Strona główna/DZIAŁ WSCHODNI. Anty-radziecki socrealizm?

DZIAŁ WSCHODNI. Anty-radziecki socrealizm?

Anty-radziecki socrealizm? Sobór Olesia Honczara i jego kanonizacja [1]

Andrij Portnow, Tetiana Portnow
Tłumaczenie Anna Jawdosiuk-Małek

W dzisiejszym Dnieprze, mieście, które do czerwca 2016 roku nosiło nazwę Dniepropietrowsk, a do lipca 1926 roku Katerynosław, znajduje się ulica Olesia Honczara, uniwersytet jego imienia, popiersie pisarza obok starego korpusu rzeczonego uniwersytetu oraz graffiti z cytatami z jego powieści zdobiącymi górną (uniwersytecką) część miasta.

Oleś Honczar – uosobienie ukraińskiej literatury radzieckiej

Przyszły klasyk literatury ukraińskiej urodził się 3 kwietnia 1918 roku w osadzie robotniczej Łomiwka, na prawym brzegu Dniepru, która już w latach 30. minionego wieku weszła w granice Dniepropietrowska. Honczar uczył się w Charkowie, pracował w redakcjach gazet, jego utwory zaczęły wychodzić drukiem od roku 1938. Tegoż roku Honczar dostał się na wydział filologiczny Uniwersytetu w Charkowie, w roku 1941 jako ochotnik poszedł na front. Latem roku 1942 pod Charkowem Honczar dostał się do niewoli niemieckiej, skąd uciekł i zakończył wojnę w Pradze – z trzema medalami „Za odwagę” oraz kilkoma orderami bojowymi.

Po II wojny światowej, w roku 1946 Honczar ukończył wydział filologiczny, ale już Uniwersytetu w Dniepropietrowsku. W grudniu tegoż roku przeprowadził się do Kijowa i rozpoczął studia doktoranckie w Instytucie Literatury Ukraińskiej Akademii Nauk Ukraińskiej SRR. Na studiach doktoranckich pozostawał do roku 1948, gdy został skreślony z listy studentów „w związku ze zbyt dużym obciążeniem pracą w czasopiśmie „Dnipro” oraz w Związku Pisarzy Ukrainy”[2]. Do Akademii Nauk Honczar powrócił w 1978 roku, gdy z okazji 60-lecia mianowano go profesorem Akademii Nauk Ukraińskiej SRR.

Jednak na razie, w roku 1946 wyszła drukiem pierwsza część jego trylogii patriotycznej, dotycząca „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” pt. Chorążowie, za którą młody pisarz otrzymał dwie nagrody stalinowskie w roku 1948 i 1949.

W latach 50. Honczar wydał powieści dotyczące wojny domowej i ustanowienia na Ukrainie władzy radzieckiej pt. Tawrija (1952) i Perekop (1957). W roku 1960 światło dzienne ujrzała powieść Człowiek i broń, a w 1963 – Tronka, która łączyła w sobie „romantyczny mit budowy komunizmu” i krytyczne nuty odwilży. Jego umiejętność rozumienia ducha czasów została doceniona i uhonorowana tym razem nagrodą leninowską. W roku 1959, 41-letni wówczas Oleś Honczar stanął na czele Związku Pisarzy Ukrainy. Symbolami jego zaskakująco udanej kariery stały się społeczne zdobycze pisarza radzieckiego – Honczar był kandydatem do Centralnego Komitetu KPZR, posłem Rady Najwyższej ZSRR, profesorem Akademii Nauk, przewodniczącym Ukraińskiego Republikańskiego Komitetu Obrony Pokoju.  W wydanej z okazji 50-lecia pisarza patetycznej broszurze, nazwano go „wybitnym i typowym przedstawicielem ukraińskiego socjalistycznego narodu”[3]. Sam Honczar w pamiętniku, prowadzonym właściwie przez całe życie, rozmyślając nad swymi 50 urodzinami, zauważył, że Lew Tołstoj w tym wieku napisał Annę Kareninę[4].

