Strona główna/Dwa główne problemy sektora kultury

Dwa główne problemy sektora kultury

W ukraińskich realiach kulturę wciąż wykorzystuje się dla ozdoby („ornamentacji”) lub obsługi działań politycznych i gospodarczych. Oczywiście nie jest to już broń ideologiczna, odziedziczona z czasów totalitaryzmu radzieckiego, ale nie jest to jeszcze sposób samorealizacji jednostki, wspólnoty i narodu.

Dość znaczący jest fakt, iż jedną z pierwszych ustaw podpisanych przez Wiktora Juszczenkę po objęciu urzędu prezydenta była ustawa „O koncepcji polityki państwowej w dziedzinie kultury na lata 2005–2007” (2005), a wśród ustaw podpisanych w pierwszym roku prezydentury Wiktora Janukowycza znalazła się ustawa „O kulturze” (2011). W jakimkolwiek państwie europejskim, na przykład w Czechach na czele z Vaclawem Havlem, świadczyłoby to o świadomej orientacji polityki państwowej na kulturę i wartości duchowe. Natomiast w Ukrainie potwierdziło to raczej niezmienne obawy społeczne o stan rozwoju kulturalnego państwa, gdzie uchwalenie tych ustaw było reakcją rządu na zaistniałą sytuację. Ale jednocześnie był to dowód na stałość negatywnych tendencji w dziedzinie kultury ukraińskiej na przestrzeni ostatnich dziesięciu, piętnastu lat. W latach 2005–2006, kiedy rozgorzały dyskusje publiczne o problemach w dziedzinie kultury i sposobach na ich rozwiązanie, organizowano rady obywatelskie i kluby dyskusyjne. Podobnie było w latach 2011–2012, odbywały się wówczas dyskusje przy okrągłych stołach, konferencje oraz debaty publiczne o stanie kultury czy jej poszczególnych dziedzin, inicjowane przez organizacje obywatelskie, fundacje międzynarodowe i instytucje państwowe. Ich wynikiem były rozpowszechnione w Internecie stenogramy dyskusji, inne publikacje (na przykład, Nowa włada: wykłyky modernizacji, wyd. K.I.C., Kijów 2011; Kulturni praktyky i kulturna polityka, sporządzona przez Centrum Badań Społecznych „Sofija”, Kijów 2012) oraz praktycznie te same pytania, pozostawione bez odpowiedzi i te same nierozwiązane problemy, co pięć, siedem lat temu.

Trafnie określił je Taras Woźniak w wyżej wspomnianych Wykłykach modernizacji, przygotowanych przez Międzynarodową Fundację „Odrodzenie”: „Pomimo trwającej już dwadzieścia lat budowy kultury w warunkach niepodległości, przed Ukrainą wciąż stoi zadanie stworzenia perspektywicznej i nowoczesnej polityki w sferze kultury. To zadanie wymaga odpowiedzi, zarówno społeczeństwa jak i partii politycznych, na takie oto pytania:

–   czym jest kultura?

–   czym jest modernizacja kultury?

–   czym jest współczesna kultura ukraińska?

–   czym jest polityka kulturalna?

–   co ma zrobić państwo, aby zmodernizować kulturę ukraińską?

Dawne oraz dzisiejsze porażki i konflikty w tej dziedzinie, w znacznej mierze powiązane są z tym, że społeczeństwo i partie polityczne nie uporały się ze znaczeniem tych pojęć.”

Ustawa „O kulturze” po raz pierwszy wprowadziła pojęcie „kultury” do ukraińskiego ustawodawstwa, ale niestety termin ten został zawężony w porównaniu do nowoczesnego podejścia na świecie (deklaracje UNESCO, Rezolucja ONZ w sprawie kultury i rozwoju) i w Europie, ograniczając rolę kultury w rozwoju społeczno­‑ekonomicznym do „jednego z podstawowych czynników odrębności”. Częściowo wyjaśnia to fakt, iż w ukraińskich realiach kulturę wciąż wykorzystuje się, powołując się na określenie Francois’a Matarassa, dla ozdoby („ornamentacji”) lub obsługi działań politycznych i gospodarczych. Oczywiście nie jest to już broń ideologiczna, odziedziczona z czasów totalitaryzmu radzieckiego, ale nie jest to jeszcze sposób samorealizacji jednostki, wspólnoty i narodu. Wiąże się z tym również niekorzystna procedura finansowania kultury „z tego, co pozostało”, o której chyba tylko z lenistwa nie wspomniałby ktoś, kto analizuje liczne problemy w tej dziedzinie.

