Strona główna/Demokracja a teoria architektury i urbanistyki (cz. 3)

Demokracja a teoria architektury i urbanistyki (cz. 3)


Samoświadomość w mieście

Frank Duffy: „Rolą architektów i urbanistów jest wynalezienie, w skali globalnej kombinacji rzeczywistych miejsc i wirtualnych sieci by pomieścić wysoce mobline i wymagające jednostki wolące spotykać się fizycznie jedynie, jeśli konfrontacja twarzą w twarz może w oczywisty sposób dodać wartość do ich pracy.”1 Podejście bardziej kapitalistyczne nawiązujące do klasy kreatywnej Richarda Floridy.

Świadomość roli jaką może odgrywać architektura i przestrzeń miejska dla procesów społecznych jest współcześnie rozwijana w działalności architektonicznej m.in. przez studio Coop Himmelb(l)au i dotyczy w dużym stopniu wyzwalania myślenia o przestrzeni miejskiej z kulturowych ograniczeń, co przejściowo, uwidaczniało się w dekonstruktywistycznych formach. „Rewolucyjne oddziaływanie polityczne architektury pochodzi nie od siły narzucenia masowych demokratycznych zachowań poprzez nowy obraz porządku, w którym nadzieję pokładał modernizm, ale od faktycznej zdolności budynku do wyzwalania w ludziach uczucia swobody i chęci działania – w dobrej lub złej wierze, z całym ryzykiem, niepewnościami i sprzecznościami zawartymi w pojęciu wolności.”2

W innym projekcie „Talking cities” studio projektowe heri&salli analizuje złożoność przestrzeni fizycznej: „Architektura składa się zawsze z jednego elementu, który widzimy i z jednego, którego nie widzimy. Obecność jest zatem byciem jednego lub drugiego – materialnego lub pomyślanego. Obydwa elementy nie są oddzielone od siebie, nie dają się także oddzielnie odczytywać. Zdecydowanie bardziej są dwoma elementami w jednym, które odczytujemy zawsze razem – inaczej nie bylibyśmy w stanie pojąć widzianej przez nas architektury. W tym sensie architektura opowiada nam pewną historię, o czasie, o jego początku, o jego źródle i o jego nieodzowności”.3

Studio stara się zatem wprowadzać w życie projektowe stanowisko Palasmaa – o jedności światów psychicznego i fizycznego. Jest ono też dostrzeżeniem proaktywnej roli użytkownika przestrzeni wyrażonej początkowo przez Lefebvra4 i rozwiniętej przez Maurice Merleau-Ponty’ego. Fenomen miejsca polega zatem na jego istnieniu niezależnym oraz jednoczesnym oddziaływaniu na człowieka, dla którego jest ono elementem jego indywidualnego procesu poznawczego. Udane połączenie tych dwóch światów wymaga pełnego autentyzmu w działaniu. Wartości zapisane w przestrzeni odbierane w procesie poznawczym kształtują wrażliwość człowieka, a poprzez swój fizyczny byt (formę) reprezentują istotne dla niego wartości.

Kenneth Frampton w swoim rozumieniu Heideggerowskiej „Przestrzeni” broni doświadczania architektury w sposób fundamentalnie fenomenologiczny przed naukowo-technicznymi atakami wywieranymi przez masową kulturę utożsamianą przez niego z modernizmem. Opór ten doprowadził go do propozycji dialektyki celów i środków – miejsca i produkcji5. W konsekwencji Frampton stworzył pięć par dialektycznych: „przestrzeń / miejsce”; „typologia / topografia”; „scenograficzne / architektoniczne”; „sztuczne / naturalne”; „wizualne / dotykowe”.6

Pierwsza opozycja pomiędzy przestrzenią i miejscem nawiązuje do dwóch alternatywnych koncepcji przestrzeni Heideggera: starorzymskiego spatium in extensione nastawionego na czysty, wymiarowalny, wizualny odbiór (tak jak u Platona), oraz teutonicznego Raum nasyconego fenomenologicznie i nastawionego na odbiór wielozmysłowy. Druga opozycja dotyczy zestawienia paradygmatu społeczno-przestrzennego uzasadniania typologii budynków z konkretnością, ukorzenieniem budowli opartych na właściwościach topografii, ekologii i klimatu.7