Powieścią 50-lecia (i jak się okazało później, przyczyną pośmiertnej kanonizacji) Honczara stał się Sobór. Mimo tego, iż po  Soborze nie powstało już wiele nowych utworów, w latach 70. i 80. książki Honczara wydawano jak na owe czasy dużym nakładem. Według danych Ogólnozwiązkowej Izby Książek z 1 stycznia 1973 roku pozycje książkowe pisarza wychodziły w dwudziestu sześciu językach narodów ZSRR, w ogólnym nakładzie 24 mln 256 tys. egzemplarzy[5].

W roku 1990 Honczar opuścił KPZR (do której należał od 1946 roku), został wybrany na posła pierwszej kadencji Werchownej Rady Ukraińskiej SRR, stał się jednym z ideologów Ludowego Ruchu Ukrainy. 14 lipca 1995 roku Oleś Honczar zmarł. W roku 2005 pośmiertnie uhonorowano go tytułem Bohatera Ukrainy.

 Sobór na granicy

Sobór opowiada historię z metalurgicznego przedmieścia metropolii – Zacziplanki (łatwo rozpoznać tutaj rodzinną miejscowość Honczara Łomiwkę), gdzie cudem ocalał starodawny kozacki sobór (jego prototyp, to powstały w 1778 roku sobór Trójcy Świętej w Nowomoskowsku, niedaleko Dniepropietrowska) – „pomnik pradziadów” i „nieodgadniona formuła wiecznego piękna”.

Główny negatywny bohater Soboru to młody, ale już łysy, rozwiedziony (obie cechy niedwuznacznie zaznaczone w tekście) komsomolec-karierowicz Wołodźka Łoboda – bezduszny „cwaniak”, który zdążył skosztować narkotyku pożądania władzy. Najgorszym uczynkiem Łobody stała się zdrada własnego ojca – oddanie go do domu starości (Domu Weteranów), za co ojciec nazwał syna „zdrajcą” i przepędził. Na miejscu soboru Łoboda planuje budowę krytego rynku, inicjuje więc kradzież z cerkwi znaku, potwierdzającego jej status jako zabytku.

W tekście Honczar przeciwstawia „swawolę cwaniaka” „zdrowej intuicji narodu”, „leninowskim dekretom” oraz zdecydowanej postawie pozytywnego bohatera. Owy bohater to student instytutu metalurgicznego Mykoła Bahłaj, posiadający zmysł słyszenia, odczuwania soboru. Przy czym jest on również racjonalizatorem i wynalazcą oryginalnej oczyszczalni miejscowej produkcji przemysłowej. Za ideą czystości otaczającej przyrody kryje się idea czystych uczuć. Miłością głównego bohatera jest uczciwa wiejska dziewczyna Jelka, która przeprowadza się do miasta po tym, jak brygadier kołchozu podstępnie zmusza ją do aktu płciowego.

Cerkiew w Zacziplance zostaje uratowana przed rozbiórką dzięki nieobojętności zwykłych metalurgów i bezpośredniej interwencji pierwszego sekretarza komitetu obwodowego. Prócz tego, sobór w tekście powieści jawi się jako symbol uczuć – patriotyzmu i miłości oraz odczuwania historii. Nauczyciel Choma Romanowycz (który „w swoim czasie nawet był na Magadanie”, za to, że „miał zwyczaj nad wyraz ogniście opowiadać historię świątyni swym uczniom”) skierował następujące słowa do Mykoły i Jelki (oraz do czytelników): „Świątynię duszy swojej chrońcie, przyjaciele… Świątynię duszy!…”. W scenie wieńczącej powieść Bahłaj wygania z soboru pianą kompanię, w tym byłą żonę Łobody, która urządza w chramie „jazz i wrzask dzikiej orgii”. Recydywista zadaje Mykołajowi ciężkie rany nożem. Ale bohater zdrowieje (dzięki radzieckiej medycynie, wsparciu bliskich i miłości Jelki).