Ogólnie rzecz biorąc, wydatki na kulturę, jako część PKB, nie zmieniły się w ciągu dziesięciu lat (0,5 procent w 2001 roku, 0,6 procent w 2010 roku i 0,55 procent w 2011 roku) i zmniejszyły się, jako część budżetu państwowego – od 2 procent w 2001 roku do 1,7 procent w 2010 roku. (Taka część może wydawać się jednak dość znacząca, w porównaniu z innymi państwami. Weźmy na przykład Norwegię, która postawiła sobie za zadanie zwiększenie wydatków na kulturę do 2014 roku do 1 procent. Ale należy tutaj wziąć pod uwagę dwie sprawy związane z ukraińskimi realiami: po pierwsze, rzeczywistą wartość nabywczą owego procentu, która znacząco ustępuje krajom europejskim i po drugie, efektywność wykorzystania, która dzieli nawet te ograniczone środki na pół).

W ustawie „O koncepcji polityki państwowej w dziedzinie kultury na lata 2005–2007”, której tekst powstał w oparciu o wnioski wysunięte podczas licznych konferencji i dyskusji ekspertów w 2004 roku, określone zostały ogólne negatywne tendencje, dotyczące sfery kultury. Niestety owe tendencje nie zmieniły się w żaden istotny sposób w ciągu ostatnich ośmiu lat: „Obecny stan rozwoju kultury ukraińskiej oraz jej duchowości, charakteryzuje się brakiem wyrazistości i postępową marginalizacją wartości kulturowych i duchowych w życiu społecznym, rujnowaniem zwartej sieci zakładów, przedsiębiorstw, organizacji i instytucji kultury oraz jednolitej przestrzeni informacyjno­‑kulturowej, co spowodowane jest nieefektywnym korzystaniem z istniejących zasobów kulturalnych i twórczych. W ostatnim dziesięcioleciu kultura w Ukrainie nie tylko straciła odpowiednią pozycję na liście priorytetów polityki państwa, ale również znalazła się na peryferiach interesów państwowych. Skutkiem tego jest: wciąż zwiększająca się dezintegracja pomiędzy tak zwaną kulturą oficjalną, finansowaną z budżetu państwa i kulturalną działalnością niezależną, ukierunkowaną na potrzeby świata współczesnego; uciążliwy problem nieadekwatnego zabezpieczenia finansowego kultury; znaczne pogorszenie struktury ekonomicznej wydatków budżetów lokalnych na kulturę; brak spójnego programu rozwoju kulturalnego”. Wspomniana ustawa wygasła w 2008 roku, uprzednio legitymizując następujące pojęcia: „polityka kulturalna”, „przemysły kultury”, czy „wielokanałowe finansowanie kultury”, co jednak nie doprowadziło do realnych zmian. Świadczy to o kolejnej niezmiennej tendencji w życiu Ukrainy – nieskuteczności aktów ustawodawczych. Obecnie działalność w sferze kultury reguluje bezpośrednio ponad trzydzieści dokumentów legislacyjnych, a pośrednio prawie trzysta[1], ale jak już wspomniano, nie ma widocznych zmian, które przyczyniłyby się do przełamania negatywnych tendencji. Innymi słowy, albo instrumentom ustawodawczym daleko jest do doskonałości, a zatem należałoby je udoskonalać lub zmieniać, albo niewłaściwa kontrola, której poddawana jest działalność tych instrumentów, prowadzi do ich powszechnego lekceważenia. Problem ustawodawstwa poruszyli, w głównej mierze, już 2007 roku, eksperci europejscy, biorący udział w przygotowaniach Ukrainy do raportu narodowego dla Rady Europy dotyczącego kultury.

W wyżej wspomnianym tekście „Kulturni praktyky i kulturna polityka” ponad trzydziestu ukraińskich ekspertów zapytanych o stan kultury, jednogłośnie orzekło, iż słaba efektywność polityki kulturalnej w Ukrainie spowodowana jest przez szereg następujących przyczyn: brak stałego zainteresowania sferą kultury ze strony rządu, brak planów strategicznych kształtowania narodowej polityki kulturalnej, brak systematyczności i jednolitej polityki kulturalnej, niedostosowanie polityki kulturalnej do nowych realiów społecznych i technologicznych, oderwanie oficjalnej polityki kulturalnej od potrzeb konsumentów kultury i działaczy kultury, nieprzejrzystość, brak kontroli oraz ograniczenia w finansowaniu sfery kulturalnej.