W trzeciej opozycji Frampton bardzo ciekawie kontrastuje prostą scenograficzną obecność obiektu w otoczeniu z architektonicznym istnieniem budynku rozumianym jako proces ulegania erozyjnemu oddziaływaniu klimatu i czasu. Takie rozumienie architektury czyni ją aktywną w stosunku do procesu przemian społecznych będących również funkcją czasu. Jednym z celów niniejszego projektu8 jest wytworzenie „miejsca”, które Frampton konfrontuje w swoim porządku z „przestrzenią”. Analogicznie, kolejne bieguny jego par opozycji: „topografia”, „architektoniczne”, „naturalne”, „dotykowe” będą składać się na cechy pożądanej architektury autentycznie aktywizującej. Rynek – jako miejsce – musi polegać na tym, co „jednostce” fizycznie – fenomenologicznie bliskie.

Wypracowana w XX wieku antropocentryczna koncepcja percepcji przestrzeni, w XXI wieku osiągnęła punkt kulminacyjny odwracając relację. Świadomi mocy przestrzeni w kształtowaniu właściwości naszego życia, a także świadomi faktu, że to My przekształcamy ją w postaci miasta, pytając się o to, w jakiej przestrzeni chcemy żyć, powinniśmy zadać sobie pytanie – jacy sami chcemy być?

Zdolność kształtowania przestrzeni jest wykładnią zdolności organizowania sił społecznych do celów transformacji. Obserwowany na Zachodzie wzrost świadomości współistnienia obywateli i reprezentujących ich nomen omen instytucji będzie prowadził do przekształcania tych instytucji pod kątem potrzeb obywateli zlokalizowanych w konkretnym przestrzennym kontekście. Wyrazem tych tendencji jest projekt dwuletni przeprowadzony przez Berlage Institute w latach 2004-2005 na terenie Brukseli.

„Uważamy europejskie instytucje za symbolicznie podia reprezentujące ideę miasta jako miejsca przekładni [locus of translation]. Te instytucje są oddane w formie artefaktów urbanistycznych, które jasno i konkretnie artykułują odpowiedzialność władzy wobec miasta, prawo do dostępności jako prawo do obywatelstwa i wspólnotowość przestrzeni jako ostateczna reprezentacja miejskości.” 9

Manifest brukselski zwraca uwagę na konfrontację pomiędzy instytucjami demokratycznymi a miastem. W przypadku Brukseli chodzi oczywiście o instytucje ponadlokalne. Przedstawione w publikacji projekty podkreślają wagę zagadnień ściśle architektonicznych, jak np. wejście do budynku. Jaka forma czy przestrzeń jest stworzona dla budynku i jak ta konkretna forma czy przestrzeń zapewnia scenę wejścia w powiązaniu z instytucją.

„The struggle for the city is a struggle about the definition of its form.” W tych słowach zawiera się odpowiedzialność rozwiązań formalnych za oddziaływanie budynku na sposób, w jaki użytkowana jest przestrzeń miejska. „Forma architektoniczna jest konstruktywnym i teoretycznym aparatem, którego byt publiczny jest dużo mniej ekskluzywny od bytu sztuki. Przez samo bycie forma architektoniczna manifestuje definicję przestrzeni publicznej poprzez jej delimitację i tym samym zdefiniowanie sposobu wspólnotowej koegzystencji w niej jednostek.” 10 Architektura wobec misji konstytuowania miasta musi przekroczyć potrzebę egotycznego spełnienia osoby architekta na rzecz pokornych form najlepiej opisujących miejskie życie.11

Wydobycie przez Framptona kontrastujących par stworzonych przez: Juergena Habermasa: środowisko życia versus system i Paula Ricoeur’a: cywilizacja uniwersalna versus kultury narodowe umożliwia określenie dialektyczne procesu liberalnych celów unowocześniania umożliwionego przez operujące globalnie technologie, za cenę osłabienia lub wręcz wykorzenienia regionalnych i narodowych tradycji, w tym ciągłej sztuki budowania.12 Proces ten rozumiany jako postępująca unifikacja przestrzeni i oddzielanie jej od doświadczenia użytkownika jest konfrontowany z tradycją projektowania wspólnotowego w pracy Eduardo Lorenzo.13

Architektura nowoczesna versus wernakularna a demokracja

Przestrzeń demokracji to osiągnięcie celu: wysoka jakość przestrzeni tożsama z poszanowaniem drugiego człowieka. Nowoczesna architektura, aby stać się synonimem współczesnej demokracji musi upodmiotowić lokalną społeczność.