Ogólnie rzecz ujmując fabuła i bohaterowie Soboru, jak to zauważają badacze, spełniają wymogi socrealizmu, do których należą: samopoświęcenie, zwycięstwo nad cierpieniem, kierownicza rola partii, niezawodny happy end. Widzimy pozytywnego bohatera z „poprawnym” pochodzeniem społecznym, słuchającego przełożonych i wykonującego społecznie ważne zadanie, za które jest nagradzany miłością[6]. Świat Soboru, to świat jednoznaczny, z jednoznacznymi bohaterami – albo dobrymi, albo złymi, bez półtonów, w tym świecie prawo do błędu otrzymuje jedynie młoda dziewczyna, która mimo wszystko (na przekór podłości zwierzchnika) zachowuje czystość i umiejętność odczuwania szczerego, głębokiego uczucia.

W powieści Sobór autor dotknął kilku trudnych i niebezpiecznych tematów: kozackiej historii, świadomości ekologicznej, stalinowskich represji. Żaden z nich nie był w pełni kwestią antyradziecką lub tematem tabu, lecz wszystkie te wątki znajdowały się na granicy tego, co dozwolone. Dla przykładu temat zaporoskiego kozactwa, który z jednej strony został uświęcony przez rozpowszechniony cytat z Marksa o „republice kozackiej”, a sami Kozacy byli przedstawiani jak ilustracja walki klasowej. Z drugiej zaś strony, kwestię walki klasowej oddzielała cienka granica od tematu walki „narodowo-wyzwoleńczej”, a dalej spozierała już tylko przepaść „burżuazyjnego nacjonalizmu”. Nie było wcale łatwo utrzymać się na krawędzi owej przepaści. Nawet pierwszemu sekretarzowi ukraińskiej kompartii.

W roku 1963 na czele Komunistycznej Partii Ukrainy stanął Petro Szelest, który był uosobieniem powojennego ukraińskiego patriotyzmu radzieckiego. W roku 1970 (czyli dwa lata po publikacji Soboru) Szelest wydał książkę w języku ukraińskim pt. Ukraino nasza radziecka, w której nie mówił jedynie o „progresywnej roli” Siczy Zaporoskiej, ale pisał o kozakach jako „heroicznych obrońcach narodu ukraińskiego”, których historia „niedostatecznie” wybrzmiewa w literaturze pięknej i piśmiennictwie historycznym [7].

Honczar rozumiał, że może liczyć na wsparcie Szelesta. Tym bardziej, że w roku 1965, gdy pisarz odmówił wzięcia udziału w pracy specjalnej komisji oceniającej teksty Iwana Dziuby (krytyka literackiego, który mówił o „rusyfikacji Ukrainy” oraz o konieczności „powrotu do leninowskiej polityki narodowej” [8]), Szelest obronił Honczara, przekonując partyjnych kolegów, by „nadal wszelako wspierać go” i nie spieszyć się z prześladowaniem go, rozumiejąc niebezpieczeństwo „odtrącenia lub nawet utraty utalentowanego pisarza oraz wpływowej osobowości wśród inteligencji twórczej” [9]. Honczar liczył na wsparcie Szelesta w roku 1968, rozumiejąc, że tezy Soboru są bliskie nastrojom pierwszego sekretarza.

Wokół Soboru

Sobór wyszedł w styczniowym numerze magazynu „Witczyzna”. A w marcu pierwszy sekretarz komisji obwodowej i członek Biura Politycznego CK Kompartii Ukrainy Oleksij Watczenko rozpoznał siebie w negatywnym bohaterze – karierowiczu Łobodzie (m.in. dlatego, że ojciec Watczenki mieszkał w domu starców). Rozgniewany Watczenko zainicjował kampanię oczerniającą powieść. Na łamach miejscowych gazet „prości robotnicy” krytykowali Honczara za „fałszywe oskarżenia kierowane w stronę robotników-metalurgów”, za „niezrozumiałą ekstazę religijną” oraz „brak pozytywnego bohatera” [10]. Zgodnie z informacją nadesłaną w maju roku 1968 przez dniepropietrowską komisję obwodową do Kijowa, miejscowi komuniści „skarżą się” i „oburzają” na to, że „dojrzały mistrz słowa … odszedł od prawdy życia i w krzywym zwierciadle pokazał pracę, codzienność i świat duchowny metalurgów i kołchoźników Dnieprowszczyzny”[11].

