Struktura przestrzenna miasta jest artefaktem danej epoki. Spojrzenie na zapis przestrzenny funkcjonowania społeczności, na fizjonomię miasta pozwala porównywać cechy poszczególnych jego użytkowników. >>
Struktura przestrzenna miasta jest artefaktem danej epoki. Spojrzenie na zapis przestrzenny funkcjonowania społeczności, na fizjonomię miasta pozwala porównywać cechy poszczególnych jego użytkowników. >>
W środku Festiwalu Kultury Żydowskiej w sercu Kazimierza wpadam na zupę cebulową i tapas do Bagelmama, gdzie spotykam Kingę, dziewczynę rodem z Nowej Huty duszą z Seattle. Między jednym a drugim kęsem bajgla zaczynamy gaworzyć o pop-kulturze, wyborach prezydenckich w USA, emigracji, dwujęzyczności i grunge’owych latach 90. >>
Pogaństwo to jeden z wielu sposobów na życie, jedna z wielu religii, jakie na świecie istnieją, dla wielu młodych ludzi to także ścieżka duchowego rozwoju stanowiącego doskonałą alternatywę do wszechogarniającego konsumpcjonizmu. >>
Wynikający z zasad wiary zakaz zapisywania się w rejestry, podpisywania dokumentów, zaznaczania swojej obecności i nieufność wobec administracji państwowej sprawiły, że początkowo praktycznie niemożliwym było zrobienie portretu staroobrzędowca. >>
Cross-dressing, bal, uliczna parada, hałas kołatek, morze alkoholu i słodyczy? To nie Rio de Janeiro ani Wenecja, ale każda żydowska wspólnota co roku w okolicach lutego i marca. >>
Chcieliśmy pokazać światu, że człowiek może wszystko, że jedyne realne ograniczenia są w nim samym, że marzenia się nie spełniają, to my je spełniamy… >>
Relacja Prezydenta International Romani Union z wizyty w Rumunii, spotkania z tamtejszym królem Romów oraz komentarz do wydarzeń związanych z emigrantami romskimi we Francji i polityką Nickolasa Sarkozy’ego.
Stanisław „Stahiro” Stankiewicz
Zmiana w sposobach funkcjonowania społeczności romskich na świecie jest nieuchronna. Przeszkodami są stereotypy i dystans etniczny, jednak głównym problemem jest poprawność polityczna. >>
wielokulturowość
nr 31 luty 2011
dyskryminacja, mniejszości narodowe, stereotypy narodowe, wielokulturowość
Będąc w Beskidzie Niskim, każdy względnie błyskotliwy podróżnik zauważy odmienność tego regionu, a to, nie tylko ze względu na szczególny charakter pofałdowanego terenu bardzo pięknego i niepowtarzalnego zresztą, ale przede wszystkim ze względu na liczne świadectwa kultury łemkowskiej.
Jakim przeobrażeniom uległa świadomość tancerzy z plemienia Nuna po tym, gdy udali się w wielką podróż do odległego i nieznanego Wrocławia? Czy paradoksalnie to spotkanie z Innym, które widzom Brave Festival przybliżyło ginącą tradycję, nie przyczyni się do jej szybszego rozpadu w miejscu, skąd pochodzi? W tym właśnie tkwi całe ryzyko międzykulturowych kontaktów – ich długofalowych skutków nigdy nie można do końca przewidzieć i zaplanować. >>
Gdyśmy już wyjechali, to milicja zaczęła nas prowadzić. Nie pozwalali prosić, ani wróżyć, nie pozwalali palić ognisk, nie było na czym ugotować. Jak zapaliliśmy ognisko, dostawaliśmy kolegium. Tak zakończył się polski rozdział Baro Drom (Wielkiej Drogi).
Wszędzie dokoła gdzie okiem nie spojrzeć /
Wiatr zatarł ślady dumnego narodu /
Odeszli dzicy nieskromni odeszli… do Polski >>
Rozmowa z Adelą Głowacką ze Stowarzyszenia Romów „Romano Waśt” – Pomocna dłoń”. >>
Na placu po byłej betoniarni, położonym obok ogrodzonej części cmentarza żydowskiego rozpoczęto prace porządkowe. Wykopano szczątki ludzkie. Prezes firmy, która nabyła ten teren od syndyka masy upadłościowej betoniarni nie wiedział, że kupuje cmentarz.
Literatura romska w Polsce przez wiele stuleci po prostu nie istniała. Historia ludu bez ziemi egzystowała przede wszystkim dzięki przekazowi słownemu, na przestrzeni wieków obrastała w mity i legendy.
Postanowiliśmy wejść w środowisko społeczności lubelskich ośrodków dla cudzoziemców. Chcieliśmy zbliżyć się do „nich”, aby mogli lepiej zrozumieć „nas”. Istotnym był również fakt zmierzenia się z własnymi uprzedzeniami i zweryfikowania posiadanych stereotypów. Chcieliśmy sprawdzić, jak wiele czeka nas pracy nad sobą i w środowisku, do którego weszliśmy oraz tym, z którego się wywodzimy. >>
Kiedy wiosną 1964 roku delegacje lokalnych urzędników ogłosiły przygotowującym się do opuszczenia kwater Cyganom, że w tym roku tabory nie wyruszą, nikt nie był w stanie przewidzieć skutków tej akcji. Członkowie starszyzn dali się skusić obietnicą przydzielenia mieszkań i zapewnienia miejsc pracy i tylko nieliczne rodziny podjęły tradycyjną wędrówkę. >>