W środku Festiwalu Kultury Żydowskiej w sercu Kazimierza wpadam na zupę cebulową i tapas do Bagelmama, gdzie spotykam Kingę, dziewczynę rodem z Nowej Huty duszą z Seattle. Między jednym a drugim kęsem bajgla zaczynamy gaworzyć o pop-kulturze, wyborach prezydenckich w USA, emigracji, dwujęzyczności i grunge’owych latach 90. >>