Pomimo tego, iż Szelest starał się zmniejszyć konsekwencje zainicjowanej w Dniepropietrowsku kampanii, gotowy do druku rosyjski przekład Soboru nie pojawił się w moskiewskim magazynie „Drużba narodow”. Natomiast kandydat do CK KPZR – Honczar stał się autorem samwydawu[1] (właśnie w ten sposób powieść w języku rosyjskim ujrzała światło dzienne).

Latem roku 1968 lokalnej kampanii przeciwko powieści Sobór nadano nowy obrót; do kilku ukraińskich partyjnych instancji nadszedł anonimowy „List młodzieży twórczej Dniepropietrowska”. Na początku roku 1969 list przeczytano w radiu „Swoboda”. Jednakże nie odwołując się do historii z powieścią oraz do zakazu świętowania 50-lecia Honczara w Uniwersytecie Dniepropietrowskim, autorzy „Listu” przywodzili przykłady dyskryminacji języka i kultury ukraińskiej oraz nawoływali do powrotu do „leninowskiej polityki narodowej”[12].  W podobnym stylu była napisana obszerna pozytywna recenzja „Soboru” autorstwa Jewhena Swerstiuka – „Sobór w rusztowaniu”. Tekst Swerstiuka jest pomnikiem ukraińskiej publicystyki dysydenckiej; został wydany w roku 1970 w emigracyjnym wydawnictwie w Paryżu. Swerstiuk nazwał powieść Honczara „literacką próbą restauracji sprawiedliwości, wolności słowa, myśli społecznej”, która „z pewnością  wejdzie do historii jako jeden z najbardziej humanistycznych utworów literatury socjalistycznej” [13].

W latach 60. Dniepropietrowsk posiadał status miasta zamkniętego dla obcokrajowców (za sprawą zlokalizowanej tam produkcji rakietowej [14]) i na poziomie lokalnym pierwszy sekretarz komisji obwodowej miał niemały wpływ. Troje młodych ludzi, oskarżonych o napisanie i rozpowszechnianie „Listu młodzieży twórczej”, zostało surowo ukaranych. Iwana Sokulskiego osądzono na 4,5 roku kolonii karnej surowego reżimu, Mykołę Kulczynskiego na 2,5 roku kolonii karnej ogólnego reżimu, a Wiktora Sawczenkę na 2 lata, w zawieszeniu na 3 lata[15]. Dla Iwana Sokulskiego ten wyrok okazał się karą prawie do końca życia – w kwietniu 1980 roku został aresztowany po raz drugi i osądzony na 5 lat więzienia jako „niebezpieczny recydywista”. W kwietniu roku 1985, na dziewięć dni przed zwolnieniem aresztowano go po raz trzeci i przyznano mu 3 lata za „chuligaństwo”. 28 lipca 1988 roku Honczar wspomniał o aresztowanym autorze „Listu młodzieży twórczej” w swym dzienniku: „Jak pomóc człowiekowi? Do kogo się udać?” [16]. Te retoryczne pytania – nawet w kontekście przebudowy – pozostały stricte retoryczne. W sierpniu tego samego roku Sokulski został wreszcie zwolniony, ale jego życie zbliżało się do końca – w maju 1991 roku został dotkliwie pobity w Dniepropietrowsku, a w następnym roku zmarł.

Honczar uniknął podobnych kar, mimo iż był aktywnie „przerabiany” i krytykowany na różnorodnych posiedzeniach. 3 maj 1968 rok, czytamy w jego dzienniku: „Od czasów Kaganowicza literatura nie zaznała tak agresywnego szczucia. Nie wiem, czy w ogóle będę miał możliwość pisać dalej”[17].

