Wybitny ukraiński politolog – Mykoła Riabczuk, obszernie i bezpardonowo odnosi się do zbioru „Nowa Europa Wschodnia: Ukraina, Białoruś i Mołdawia”.
Wybitny ukraiński politolog – Mykoła Riabczuk, obszernie i bezpardonowo odnosi się do zbioru „Nowa Europa Wschodnia: Ukraina, Białoruś i Mołdawia”.
Rosyjska Cerkiew Prawosławna z Cyrylem Gundiajewem na czele to taka sama część rosyjskiego establishmentu, jak Federalna Służba Bezpieczeństwa, GRU, telewizja ORT, Russia Today, Instytut WNP z Zatulinem na czele, putin-jugendowska organizacja „Nasi”, Partia Liberalno-Demokratyczna Żyrinowskiego i wiele innych. >>
Niezależnie od tego, jakie decyzje podejmie Parlament Europejski i jakimi środkami posłuży się prezydent Janukowycz, kontrowersje wokół Bandery z pewnością nie znikną z życia Ukrainy. A wszystko dlatego, że ich istotą nie jest historia, polityka czy ideologia, ale tożsamość.
![]()
Społeczeństwo ukraińskie chociaż jest podzielone na liniach etnicznych, regionalnych czy językowo-kulturowych, to nie jest rozbite. A co najważniejsze – praktycznie wszyscy obywatele uznają nienaruszalność granic państwa, nie popierają regionalnego separatyzmu, nie pochwalają rozwiązań siłowych w konfliktach, a co za tym idzie, skazani są na budowanie nowoczesnego narodu i tożsamości narodowej w ramach istniejącego już kraju. Jednak wydaje się, że można mieć przynajmniej dwa zastrzeżenia, co do tego optymizmu.
Dlaczego wschodni Europejczycy wciąż spoglądają w stronę Zachodu mając wobec niego tak wielkie i często bezpodstawne oczekiwania – a robią to pomimo niezliczonych rozczarowań, otwartego lekceważenia, znieważania, domniemanych i realnych zdrad? Dlaczego wciąż infantylnie oczekują, że Zachód powinien o nich pamiętać, dbać, a czasem nawet poświęcać swoje własne interesy w imię pogmatwanych i mało zajmujących go problemów jego wschodnich sąsiadów? >>
Gdy po roku pierestrojka dotarła do Pragi, okazała się rzeczą równie wielką, piękną i niesamowitą, jak zwycięstwo czechosłowackiej reprezentacji w mistrzostwach hokejowych w 1969 roku. Była to naprawdę aksamitna rewolucja. I wtedy znowu poczułem się na krótką, ale niesamowicie szczęśliwą chwilę Czechem. Słowakiem. Niemcem. Węgrem. Bułgarem. >>