Przedstawiam jedynie dwa nowsze raporty analityczne („Nowa włada: wykłyky modernizacji”, „Kulturni praktyky i kulturna polityka”), częściowo lub w pełni dotyczące sfery kultury, ale nie dlatego, że są one najlepsze. Rzecz bowiem polega na tym, że jednym z podstawowych problemów, stojących na drodze udanego kształtowania reformy polityki kulturalnej w Ukrainie, jest po prostu brak takich sprawozdań analitycznych czy ekspertyz. Istnieją sprawozdania Ministerstwa Kultury, przygotowywane przez Ukraińskie Centrum Badań Kulturologicznych, statystyki, sprawozdania z kontroli Izby Obrachunkowej, teksty krytyczne w prasie, dotyczące odrębnych problemów, wyniki sondaży, organizowanych w ramach różnych projektów, ale brak jest regularnej analizy (choćby co kwartał) i oceny niezależnych ekspertów, brakuje monitoringu realizacji projektów i przestrzegania zasad, brakuje monitoringu tendencji (z poziomu obserwatoriów, istniejących w wielu krajach), co pozwoliłoby na wydanie opinii i porównanie wyników działalności, propagowanie najlepszych inicjatyw, uogólnienie pozytywnych doświadczeń i naprawę popełnionych błędów. Właśnie dlatego, za każdym razem, kiedy omawiane są wyniki podobnych badań, rozmowa zaczyna się od samego początku – znów poruszane są prawie te same problematyczne tematy i słychać gorzkie rozczarowanie, że nic się nie zmieniło. Co więcej, krytyczne spostrzeżenia ekspertów stają się coraz ostrzejsze, a sprawozdania pracowników sektora kultury są pełne patosu. Mimo paradoksalnej sytuacji, najciekawsze jest to, że obie strony mają rację, zarówno ci, którzy krytykują, jak i ci, którzy składają sprawozdania.

Ostatnimi czasy, spotykałem się z wieloma menedżerami kultury na poziomie lokalnym, regionalnym, na wschodzie i na zachodzie Ukrainy. Wszyscy z zachwytem opowiadali o imprezach będących w trakcie przygotowań oraz o tych, które już się odbyły, o planach na przyszłość, narzekali natomiast na nadmiar pracy, brak finansów i kadry. W istocie, dzień roboczy menadżera kultury na szczeblu lokalnym trwa często do początku następnego dnia roboczego. W tym czasie muszą zmierzyć się nie tylko z problemami twórczymi i organizacyjnymi, ale również socjalno­‑bytowymi, muszą brać udział praktycznie we wszystkich inicjatywach publicznych, do tego dochodzą jeszcze liczne święta, w których miejsce centralne zajmuje część kulturalna, znajdująca się w obszarze działalności poszczególnych instytucji kulturalnych. Menadżerowie biorą udział w festiwalach i zaplanowanych inicjatywach kulturalnych, przyjmują różne delegacje, wykonują codzienne obowiązki administracyjne. Jednym słowem, gdy człowiek popatrzy na występy artystów, odwiedzi studia i zespoły, zrozumie jak wiele się dzieje w dużym, czy małym mieście, miasteczku, rejonie. Oczywiście nie można tutaj pominąć problemów z lokalami, sprzętem i finansami. Jednakże ile entuzjazmu, tyle pracy! Aż chce się o tym mówić, ze szczerym zachwytem.

Zatem dlaczego eksperci nie są zadowoleni z wyników i mówią o oderwaniu państwowej polityki kulturalnej od potrzeb konsumentów kultury, dlaczego podczas spotkań z artystami i przedstawicielami pozarządowych organizacji kulturalnych wciąż powtarzane są kwestie: „władza nas nie dostrzega”, „tworzymy nową kulturę i liczymy na wsparcie ze strony władz”?