Czy zawsze WOLNOŚĆ (podróżowania, wyborów, itd.) oznacza OTWARTOŚĆ i analogicznie, czy LOKALNOŚĆ to zawsze ZAMKNIĘCIE (prowincjonalizm, przyzwyczajenia, niechęć do zmian, itd.)?

Współczesna architektura, w doświadczaniu miasta polegająca coraz bardziej na intuicji i zmysłach, może być pochodną reakcji przeciwko dominującemu trendowi przestrzennemu XX wieku. Zakłada ona odrzucenie homogenicznej przestrzeni modernizmu, potrzebę stworzenia nowego sensu „toposu” w mieście oraz powrót do subiektywnego patrzenia na świat.14

„Twórcy nowej prostoty zakwestionowali ten rodzaj architektury high-tech, która zmieniała centra wielkomiejskie w samowystarczalną, narcystyczną przestrzeń zbudowaną z nakierowanych na siebie wzajemnie architektonicznych ekranów.” 15 Vittorio Magnago Lampugnani określił budynki Normana Fostera czy Richarda Meiera mianem pięknych i imponujących, lecz niereprezentujących naszego pokolenia. Są zbyt eleganckie, zbyt gładkie, zbyt wzniosłe, zbyt naiwnie zapatrzone w postęp – jednym słowem zbyt optymistyczne.16 Ideę samoograniczania – tego, co Ulrich Beck nazywa logiką mediacji wypierającą logikę dyferencjacji i izolacji (czyli tę wykładaną przez Framptona) – w socjologii wiąże się z refleksyjnością, w filozofii z nową racjonalnością, a w architekturze nazywa „nową prostotą”.17 Chodzi tu jednak więcej niż o zrównoważony rozwój.

Aby architekt mógł właściwie skalibrować swoje projektowe działanie, powinien pamiętać o trzech współczesnych utopiach zarysowanych przez Vittorio Magnago Lampugnagniego jako wnoszących wkład do społecznej samoświadomości :

  • Prostota – jako pobudzenie kontemplacji i refleksyjności;
  • Neutralność – dzięki której wzmacniają się uniwersalność i ponadczasowość odpowiadające trwaniu publicznych obiektów;
  • Normalność – obiekt/przestrzeń tworzona od nowa nie musi być nowa za wszelką cenę. Musi mieć ku temu podstawy: „Jest dużo za dużo nowego. I dużo za dużo nie ma dla tego podstawy”.

Demokracja w działaniu

„W ustroju demokratycznym nie istnieje jeden wszechwładny budowniczy. Przynajmniej nie w sferze publicznej.” (Hans Luz)

„U podstaw demokracji leży udział społeczeństwa w sprawowaniu władzy. Niezbędne jest nasze uczestnictwo w życiu – w życiu wspólnoty lokalnej i tej globalnej.” (Maciej Lewandowski, Maria Ryczer)18

Praca magisterska – ostatni próg przed zanurzeniem się w realnym działaniu – to dobry moment do powtórnego zadania sobie pytania o rolę architekta we współczesnym społeczeństwie. Czy wymagane przez proces kształtowania przestrzeni miejskiej umiejętności w polach: architektury, urbanistyki, zarządzania projektem, projektowania miejskiego, planowania miejskiego, edukacji architektonicznej oraz przestrzennej, mediacji społecznej, mogą być jeszcze świadczone przez jedną osobę, czy przez wiele osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach zgodnie z własnymi predyspozycjami i naturalnie ograniczającymi się do tych predyspozycji, a co za tym idzie potęgując potrzebę dodatkowej komunikacji. Czy wreszcie zweryfikowany powinien zostać sposób przyuczania do zawodu, aby tworzył więcej realnych sytuacji do ćwiczenia w komunikowaniu własnych predyspozycji i wiedzy, bądź, aby dawał więcej pola i narzędzi do przeprowadzania działań niekonwencjonalnych lub występujących z głównego prądu.

