kultura enter miesięcznik wymiany idei

kultura enter miesiecznik wymiany idei


SA-GA O ARTYŚCIE I POECIE ALEKSEYU ZHDANOVIE, opowiedziana przez osobę, która nigdy nie znała Zhdanova, i dlatego całkiem zmyślona

Poznałam go już po tym, gdy odszedł. Na początku zobaczyłam jego przygnębienie, potem usłyszałam jego imię, które coraz częściej zaczęło pojawiać się w moim otoczeniu, następnie dowiedziałam się, że jest poetą i, nareszcie, do mojego życia wkroczył jego mit. >>



,

, , ,

Bismarck: “Obecnie znajduję się w sytuacji całkowitego zablokowania”

W jego wykonaniu to nie jest zwykła realizacja twórczej koncepcji, jak jest to w przypadku rosyjskiej grupy artystycznej „War”. On sam jest Wojną, ale wojną w stylu białoruskim. >>




,

, ,

Słów parę o artyście Gienie Hackiewiczu-Minskim

Była pewna cecha w wyglądzie Gieny Hackiewicza, którą inaczej niż promienistość nie można określić. Cały promienieje. Czerwony, błękitny, żółty – kolory kumulowały się w jego wyglądzie, żeby zabłysnąć niepowtarzalnie optymistycznym kalejdoskopowym promieniowaniem. >>



,

, ,

A.R.Cz.: “Mój proces twórczy jest bardzo fizjologiczny”

Jego prac nie można określać jako przerażające czy okropne. Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka pojawia się strach, ale nie sposób jednak oderwać się od tych „historii”. To jest piękno odrażające, piękno grozy rzeczywistości, która jest obecna w naszym życiu. >>





,

, ,

Białoruscy freakmani (Belarusian freaks)

Przy wyjściu z metra stale stoi kobieta w długim szarym palcie. W ręku ma walizkę. Nic szczególnego. Szara kobieca postać. Szare do ziemi palto. Szara walizka. Z szarych ust dobiega cię szept: „Chłopaki, papierosy, papierosy!”. >>



,

, ,

Pociągają mnie skrajności

W grudniu ubiegłego roku Białoruski Wolny Teatr (WT) znalazł się w warunkach bycia nie tylko „po tamtej stronie” kultury białoruskiej, ale w zasadzie poza Białorusią. Widz, który ma potrzebę innej, niezręcznej, prowokującej sztuki, z pewnością w tym roku został pozbawiony teatru.
>>




,

, , ,

Mihail Hulin „Wystawa rysunku NIE dziecięcego” Galeria Sztuki Współczesnej „Ŭ” Maj–czerwiec 2010 roku

Artysta „studiuje” bohaterów współczesnych komiksów oraz kreskówek, żeby – wykorzystując dodatkowe wyrazy i przedmioty – tworzyć nowy kontekst dla interpretacji.

>>



,

, ,

Nie jesteśmy zespołem demonstrantów, raczej zespołem „istniejących absurdów”

Ilyę Charapko-Samokhvalova, lidera projektów muzycznych Cassiopeia oraz Petlya Pristrastiya, dziennikarze białoruscy określają „bohaterem lirycznym” i „fenomenem białoruskiej muzyki alternatywnej”. W tym roku Ilya po raz drugi został nominowany do znanej w Rosji nagrody w dziedzinie muzyki alternatywnej Wilk Stepowy (Steppenwolf). >>




,

, ,

ODWIECZNE W PRZEMIJAJĄCYM: strategie białoruskiego street artu

W tym roku w dniach od 23 czerwca do 22 lipca w Galerii Sztuki Współczesnej „Ŭ” realizowany był projekt „Aeternus et momentum”. W ramach projektu odbyła się prezentacja białoruskiego artysty, przedstawiciela street artu, Andreya Busla, a także dyskusja na temat tego kierunku oraz eksperymentalny koncert muzyczny. >>



,

, ,

Kim Hadziejeu

Kim Hadziejeu lub po prostu Kim – legendarny dysydent oraz unikatowy miński intelektualista z czasów radzieckich. To żywa encyklopedia, nauczyciel wielu utalentowanych chłopaków oraz dziewcząt, którzy jak muszki roili się dookoła niego w latach sześćdziesiątych–dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. >>



,

, ,

Група „Замак” – незавершаная рэвалюцыя

Стварэнне люблінскай групы «Замак» аказалася значным не толькі з мясцовай, але агульнапольскай перспектывы,. Можна сказаць, што гэта, безумоўна, найлепш падрыхтаваная «мастацкая рэвалюцыя» у польскім асяроддзі, звязаным з сучасным мастацтвам апошняга паўстагоддзя. >>