Drugi z podstawowych problemów kultury w Ukrainie, na różnych poziomach (lokalnym, regionalnym i państwowym), polega na rozdarciu pomiędzy polityką państwową, ograniczającą samą siebie formami sprawozdawczości i odpowiedzialności korporacyjnej, a społeczeństwem obywatelskim. Społeczeństwo obywatelskie (przynajmniej znaczna jego część) jest zdane samo na siebie i samo boryka się ze swoimi problemami i potrzebami. Widzimy zatem, że polityka kulturalna, realizowana w formie licznych imprez i programów, nie cieszy się ogólnym poparciem i często narażona jest na krytykę zarówno osób niezadowolonych, jak i obojętnych. Problem nie polega na tym, że władza nie wspiera sztuki współczesnej, jak narzekają organizatorzy festiwali sztuki współczesnej – takie stwierdzenie byłoby zbytnim uproszczeniem. Kilka lat temu, w ramach europejskiego forum „Miasta Interkulturalne” do Melitopola w obwodzie zaporoskim przyjechał Gon Mevis, były zastępca mera holenderskiego miasta Tilburg. Gdy na jednym ze spotkań zapytano go, czy władze Tilburga wspierają sztukę nowoczesną, odparł, że jego miasto wspomaga wszystkie formy działalności kulturalnej, zarówno te tradycyjne, jak i zupełnie nowe. W innym wypadku, według władz, kultura miasta byłaby niepełna i nie mogłoby ono na równi konkurować z innymi lokalnymi wspólnotami. Takie podejście pokazuje, że kulturę pojmuje się jako sposób samorealizacji społeczności za pomocą sztuki ludowej, tradycyjnej, klasycznej, masowej czy nowoczesnej.

Można odnieść wrażenie, iż biura i wydziały kultury w większości miast ukraińskich pełnią funkcję agencji festiwalowo­‑koncertowych lub ośrodków organizujących obchody świąt. Obciążone są one obowiązkami, które powinny być przekazane komuś innemu – nie tylko państwowym i samorządowym organizacjom kulturalnym, ale również organizacjom pozarządowym i prywatnym. Pozwoliłoby to przede wszystkim skupić się na budowaniu polityki kulturalnej, która odpowiadałyby interesom większości grup społeczności lokalnej, opracowaniu czy planowaniu imprez, które sprzyjałyby osiąganiu wyznaczonych celów. Przy czym nawet w oparciu o ten okrojony, wyjściowy budżet, przeznaczony na kulturę, można by efektywniej osiągać wyznaczone cele, podobnie jak czynią to organizacje pozarządowe i prywatne, które potrafią pozyskać na realizację swoich projektów dodatkowe środki, sponsorów i partnerów. Najważniejsze jest to, aby współpracę nawiązywano już na etapie budowania polityki kulturalnej i formułowania jej celów – zachowania tradycji i dziedzictwa kulturowego, poszerzenia dostępu do zdobyczy kultury oraz wsparcia współczesnych twórczych poszukiwań.

Zwracam szczególną uwagę na istotne znaczenie tego, by przesłanki stymulujące do podejmowania dalszych kroków w kierunku reformowania polityki kulturalnej, wypływały z rozwiązania wyżej wymienionych problemów, ponieważ utworzono już sprzyjające ku temu warunki.

W ostatniej dekadzie w Ukrainie organizowane były liczne szkolenia z zarządzania projektami i fundraisingu zarówno dla pozarządowych, jak i państwowych organizacji kulturalnych. Owocem tego jest zwiększona aktywność w tym zakresie bibliotek, muzeów, czy klubów. Wiele z nich zdobyło i realizowało niejeden grant, natomiast administracja kultury opracowuje kryteria oceny działalności instytucji i zorganizowanych przez nie imprez. Z drugiej strony pojawiło się nowe pokolenie niezależnych menedżerów kultury, którzy pracują w organizacjach pozarządowych i realizują bardzo ciekawe projekty wspólnie z partnerami europejskimi, znają się na nowoczesnych technologiach i władają językami obcymi.

Właśnie grupa takich menedżerów brała udział w projekcie „Ukraińska sieć kultury”, który realizuje Centrum Zarządzania Kulturą (Lwów), wspierane przez Europejski Fundusz Kultury. Kiedy na jednym z seminariów naukowych mówiłem im o polityce kulturalnej Ukrainy i zapytałem o to, jak oceniają współpracę z administracją sektora kultury w swoich miastach, w odpowiedzi usłyszałem tylko śmiech. Negatywne doświadczenia jakich nabyli podczas podejmowania prób współpracy z władzą, niezrozumienie ich idei przez urzędników, zrodziło sceptyczne nastawienie do takiej współpracy. Wtedy to zrodził się pomysł, aby pojednać te dwa obozy podczas wspólnego seminarium, zmusić ich przedstawicieli do wspólnego zastanowienia się nad projektami i celami. Czy to było możliwe?