Tworzenie form i miejsc wychodzących naprzeciw i rozumiejących wartości i zachowania przynależne zainteresowanym odbiorcom – poprzez pokonanie przepaści dzielącej projektanta i użytkownika to jedna z trzech strategii tworzenia poczucia identyfikacji z miejscem opisana przez von Meissa w 1990 roku.19

Druga strategia to tworzenie środowisk, które użytkownicy mogą zmieniać lub adaptować zgodnie ze swoimi potrzebami. Argumentem za taką „gościnną architekturą” miała być nadzieja na zjednoczenie masowej produkcji z indywidualną potrzebą identyfikacji. W architekturze podejście takie zostało zapoczątkowane już w latach 1960 w nurcie anarchitektury. Dzisiaj to samo podejście można przetłumaczyć na tworzenie „krzepkiej” architektury (robust architecture) podatnej na zmiany w nieprzewidywalnej przyszłości.

Trzecią możliwą strategią jest tworzenie miejsc w procesie angażowania przyszłych użytkowników. Spodziewanym efektem takich działań jest uzyskanie rozwiązań najlepiej dopasowanych do ich potrzeb. Efektem „ubocznym” jest wartość edukacyjna oraz pozyskiwanie przyszłych aktorów miejsca – osób animujących życie danego obiektu/przestrzeni.

Ustawa o planowaniu przestrzennym20 określa obszary działalności władz podlegające konsultacjom społecznym. Po formalnym wprowadzeniu obowiązku konsultacji w 1984 roku, który pozostał wtedy martwym zapisem prawnym, stopień demokratyczności planowania miejskiego zwiększono po 1989.21 Pojęcie partycypacji społecznej wprowadzono do prawa planistycznego w 1994 roku. Brak zastosowania narzędzi pomocniczych upośledził sam proces planistyczny (możliwość oprotestowania nawet poprawnych merytorycznie planów).22 W efekcie, w praktyce, pełna władza planistyczna znalazła się po stronie prezydenta miasta, który zgłaszane uwagi do planów może wedle uznania wdrażać lub odrzucać.

Zdrowy demokratyczny proces planistyczny polega na aktywnym i merytorycznym udziale mieszkańców w obszarach i okresach nie tylko wymaganych dziś prawem. Narzędzia skutecznego angażowania obywateli w sprawy miasta zostały już skodyfikowane, m.in. przez profesora London School of Economics Nick’a Watesa.23 Korzystanie z wiedzy społecznej w procesie planistycznym wynika nie tylko z tradycji partycypacji w Wielkiej Brytanii, ale również z bezpośrednich korzyści ekonomicznych i społecznych będących pochodnymi planowania uspołecznionego, a więc uwzględniającego lokalne potrzeby użytkowników na samym początku procesu projektowego. Narzędzia partycypacji, wspomagane zastosowaniem Internetu jako aparatu dwustronnej wymiany wiedzy na zasadzie opensource – mogą w przyszłości pomóc zwiększyć uczestnictwo obywateli w życiu nie tylko osiedla, ale i w życiu politycznym całego miasta.

Same środki architektoniczne mogą jednak nie wystarczyć dla zapewnienia identyfikacji mieszkańców z miejscem. W polskim środowisku architektonicznym bezprecedensowym i przełomowym wydarzeniem był konkurs Miasto i demokracja. Warszawa – przestrzeń polskiej wolności zorganizowany w 2006 roku przez Instytut Stefana Starzyńskiego, który został wygrany przez zespół architektów Marię Ryczer i Macieja Lewandowskiego. Niezwykle wartościową, docenioną przez jury konkursu, zasługą zespołu było czytelne przełożenie podstawowych wartości demokracji na rozwiązania przestrzenne. Bezprecedensowym było świadome odrzucenie nieomylności architekta i włączenie użytkowników przestrzeni w proces projektowy, którego zwycięski projekt miał być dopiero zalążkiem:

„Miejsce będzie współtworzone przez użytkowników. W nadwiślańskim centrum edukacji powstanie przestrzeń wypowiedzi i wolności, miejsce aktywności, gdzie wspólnie podejmować będziemy decyzje, tak, by nauczyć się rozumienia słów mogę, kształtuję, wpływam, chcę, uczestniczę, będę, znam swoje prawa. W projekcie partycypacja społeczna wyraża się w kilku aspektach – podstawowym jest wykształcenie świadomości i potrzeby uczestnictwa w życiu wśród odwiedzających miejsce gości dzięki uczestnictwie w odbywających się tu zajęciach, wykładach, akcjach mających na celu poznanie i pogłębienie wiedzy prowadzące do rozwoju osobowości uczestników.