, ,

Мікалай Смачыньскі – вытокі вобразаў

Мастак распачаў працоўны працэс у рэальнай прасторы: здзёр з падлогі сінтэтычную плітку, змясціў яе на сцены галерэі, зрабіўшы своеасаблівую інверсію, змяніўшы пункты арыентацыі, узняўшы звычайную рэч да рангу татальнай перабудовы інтэр’еру. >>



, ,

Перформанс у Любліне*

Люблін быў адным з нешматлікіх гарадоў, дзе мастакі мелі магчымасць свабоднага самавыяўлення ў складаныя 1970-1980 гады. Адсюль паходзяць творцы, якія сёння лічацца галоўнымі прадстаўнікамі польскага перформансу. Не здзіўляюць словы Збігнева Варпэхоўскага, які ў 1984 г. напісаў: „[…] Люблін бачыў найбольш перформансаў”. >>



, ,

Уладзімеж Бароўскі – адмова ўдзелу ў мастацтве

Дзейнасць Бароўскага палягала ў «бесперапынным падважванні папярэдніх дасягненняў». Ці можна было пайсці далей? Хіба толькі пакінуўшы артыстычнае жыццё, не прымаючы гульні з art world’ам, не абдумваючы стратэгіі, адмаўляючыся ад удзелу, выбіраючы маўчанне, што мастак і ўчыніў. >>



, ,

Riders of the Lost Black Volga – згубленае звяно трансавангарду

Непасрэднае разуменне жыцця як матэрыі ў спалучэнні з неабмежаваным уяўленнем і мэтанакіраванасцю вызначалі спецыфіку трансавангарду ў люблінскім разуменні. Riders of the Lost Black Volga сталі голасам свайго пакалення. >>



, ,

Адкрытая галерэя

З Вальдэмарам Татарчуком, мастаком і дырэктарам галерэі “Лабірынт” размаўляе Марцін Лахоўскі. >>




, ,

Перагіны ў бок магчымасці

Калі мы вызначалі прынцыпы дзейнасці Белай галерэі, то падкрэслівалі, што будзем паказваць мастацтва маладых, і да сёння гэта не змянілася. Я часам думаю, што гэта непаразуменне – мы працуем ужо 26 год і да гэтай пары не з’явіліся маладыя, якія б павывозілі нас на тачках.

>>





, ,

Мара аб новым мастацтве

Пра галерэю «Конт», Люблінскае Таварыства заахвочвання мастацтва і Семінары Культуры са Збігневам Сабчуком размаўляе Марта Рычкоўска. >>




, ,

Люблінская карта галерэй сучаснага мастацтва

Гісторыя люблінскіх галерэй сучаснага мастацтва пачалася ў палове 1950-х. Найстарэйшая з іх – Бюро Мастацкіх выставаў (BWA) – была створаная ў 1956 годзе, і ў наступныя дзесяцігоддзі здзейсніла шматлікія шматлікія мастацкія праекты.  Апрача BWA, асабліва важнае месца займаюць Белая галерэя,галерэя “Конт”, а таксама самая маладая з іх, звязаная з Люблінскім Таварыствам заахвочвання мастацтва – галерэя Ліпова, 13. >>



, ,

Некаторыя культурніцкія падзеі ўЛюбліне

>>




, ,

Grupa „Zamek” – niedokończona rewolucja

Powstanie lubelskiej grupy „Zamek” okazało się znaczące nie tylko w perspektywie lokalnej, ale i ogólnopolskiej. Można powiedzieć, że była to zdecydowanie najlepiej przygotowana „rewolucja artystyczna” w polskim środowisku związanym ze sztuką współczesną ostatniego półwiecza.

>>



,

, ,

Mikołaj Smoczyński – źródłowość obrazów

Artysta zainicjował proces pracy w realnej przestrzeni: zdarł z podłogi płytki PCV, umieszczając je na ścianach galerii, dokonując swoistej inwersji, zmiany punktów orientacji, monumentalizując zwykły przedmiot do rangi totalnej aranżacji wnętrza.