W tym czasie rosyjskie tłumaczenie Soboru wyszło w samizdacie, a wydanie ukraińskie – w diasporze. Nowojorskie wydanie książki zaczynało się od przedmowy, w której wybrzmiały następujące słowa: „Dzięki fabule, kompozycji, bohaterom, językowi i stylowi ta powieść przewyższa być może całą ukraińską prozę ostatnich dwóch dziesięcioleci”[18]. Zachodnio-niemieckie wydanie powieści (rok 1970 w Hamburgu) wyszło z adnotacją, że dany utwór „na równi z książkami Pasternaka i Sołżenicyna jest ważnym świadectwem współczesności i ma zagwarantowane poczesne miejsce pośród wielkich utworów literackich naszych czasów” [19]. W liście do niemieckiej tłumaczki Soboru Honczar tak skomentował powyższy komentarz: „uważam, że książka jako twór literatury socjalistycznej (zresztą ona powie nieuprzedzonemu czytelnikowi sama za siebie) sama wypowie prawdę o swym życiu wewnętrznym” [20].  Należy nadmienić, iż po trzech latach, w roku 1973 Honczar podpisał list grupy radzieckich pisarzy do gazety „Prawda” z oskarżeniem „antyradzieckich wystąpień” Aleksandra Sołżenicyna i Andrieja Sacharowa[21].

W roku 1971 Honczar został usunięty z posady przewodniczącego Związku Pisarzy Ukrainy, a w roku 1972 Szelesta przeniesiono do pracy w Moskwie. Uprzedzając działania CK Kompartii Ukrainy Honczar wysłał list do Moskwy (do CK KPZR), mówiący o tym, iż książka Szelesta Ukraino nasza radziecka „w kwestiach pryncypialnych odchodzi od pozycji partyjnych, klasowych oraz przynosi szkodę internacjonalistycznemu wychowaniu pracujących” [22]. Wydana bez zgody CK, książka Szelesta została wycofana z bibliotek i zdyskredytowana w artykule redakcyjnym magazynu „Komunist Ukrainy” za to, iż „zbyt mało miejsca autor poświęcił tematowi jedności Ukrainy i Rosji oraz, że „[książka] nie skupia się na dobrym wpływie kultury rosyjskiej na formowanie i rozwój literatury, sztuki i muzyki ukraińskiej”,  a także „nie może sprzyjać wychowaniu pracujących w duchu patriotyzmu radzieckiego i internacjonalizmu proletariuszy” [23].

Szelest został ukarany znacznie surowiej niż Honczar; polityk utracił nie tylko partyjne stanowiska (włącznie ze stanowiskiem w Biurze Politycznym CK KPZR), ale również prawo przyjazdu do Kijowa. Pozbawienie Honczara najwyższego stanowiska w Związku Pisarzy Ukrainy trudno nazwać represjami. Honczar nadal był drukowany, występował i jeździł za granicę. W roku 1978, z okazji 60. urodzin pisarzowi przyznano tytuł Bohatera Pracy Socjalistycznej. Zaś w roku 1982 Honczar otrzymał Nagrodę Państwową ZSRR.

W roku 1937 – podczas głasnostiSobór został wreszcie wydrukowany w „Drużbie narodow” i wydany w formie książkowej w wydawnictwie „Sowietskij pisatiel’”. W czerwcu roku 1987 Honczar wysłał to wydanie gensekowi Michaiłowi Gorbaczowowi z hasłem, by bronić i rozwijać język ukraiński „w duchu leninowskiej polityki narodowej” [24].

8 marca 1995 rok, kilka miesięcy przed śmiercią Honczar zapisuje w dzienniku: „Miałem wybór: czy zamilknąć, iść do GUŁaG-u, czy też własną twórczością ożywiać ducha bezsilnego narodu. To właśnie prawda tego czasu. Tak, nie wyrywałem się na łagrowe nary. Poza tym miałem za sobą hitlerowskie obozy… Myślę, że tego jednego doświadczenia obozowego zupełnie wystarczy na jedno ludzkie życie, by zrozumieć co i jak…”[25].