Ważnym przejawem partycypacji może (naszym zdaniem powinien) stać się etap poprzedzający realizację całego projektu – etap przygotowania inwestycji, w którym formułowane są podstawowe parametry przestrzenne. Wówczas projekt powinien być poddany dyskusji publicznej – zaprezentowany na forum mieszkańców, turystów, którzy zaproszeni do tej dyskusji pomogą formułować szczegółowy program centrum, a także będą mogli wyrazić swe opinie na temat przedstawianej koncepcji. Wnioski z tej dyskusji – konsultacji społecznej – zostaną rozpowszechnione w mediach, tak by temat koncepcji rozwoju tego terenu stał się bliski mieszkańcom miasta i budził zainteresowanie jego gości. Należy rozmawiać, tłumaczyć, pytać, odpowiadać na pytania, słuchać i zmieniać propozycje, aby przestrzeń projektowana stała się jak najbliższa jej użytkownikom oraz by mogli się oni z nią identyfikować. Ten projekt jest początkiem dyskusji.

Istotą demokracji jest uczestnictwo. Niezbędne jest włączanie przyszłych użytkowników przestrzeni w proces jej kształtowania już we wczesnych fazach procesu projektowego np. w formie składania wniosków, refleksji, wyrażania opinii oraz oceny zaprezentowanych rozwiązań. W efekcie projekt jak najbardziej wyrażałby potrzeby tych, którzy będą tu przychodzić, aby posłuchać, obejrzeć, poczytać, pomyśleć, pobyć ze sobą, popatrzeć, stworzyć, marzyć, wziąć udział i współpracować. Dialog prowadzi do wzajemnego zrozumienia w życiu społecznym, co przekłada się na jakość przestrzeni, w której żyjemy i relacje między ludźmi.24

Również Rynek w Koszalinie – jako najważniejsza przestrzeń publiczna miasta, powinien powstawać w procesie otwartym na uczestnictwo użytkowników miasta: być może jeszcze biernie – poprzez rzetelne informowane ze strony inwestora o celach powstawania i przebiegu inwestycji – bądź już aktywnie, w postaci zorganizowanego w sektorze pozarządowym społeczeństwa poprzez proces konsultacji rozwiązań projektowych i zasad funkcjonowania nowej zabudowy z przyszłymi użytkownikami.25 Ten sam proces sprzyja pozyskaniu aktorów, realnych osób, które w przyszłości będą animować życie na placu.

Sztuka w przestrzeni publicznej26

Elementem upubliczniającym komunikat społeczny, upłynniającym, animującym, pobudzającym życie publiczne, niosącym ekspresję kulturową jest sztuka miejska. Oto kilka zasadniczych ról jakie przypisuje się miejskiej sztuce:

  • polityczna rola sztuki – sztuka jako narzędzie komunikacji pomiędzy miastem i politykami;
  • kapitał kulturowy miasta – pobudzanie do refleksji, wzbudzanie kreatywności – ekspresja kulturowa, o której pisał Fred Kent;
  • wspólnotowa rola sztuki – otwieranie różnych grup na resztę miasta poprzez ich bezpośrednią konfrontację;
  • sztuka wspólnoty – identyfikacja z miejscem poprzez sztukę;
  • poszerzanie wzajemnych interakcji aktorów miejskich;
  • poczucie humoru w sztuce.27

Projekt muralistyczny Muzeum Miejskiego Tony Garniera jest dowódem na to, iż kapitał kulturowy miasta może być fundowany na oddolnych przedsięwzięciach jego mieszkańców, mających na celu, w pierwszej kolejności, akumulację nadwątlonego kapitału społecznego. Pomysł francuskich muralistów sprowadzał się do przeniesienia na ściany blokowisk rysunków projektanta osiedla, Tony Garniera. Szczególnie ciekawe, z punktu widzenia zaangażowania w projekt lokalnej wspólnoty, było malowidło przedstawiające miejscową szkołę. Naniesiono na nie fotografię jednej z klas (rocznik 1938/39), którą udało się później zebrać i sfotografować przed samym muralem. Rezultatem podobnych działań było wedle badaczki, niezwykle istotne w sytuacji postępującej prywatyzacji miejsc agorapodobnych, poczucie współposiadania miejsca. Samo osiedle zostało wkrótce wpisane na listę atrakcji turystycznych miasta, umacniając tym samym kulturowe zasoby Lyonu.28