>>



,

, ,

Performans w Lublinie*

Lublin był jednym z nielicznych miast, gdzie artyści mieli możliwość swobodnej wypowiedzi w trudnych latach 70. i 80. Stąd pochodzą artyści, dziś uchodzący za czołowych reprezentantów polskiego performansu. Nie dziwią słowa Zbigniewa Warpechowskiego, który w 1984 r. napisał: „[…] Lublin oglądał najwięcej performance’ów”. >>



,

, ,

Włodzimierza Borowskiego odmowa udziału w sztuce

Aktywność Borowskiego polegała na „permanentnym kwestionowaniu dotychczasowych osiągnięć”. Czy można było pójść dalej? Chyba tylko wycofując się z życia artystycznego, nie podejmując gry z art worldem, nie obmyślając strategii, odmawiając udziału, wybierając milczenie, co też artysta zrobił. >>



,

, ,

Riders of the Lost Black Volga – zagubione ogniwo transawangardy

Bezpośrednie traktowanie życia, jako materii w połączeniu z nieokiełznaną wyobraźnią i determinacją, jaka cechowała artystów, stanowiły o specyfice transawangardy w lubelskim wydaniu. Riders of the Lost Black Volga stali się głosem swojego pokolenia. >>



,

, ,

Galeria Otwarta

Z Waldemarem Tatarczukiem, artystą i dyrektorem Galerii Labirynt rozmawia Marcin Lachowski. >>




,

, ,

Przeginania w kierunku możliwości

Kiedy ustanawialiśmy założenia Galerii Białej, podkreślaliśmy, że będziemy pokazywać sztukę młodych i do dziś nic się nie zmieniło. Myślę czasem, że nieporozumieniem jest to, że funkcjonujemy już 26 lat i do tej pory nie pojawili się młodzi, którzy wywieźliby nas na taczkach.

>>





,

, ,

Marzenie o nowej sztuce

O Galerii Kont, Lubelskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych i Warsztatach Kultury ze Zbigniewem Sobczukiem rozmawia Marta Ryczkowska. >>




,

, ,

Lubelska mapa galerii sztuki współczesnej

Historia lubelskich galerii sztuki współczesnej sięga połowy lat 50. Najstarsza z nich – Biuro Wystaw Artystycznych (BWA) – została powołana w 1956 roku, realizując wiele pionierskich przedsięwzięć artystycznych w kolejnych dekadach. Obok niej szczególnie ważne miejsce zajęły Galeria Biała, Galeria Kont, oraz najmłodsza z nich, związana z Lubelskim Towarzystwem Zachęty Sztuk PięknychGaleria Lipowa 13.

>>



,

, ,

Polska na Praskim Quadriennale

Z Ewą Machnio i Agatą Skwarczyńską, kuratorkami sekcji narodowej, architektonicznej i prezentacji kostiumu ekstremalnego, autorkami oprawy plastycznej rozmawia Justyna Czarnota. >>





, ,

Współczesne kolekcje sztuki

Dynamicznie rozwijająca się sieć publicznych kolekcji w Polsce w ostatnich latach zmieniła krajobraz sztuki w Polsce.  Do dawniejszych instytucji muzealnych, galeryjnych dołączyły regionalne kolekcje sztuki – Zachęty Sztuk Pięknych. Ich pojawienie się wpłynęło na strukturę rynku sztuki, ale też prowokuje do namysłu nad założeniami i powinnościami publicznych kolekcji. >>



, , ,

Paradoksy i pułapki sztuki kolekcjonowania sztuki

Przypuszczam, że większość dzisiejszych problemów dyskutowanych w temacie kolekcjonowania sztuki da się sprowadzić do jednego pytania/metafory: czy kolekcjonować suknie balowe, czy przepocone (nawet w słusznej sprawie) podkoszulki?  >>



, , ,

Prawne aspekty tworzenia i prowadzenia społecznej kolekcji sztuki współczesnej

W obowiązujących przepisach brakuje legalnej definicji społecznej kolekcji sztuki współczesnej. Oczywiście w sensie instytucjonalnym nie każdy będzie mógł dowolnie nią dysponować, jednak brak definicji pozwala na zachowanie szerokiej autonomii podmiotom tworzącym takie kolekcje. >>



, , , ,

Kolekcja jako źródło cierpień, czyli zrzędzenie i utyskiwanie

Po co gromadzić dzieła sztuki, grzebać się w przeszłości, patrzeć jak te nowo nabyte starzeją się i porastają kurzem, jak ich siła oddziaływania się zmienia, jak boleśnie weryfikuje je czas. Czy nie lepiej zajmować się żywą sztuką, tu i teraz realizować efemeryczne projekty? >>



, , ,

Kolekcja na wystawie. O sposobach prezentacji zbiorów sztuki współczesnej Lubelskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych

Wystawa jest przestrzenią przemiany, w której transformacji doznają wchodzące w skład zbioru przedmioty, gdzie wchodząc sami doznajemy transformacji. W każdym razie i w jakimś sensie przestrzeń wystawy to przestrzeń aktywna, działająca. >>