Tekst artystyczny jako wydarzenie polityczne

„Sobór” charakteryzuje się wszelkimi cechami tekstu socjalistycznego i socrealistycznego. Mimo, iż balansuje na cienkiej granicy jeszcze dozwolonych, ale już nie mile widzianych tematów… W liście do niemieckiej tłumaczki Soboru Honczar świadomie nazywał swój utwór „socjalistycznym”. Zaś w dzienniku, już po upadku ZSRR zapisał swoją wątpliwość co do istnienia socrealizmu w ogóle. Pod datą 2 października 1994 roku zanotował: „Nie było takiej «metody» i właściwie, to po co ona prawdziwemu pisarzowi? Była po prostu literatura i antyliteratura. Był Janowski i był Sobko. Był Hryhir Tiutiunnyk i był grafoman Chorużyj. Ale taki podział istniał w każdej epoce!” [26].

Według nas tekst literacki Honczara został przyjęty przez wielu czytelników jak utwór antyradziecki, właściwie wbrew woli autora. Powieść nie została napisana z tą myślą, ale właśnie tak została odczytana. Tenże przypadek (w osobie sekretarza komisji obwodowej Watczenki oraz jego reakcja na książkę) okazał się szczęśliwy dla kanonizacji autora. Pozaliterackie czynniki uczyniły Sobór Honczara wydarzeniem politycznym, a koniunkturalnego pisarza jednym z symbolicznych postaci literatury ukraińskiej.

Ulica Olesia Honczara pojawiła się w Kijowie niecały rok po jego śmierci, w roku 1996. Wówczas zmiana nazwy ulicy, przy której mieszkał Honczar (wcześniejsza nazwa Czkałowa) w dokumentach miejskiej administracji została zapisana jako „wyjątek” [27]. Na tamten czas – początek pierwszej kadencji prezydenckiej Leonida Kuczmy – o masowych zmianach nazw ulic nie było mowy. W centrum Dniepropietrowska ulica Honczara pojawiła się za „późnego” Kuczmy – na początku lat dwutysięcznych. Przy tym jej pojawianie się można (a nawet warto) odczytać podwójnie. Z jednej strony rozchodziło się o pamięć o pisarzu związanym z miastem. Z drugiej zaś, ta zmiana nazwy ulicy dobrze wpisywała się w upamiętnienie w Dniepropietrowsku bohaterów breżniewowskiej epoki, w szczególności samego Breżniewa i Wołodymyra Szczerbickiego (pochodzącą z Dniepropietrowska, osobę, która zastąpiła Szelesta na stanowisku pierwszego sekretarza kompartii Ukrainy w maju roku 1972). Postać Honczara idealnie wpisywała się w „wielowektorową” politykę Kuczmy[28], odpowiadając i narodowo-patriotycznym, i radzieckim kanonom. W roku 2008, za prezydentury Wiktora Juszczenki, imię Honczara nadano Narodowemu Uniwersytetowi w Dniepropietrowsku, którego absolwentem był pisarz.

W ramach „dekomunizacji” nazwiska Breżniewa i Szczerbickiego zniknęły z topografii Dniepra, za to Honczara „przybyło”. Nie chodzi tu o oficjalne zmiany nazw, ale o nowy projekt graffiti pt. „Słowo na ścianie”. Przy czym należy zaznaczyć, iż Honczar został zaprezentowany w tym projekcie nie w roli hołubionego przez władzę radziecką pisarza, ale jako pryncypialny nonkonformista. Cytaty z utworów literata, ozdobione portretem z młodości lub innym rysunkiem, zostały umieszczone na ścianach akademika i na przystanku trolejbusowym niedaleko uniwersytetu.

Upamiętnianie pisarza, o co Oleś Honczar regularnie dbał za swego życia, zakończyło państwo ukraińskie. I ani wysokie stanowiska partyjne, ani tytuł Bohatera Pracy Socjalistycznej, ani nagrody stalinowskie temu nie przeszkodziły. Jednocześnie nie stały się one przyczyną pogłębionej społecznej dyskusji o naturze władzy radzieckiej na Ukrainie oraz o formach współpracy z nią (od aktywnej współpracy do świadomego jej unikania czy oporu, który mógł kosztować życie).