Istotą sztuki publicznej, jak przypomina Marek Krajewski, jest budowanie przestrzeni publicznej. Zdaniem Krzysztofa Wodiczki przestrzeń ta, pod nieobecność swej fizycznej postaci, musi być każdorazowo na nowo wytwarzana. Jej trwanie w czasie może mieć jedynie charakter „powidoku” czy nawiedzającego miasto widma (w postaci debaty, wspomnień, działań pozaartystycznych). Przestrzeń publiczna to, podobnie jak Derridiańska demokracja, przyjaźń czy gościnność, obietnica na zawsze w sferze obietnic pozostająca.

Podsumowanie

W niniejszym podsumowaniu chciałbym przytoczyć cztery obiekty architektoniczne będące efektem nie tylko sprawnego warsztatu architektonicznego projektantów, ale być może przede wszystkim efektem ich postawy życiowej.

Bliżej odbiorcy. Na gruncie polskim wybitnym przykładem projektowania blisko odbiorcy są obiekty sakralne Stanisława Niemczyka. Powstałe w procesie wspólnego budowania z całą społecznością parafii katolickiej, są bezpośrednią reprezentacją kluczowych dla niej wartości. Sztuką współczesnej demokracji jest stosowanie podobnego podejścia w społecznościach o zróżnicowanych celach koegzystencji, takich jak społeczność miejska.

Środowisko naturalne. W UFA Fabrik (Berlin) od lat 70-tych XX wieku prowadzone są na szeroką skalę eksperymenty z technologią budowlaną przyjazną środowisku. Oaza zieleni nasycona proekologicznymi instalacjami low- i high-tech, promieniująca na najbliższą okolicę centrum Berlina zjonizowanym, niezakurzonym powietrzem i gęstym świergotem ptaków jest empirycznym dowodem na to jak architektura może namacalnie podnosić jakość środowiska życia człowieka. UFA jest znacznie bardziej przekonująca niż nie zawsze obiektywny obraz świata prezentowany przez filozofie alterglobalistyczną i ekologiczną. Dlatego roli architekta chcącego wspierać poprawę środowiska życia człowieka należy upatrywać przede wszystkim w tworzeniu architektury współpracującej z przyrodą.

Autentyczność i żywotność. SESC (Serviço Social do Comércio) to sieć lokalnych centrów/inkubatorów obywatelskich w Brazylii. Budowanie pożądanych postaw społecznych oraz indywidualnej samodzielności poprzez sport i kulturę oraz rozrywkę powiązaną z edukacją Dla powodzenia oczekiwanych inicjatyw społecznych działania te muszą być oddane w ręce aktywnych osób pozyskanych w kilkuletnim procesie kształtowania idei i koncepcji nowego obiektu (na drodze zakrojonej na skalę lokalną kampanii informacyjnej i komunikacyjnej). Poniżej najintensywniej działający element sieci SESC Pompeia powstały w surowych obiektach poprzemysłowych w São Paulo.

Powyższy tekst jest ostatnią częścią eseju Galla Podlaszewskiego pt. „Relacja demokracji do teorii architektury i urbanistyki” będącego częścią pracy magisterskiej autora pt. Przestrzeń demokracji: zagospodarowanie rynku w Koszalinie napisanej na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej w Samodzielnej Pracowni Projektowania i Teorii Architektury pod kierunkiem prof. nzw. dr hab. arch. Ewy Kuryłowicz i obronionej w listopadzie 2009.

Poprzednie części cyklu : część 1, część 2

_________________________________________________________________________

1Richard Burdett (red.), Meta-cities: La Biennale Di Venezia – Catalogue of the 10th International Architecture Exhibition, Marsilio 2006, s. 86

2Jeffrey Kipnis o Coop Himmelb(l)au, w: Get Off My Cloud, Wolf D. Prix Coop Himmelb(l)au, Texts 1968-2005 pod red. M. Kandeler-Fritsch, T. Kramer, Hatje Kantz Verlag, 2005, tłum. wł., s. 16.