, , ,

Lubuska Zachęta Sztuki Współczesnej – bez rekapitulacji

Lubuska Zachęta Sztuki Współczesnej powstała jako ostatnie chyba ze stowarzyszeń społecznych kolekcji w Polsce. Region lubuski, sztucznie wygenerowany przez powojenną geopolitykę, wydawał się być dobrym polem do testowania możliwości społeczeństwa obywatelskiego.  >>



, , ,

Kolekcja jako strategia kuratorska. Na marginesie koncepcji budowy kolekcji Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu

Po ponad dziesięciu latach od ogłoszenia przez krytyka „epoki kuratorów” sytuacja nie uległa zmianie, a kurator to wciąż osoba kluczowa dla obiegu sztuki. >>



, , ,

Krótka historia Międzynarodowej Kolekcji CSW Zamek Ujazdowski (1990-2010)

Kolekcję Sztuki Współczesnej CSW na tle innych zbiorów tego typu wyróżnia jej międzynarodowy charakter. Jednocześnie przedstawia ona reprezentatywne przykłady zbieżności inspiracji i praktyk w obszarze sztuki światowej ostatnich lat, pozwalając zarazem na identyfikację autonomicznych cech sztuki polskiej.

>>



, , ,

Prezentacja Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych

Dolnośląska Zachęta powstała po to, by umożliwić ludziom kontakt ze współczesną sztuką i zachęcić do obcowania z nią. >>



, , ,

Klasyk inaczej

Mając niespełna sześćdziesiąt lat spostrzegam, że jestem właściwie pejzażystą. […] Czuję się w pejzażu cudownie, zwłaszcza takim, gdzie nic nie ma poza ciszą i samotnością, a zwłaszcza żadnych ludzi, którzy przeszkadzają gapiąc się.

>>



,

Iluzja albo konkret. Rzecz o Mikołaju Smoczyńskim (1955-2009)

Interesowały go uniwersalia w znaczeniu najważniejszych wyróżników estetycznych uniwersalnego obrazu/odbicia. W swych pracach pozostawiał okruchy/ślady swej egzystencji.  >>




Eros, Tanatos i pokoje dziecinne

Patrzyłam kiedyś, jak mała dziewczynka bawiła się lalką, i nagle od strony tej dziewczynki zaczęły dobiegać dziwne dźwięki. Głośne i jakieś nieludzkie, do niczego nie pasujące. Potem chwila przerwy i znowu. Przerwa i znów, jakby ktoś bardzo powoli puszczał w ruch jakąś upiorną maszynerię. To dziewczynka rozmawiała z lalką i te wydobywające się z trzewi dziewczynki trzaski i dudnienia to były właśnie kwestie lalki. W przerwach zaś dziewczynka mówiła za siebie, zupełnie normalnie. >>



Fizjologia kreski. O Schulzowskich rysunkach Benka Homziuka

Rysunki Benka Homziuka pulsują – tak, jak pulsuje proza Schulza. I tu, i tam formy roją się niepokojąco. Świat, z jednej strony, jawi się jako ledwie pozszywany z postrzępionych kawałków starego, przetartego płótna, z drugiej zaś – jako całkowity, przemyślany projekt niewidzialnego Reżysera.

>>



,

Rozmowa z Joanną Polak o współczesnej animacji artystycznej i filmoterapii

Staram się tworzyć dla określonej grupy odbiorców o konkretnych potrzebach psychoterapeutycznych, tak, aby moje filmy mogły być wykorzystane w terapii. Pozbywam się wyrzutów sumienia, takich jak na przykład tworzenie tzw. „sztuki dla sztuki”.Nie chcę robić sztuki o niczym. >>



,

César – między realizmem a eksperymentem

Za pomocą metalowych odpadów i złomu oraz materiałów syntetycznych, César wyczarował jeden z najbardziej przekonujących symboli nowoczesności drugiej połowy XX wieku. >>




Budzenie się grozy. Aspekty fotografii polskiej lat 30. XX wieku i podczas II Wojny Światowej

Nikt z fotografujących oblicza Polski lat 30. XX wieku — w tym Kazimierza nad Wisłą, Lublina czy innych regionów — nie spodziewał się tego, co stało się podczas II Wojny Światowej. >>



,

Itzhak Danziger

- Dlaczego to Chagall maluje Kneset, a nie malarz rdzennie izraelski? Związany z lokalnym kontekstem?
- Ale to właśnie Chagall bardziej pasuje do Żydów!
To fragment dyskusji z sympozjum na temat sztuki izraelskiej z 1966 r. Izraelskość Chagalla podważał Itzhak Danziger, jeden z artystów związanych z lewicowym ruchem Nowych Kananejczyków. >>