Seminarium odbyło się w Kijowie pod koniec 2011 roku, pod nazwą „Rozwój lokalnych stowarzyszeń: lokalna polityka kulturalna i zarządzanie kulturą”. Zgromadziło ono przedstawicieli administracji kultury oraz organizacji niezależnych z dziesięciu miast Ukrainy. Znany ekspert do spraw rozwoju kulturalnego Phil Wood (Wielka Brytania), prowadząc seminarium, wykorzystał metodę future search, aby zachęcić przedstawicieli różnych sektorów (państwowego i pozarządowego) do wskazania wspólnych celów w zakresie kształtowania lokalnej polityki kulturalnej. Obserwacja grup urzędników państwowych i niezależnych menedżerów podczas koncypowania idei, przygotowywania planów realizacji projektów, prezentowania i argumentowania swoich propozycji, była ciekawym doświadczeniem. Jeśli było to możliwe podczas jednego seminarium, dlaczego nie można by rozpowszechnić tej praktyki?

Przykłady udanej współpracy władzy i sektora pozarządowego w dziedzinie kultury można znaleźć w wielu miastach. Istnieją skuteczne mechanizmy przyznawania grantów na wspieranie inicjatyw kulturalnych we Lwowie, Łucku, Winnicy, Sumach, Melitopolu. Nie jest to już tylko wsparcie proponowanych festiwali czy wystaw, ale zaproszenie do konkursu na realizację pewnych zadań oraz idei. Oznacza to, że filozofia współdziałania władz ze społeczeństwem obywatelskim na poziomie lokalnych stowarzyszeń stopniowo ulega przemianie. Proces ten mogłyby przyspieszyć instrumenty ustawodawcze. W 2010 roku przyjęto ustawę „O zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej”, która, jak inne dokumenty regulujące politykę funkcjonowania instytucji obywatelskich, wymaga uzupełnienia o zapisy zwiększające wpływ organizacji pozarządowych (NGO) na podejmowanie decyzji państwowych, wprowadzające instytucję kontroli społecznej i regularnych konsultacji ze społecznością oraz zapewniające niezależność w działaniu NGO’s­‑ów. Jednak, jak stwierdzono w Wykłykach modernizacji: „nowe ustawy dotyczące Gabinetu Ministrów Ukrainy i centralnych organów władzy wykonawczej oraz aktów, powiązanych z reformą administracyjną, nie przewidują podjęcia konkretnych działań w kierunku realizacji ustawy «O zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej» w odniesieniu do instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Współdziałanie ze społeczeństwem obywatelskim wciąż odbywa się bez ujednoliconej polityki państwowej, w różnych warunkach i z różnymi skutkami. Dodatkowo dominuje tutaj praktyka ignorowania inicjatyw społecznych zarówno w centrum, jak i na prowincjach”[2].

Z drugiej strony wprowadzono zmiany zarówno w sferze działalności organizacji pozarządowych oraz w dziedzinie kultury. Jak podkreślono w raporcie Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych O stanie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Ukrainie (Kijów 2012, s. 6): „2011 rok charakteryzował się stabilizacją pozytywnych trendów rozwoju instytucjonalnego społeczeństwa obywatelskiego. Według danych Jednolitego Państwowego Rejestru Przedsiębiorstw i Organizacji Ukrainy, opublikowanych przez Państwową Służbę Statystyki Ukrainy, na początku 2012 roku zarejestrowano (łącznie z organizacjami międzynarodowymi, ogólnoukraińskimi, lokalnymi, ich ośrodkami, filiami i odrębnymi oddziałami) 71767 organizacji społecznych (na początku 2011 roku było ich 67696), 27834 związki zawodowe oraz ich oddziały (w 2011 roku – 26340), 13475 organizacji dobroczynnych (w 2011 roku – 12860), 13872 wspólnot mieszkaniowych (w 2011 roku – 11956) oraz 1306 organów samoorganizacji ludności (w 2011 roku – 1210)”.

Wzrost liczby stowarzyszeń w Ukrainie w latach 2008–2012.

Stowarzyszenia obywateli

2008

2009

2010

2011

2012

Organizacje społeczne i ich ośrodki

54862

59321

63899

67696

71767

Związki zawodowe oraz ich odziały lokalne

20404

22678

24649

26340

27834

Organizacje dobroczynne

10988

11660

12267

12860

13475

Źródło: Narodowy Instytut Studiów Strategicznych, według danych Jednolitego Państwowego Rejestru Przedsiębiorstw i Organizacji Ukrainy Państwowej Służby Statystyki Ukrainy.