3http://www.heriundsalli.com/, grudzień 2005.

4Henri Lefebvre, The production of space (oryg. Production de l’espace, 1974), Blackwell Publishing, Oxford 1991.

5Peter Eisenman, Post-Functionalism, w : Architecture Theory Since 1968, pod red. K. Michael Hays, MIT Press 1998:2000, s. 234, tłum wł.

6The Status of Man and the Status of His Objects : A Reading of the Human Condition – pod red. Melvyn A. Hill, w : Architecture Theory Since 1968, pod red. K. Michael Hays, MIT Press 1998:2000, s. 358, tłum. wł.

7Tamże.

8Tematem pracy dyplomowej autora, której część stanowi ten esej, jest projekt rynku w Koszalinie [przyp. red.].

9Brussels. A Manifesto, Towards the Capital of Europe, Berlage Institute, NAi Publishers, Rotterdam, 2007, s. 73, tłum. wł.

10Poszerzenie pojęcia „definiowanie” zastosowanego przez Fumihiko Maki w rozważaniach o formie wspólnotowej (Collective Form, 1968.)

11Tamże, s. 208.

12Tamże, s. 44.

13Eduardo Lozano, Community Design and the Culture of Cities, Cambridge University Press, 1990.

14Fumihiko Maki, Nurtuting Dreams, The MIT Press, Cambridge Mass. London England 2008, s. 138, tłum. wł.

15Ewa Rewers, Post-polis. Wstęp do filozofii ponowoczesnego miasta, Universitas, Kraków 2005, s. 133.

16tamże.

17Ewa Rewers, w: Przemiany miast polskich, red. M Kochanowski, Warszawa 2005, s. 95.

18Materiały pokonkursowe Miasto i demokracja. Warszawa – przestrzeń polskiej wolności 2006, Instytut Stefana Starzyńskiego, Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2006.

19Matthew Carmona, Tim Heath, Taner Oc, Steve Tiesdell, Public Places – Urban Spaces, The Dimensions of Urban Design, Architectural Press, Oxford 2003, s. 98.

20Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, Dz. U. z dnia 10 maja 2003 r.

21Zygmunt Niewiadomski, Planowanie przestrzenne. Zarys systemu, Warszawa 2003.

22Gabriela Rembarz, Kontekst i przesłanie Kongresu, w : 11. Kongres PlaNet Warszawa 2007: TOP DOWN / BOTTOM UP Partycypacja społeczna w ksztłtowaniu przestrzeni miejskiej w ramach rewitalizacji Pragi Północ i Żoliborza, Warszawa 2007, s. 22.

23Metodologia tzw. action planning została opisana w przystępny sposób przez profesora London School of Economics Nicka Wates’a w witrynie www.communityplanning.net. Innymi narzędziami umożliwiającymi współtworzenie przez obywateli planowania miejskiego są Multi-Stakeholder Platforms, Future City Games – patrz: rozdz. 1.5.

24Materiały pokonkursowe Miasto i demokracja… s. 15.

25Według koszalińskiej Fundacji Nauka dla Środowiska w ubiegłych latach podejmowane były próby zorganizowania centrum lokalnych organizacji pozarządowych. Nie doprowadziły jednak do wspólnych działań wobec braku konsensusu już na poziomie wstępnych ustaleń.

26W eseju pt. Ekspresja kulturowa a rozwój miasta wygłoszonym podczas debaty „Czy w Koszalinie jest miejsce dla sztuki nowoczesnej?” w Bibliotece Publicznej w Koszalinie (26 listopada 2009 – tydzień przed obroną dyplomu), autor przedstawił swoje stanowisko nt. roli sztuki w przestrzeni publicznej. Pełna treść eseju na: http://przestrzendemokracji.blogspot.com/2009/11/ekspresja-kulturowa-rozwoj-miasta.html

27 http://www.kongreskultury.pl

28Piotr Juskowiak, relacja z Kongresu Kultury Polskiej 2009, który odbył się w Poznaniu 14-15 maja 2009: http://www.kongreskultury.pl oraz Joanna Erbel moderatorka dyskusji internetowej.

Gall Tomasz Podlaszewski

Kultura Enter
2010/06 nr 22/23