Czas wędrowania i czas osiedlenia. Zatrzymane tabory w fotografii Andrzeja Polakowskiego

Kiedy wiosną 1964 roku delegacje lokalnych urzędników ogłosiły przygotowującym się do opuszczenia kwater Cyganom, że w tym roku tabory nie wyruszą, nikt nie był w stanie przewidzieć  skutków tej akcji. Członkowie starszyzn dali się skusić obietnicą przydzielenia mieszkań i zapewnienia miejsc pracy i tylko nieliczne rodziny podjęły tradycyjną wędrówkę. >>



, ,

Rozmowa z Iryną Marczenko o historii i drogach rozwoju współczesnej sztuki ukraińskiej

Historia sztuki Ukrainy to miszmasz paradoksów, niezgodnych, często przeciwnych zjawisk, które pojawiały się w tym samym czasie. Warunki, w jakich to się odbywało stworzyły unikalny kulturowy kontekst. Nie znajdziemy do niego analogii w światowej historii sztuki.  >>




,

Paralele. Ukraińska sztuka mediów

Na Ukrainie technologia mediów jest pojęciem nowym. Ma ono duży potencjał, ale póki co do tego nowatorskiego podejścia stopniowo przyzwyczajają się nie tylko artyści, ale i ich publiczność. Art-media mają sens tylko wtedy, kiedy docierają do swoich odbiorców. Póki co Ukraina stawia pierwsze kroki w tym kierunku. >>



, ,

Rewolucyjna Przestrzeń Eksperymentalna – rewolucyjna przestrzeń Kijowa

Podczas obchodów rocznicy Rewolucji Październikowej w roku 2005 grupa R.E.P. niosła transparenty z podobiznami Warhola i Beuysa. Hasło Warhola: „Oh, when I will be famous, when it will happen?” użyte jako manifestacyjny slogan nie wnosiło zupełnie nic. Uświadamiało natomiast propagandowy charakter takich wystąpień. >>



,

Żonglerka tożsamości. Bachtin-Sherman-Kozyra-Osika

Według Bachtina, człowiek istnieje jako „ja” i „inny”, te dwa elementy są nierozłączne i wzajemnie się uzupełniają. Nabywanie samoświadomości polega na odnalezieniu siebie w „innym” i „innego” w sobie. Autor natomiast (artysta) dysponuje tak złożoną i wielobarwną osobowością, iż jest w stanie obdzielić nią stworzone przez siebie postaci, nadając im status pełnowymiarowych indywidualności. >>



, ,

Paradoks Formy Otwartej

Osiedle Słowackiego Oskara i Zofii Hansenów  to realizacja Formy Otwartej, architektura zaprojektowana tak, by możliwie swobodnie przekształcać i rozwijać ją w zależności od potrzeb, architektura dla ludzi, a nie przestrzenny fetysz, pomnik stworzony dla uwielbienia fundatora i twórcy. Czy można traktować Formę Otwartą tak, jak traktuje się zamknięte formalnie, skończone dzieła architektury historycznej? >>



, ,

Zamość i Auschwitz – po obu stronach utopii

W 2006 roku Mirosław Bałka wziął udział w międzynarodowym projekcie dotyczącym przestrzeni miejskiej „Ideal City – Invisible Cities” (Zamość – Poczdam) w Zamościu. Stworzył ścianę, która swoją formą i wymową nawiązywała do obozu w Auschwitz. Tym sposobem skierował dyskusję o utopii idealnego miasta w obszar, w którym utopia zmaterializowała się wraz z najgorszymi jej konsekwencjami. >>



, ,

Miasta idealne – utopie i realizacje

Od początku, od narodzenia człowiekowi towarzyszą marzenia i fantazje zrodzone z pragnienia. Homo sapiens produkuje narzędzia, żywność, odzież i tworzy schronienia. Tak zaczynano. >>



, ,

Miasto twórcze w kontekście Europejskiej Stolicy Kultury – spełniające się marzenie

Załóżmy, że jesteśmy miastem, które otrzymało tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Czy nie damy „omamić się złotem”? Czy starczy nam sił, by zbudować miasto twórcze – miasto, w którym ma odzwierciedlać się pomysł zapoczątkowany w 1985 roku przez ówczesną minister kultury Grecji – Melinę Mercouri. Była ona jedną z najsłynniejszych aktorek europejskich, która do idei desygnowania miast jako kulturalnych stolic Europy musiała przekonać wielu takich, którzy słysząc słowo „kultura” – „może nie sięgali od razu po rewolwer, ale dawali wyraźne oznaki zniecierpliwienia lub głębokiego znudzenia”. >>



,