Niemniej jednak należy zaznaczyć, że ilość NGO’s­‑ów na dziesięć tysięcy mieszkańców Ukrainy znacznie odbiega od norm krajów UE i Macedonii. „Według oficjalnych danych statystycznych, na dziesięć tysięcy mieszkańców, na stałe przebywających w Ukrainie, w 2010 roku przypadało 32,1 legalnych stowarzyszeń obywatelskich, w tym 17,6 organizacji społecznych i dobroczynnych. Tymczasem w Macedonii było ponad 50 stowarzyszeń społecznych i fundacji, przypadających na dziesięć tysięcy mieszkańców, zatem prawie trzy razy więcej niż w Ukrainie. W Estonii (kraj ten posiada jeden z najwyższych wskaźników rozwoju społeczeństwa obywatelskiego pośród nowych członków UE) wskaźnik ten wynosi około 250 organizacji społeczeństwa obywatelskiego, w Węgrzech (najniższy wskaźnik stabilności organizacji społeczeństwa obywatelskiego pośród państw Grupy Wyszehradzkiej) – około 65”.[3] Należy wziąć pod uwagę fakt, iż w rzeczywistości w Ukrainie działa dużo mniejsza ilość organizacji obywatelskich, niż figuruje w rejestrach – wiele z nich zakończyło już jakąkolwiek działalność. W ocenie Centrum Inicjatyw Twórczych „Counterpart”, część aktywnych i wciąż działających organizacji społecznych (to znaczy takich, które działają nie mniej niż dwa lata, wykonały co najmniej dwa projekty i są znane w swoim regionie) stanowi jedynie 8–9 procent ich ogólnej ilości.

Tak czy inaczej istnieją również pozytywne elementy – w sektorze kultury, obok aktywnych organizacji społecznych, które mają już swoją historię, podajmy za przykład: Centrum Sztuki Współczesnej i Centrum Rozwoju „Demokracja przez Kulturę” (Kijów), Centrum Technologii Humanistycznych AHALAR (Czernihów), Instytut Zarządzania Społeczno­‑Kulturowego (Kirowograd), Centrum Zarządzania Kulturą (Lwów), Teatr Studio „Arabesky” (Charków), Stowarzyszenie Artystyczne „Dzyga” (Lwów), Centrum Inicjatyw Młodzieżowych „Totem” (Chersoń) i inne. Pojawiły się nowe aktywne organizacje, które objęły swoją działalnością całą Ukrainę. Można tutaj przywołać: Młodzieżowe Centrum Sztuki „EkoArt” (Donieck), Garage Gang Kollektiv (Kijów), Art­‑Giszeft (Iwano­‑Frankiwsk), Art­‑Centrum „Kwartyra” (Dniepropietrowsk), Art­‑Travel (Odessa), Festiwal Teatralny „Drabyna” (Lwów) i wiele innych.

Obecną skomplikowaną sytuację kultury w Ukrainie łagodzą dwa pozytywne elementy: stopniowa zmiana polityki władz wobec organizacji społecznych – przynajmniej w niektórych miastach i regionach, oraz widoczna aktywizacja organizacji pozarządowych w dziedzinie kultury. Być może będzie to sprzyjający czynnik, który doprowadzi do znaczących zmian. Niewątpliwie jest to trwały proces. Bardzo ważne są również analizy i oceny osiąganych efektów, aby ów proces nie rozciągnął się na kolejne dziesięciolecia, a problemy pozostały znów w tym samym miejscu.

Ołeksandr Bucenko jest dyrektorem Centrum Rozwoju Demokracja przez kulturę – organizacji pozarządowej, mającej siedzibę w Kijowie. Pisarz, analityk, trener, dziennikarz, tłumacz. Ekspert Rady Europy z zakresu polityki kulturowej oraz rozwoju, koordynator wielu projektów międzynarodowych na Ukrainie dotyczących rozwoju regionalnego i humanitarnego. Autor licznych artykułów na temat polityki oraz różnorodności kulturowej, a także dialogu międzykulturowego. Członek Związku Dziennikarzy Ukrainy oraz Narodowego Związku Pisarzy Ukrainy.

tłum. Anna Chłopik


[1] Patrz: http://www.culturalpolicies.net/down/ukraine_022012.pdfCompendium: Cultural Policies and Trends in Europe. Country Profile: Ukraine, pkt 5: „Main legal provision in the cultural field”.

[2] Nowa włada: wykłyky modernizacji, wyd. K.I.C., Kijów 2011, s. 180.

[3] Raport Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych, O stanie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Ukrainie, Kijów 2012, s. 9. http://www.niss.gov.ua/content/articles/files/XXI-e3446.pdf