Andrij Portnow, Tetiana Portnowa

[1] Niniejszy tekst został napisany w ramach projektu badawczego “Modernisation of Identity?: Challenges of ‘Europeanisation’, Nationalism and Post-Sovietism for Memory Cultures” (Nr. MOD-17006, wspieranego przez Research Council of Lithuania). Artykuł został dopisany w trakcie przebywania w Instytucie Nauki o Człowieku (IWM) w Wiedniu, w lutym-marcu roku 2019 oraz częściowo ugruntował się na wykładzie z 18 marca 2019 roku na seminarium akademickim pod nazwą: «Soviet Ukrainian Patriotism in Brezhnev`s Dnipropetrovsk».

[2] Centralne Państwowe Archiwum-Muzeum Literatury i Sztuki Ukrainy:  Центральний державний архів-музей літератури і мистецтва України [ЦДАМЛМУ]. Ф. 34. Оп. 1. Од. зб. 53. Арк. 4.

[3] Євген Михайлюк, Красивий талант. До 50-річчя з дня народження Олеся Гончара. Київ, 1968. С. 47.

[4] Олесь Гончар, Щоденники. Т. 1 (1943–1967). Київ, 2002. С. 410.

[5] Юрий Барабаш, Непрерывность движения, [w:] Олесь Гончар, Собрание сочинений в пяти томах. Т. 1. Москва, 1973. С. 6.

[6] Katerine Clark, The Soviet Novel: History as Ritual. Chicago, 1981. Por.: Евгений Добренко, Политэкономия соцреализма. Москва, 2007; Марко Павлишин, «Собор» Олеся Гончара та «Орлова балка» Миколи Руденка: навколишнє середовище як тема й арґумент // Марко Павлишин, Канон та іконостас: Літературно-критичні статті. Київ, 1997. С. 44–61 oraz Юрій Шерех, Здобутки і втрати української літератури (З приводу роману О. Гончара «Таврія»), [w:] Юрій Шерех, Друга черга. Література. Театр. Ідеології. Нью-Йорк, 1978. С. 168–179. Jeden z najwybitniejszych ukraińskich literaturoznawców XX wieku Jurij Szeweliow (Jurij Szerech) był wykładowcą Honczara w przedwojennym Charkowie i wspominał o nim, jak o jednym z najbardziej utalentowanych swoich uczniów. Honczar kategorycznie nie mógł wybaczyć Szeweliowowi krytycznych recenzji jego radzieckich powieści i już na początku lat 90., po rozpadzie ZSRR, zrobił wszystko, by jego dawny wykładowca nie mógł otrzymać Nagrody Szewczenki.

[7] П. Ю. Шелест, Україно наша радянська. Київ, 1970. С. 20, 22.

[8] Rękopis Iwana Dziuby «Інтернаціоналізм чи русифікація», przygotowany po serii aresztowań pośród ukraińskiej inteligencji w roku 1965, wychodził wielokrotnie w różnych językach. Por.: Іван Дзюба, Інтернаціоналізм чи русифікація. Київ, 1998. W marcu roku 1972 Dziubę wyrzucono ze Związku Pisarzy Ukrainy, a w kwietniu aresztowano. W marcu 1973 roku został ogłoszony jego wyrok – 5 lat kolonii karnej. W tym samym roku po pokutnej publikacji i osądzeniu własnych „wielkich błędów” Dziuba został uniewinniony i zwolniony. Por.: Юрій Шаповал, Справа Івана Дзюби, [w:] Z archiwum ВУЧК–ГПУ–НКВД–КГБ. 2011. № 1. С. 259–294. O pozycji Honczara względem tej kwestii zob.: М. І. Степаненко, Олесь ГончарІван ДзюбаПетро Шелест: щоденникова взаєморецепція, „Історична пам’ять”. 2010. № 1. С. 5–23.

[9] П. Ю. Шелест, …Да не судимы будете. Дневниковые записи, воспоминания члена Политбюро ЦК КПСС. Москва, 1995. С. 258, 317. Wpływy Honczara, jego sprawność w budowaniu relacji oraz umiejętność podobania się w środowisku pisarskim zauważył kolega po fachu (i konkurent) Witalij Korotycz. Korotycz nazwał Honczara „średnim prozaikiem, ale potężnym politykiem” i „urodzonym służalcem”: Виталий Коротич, От первого лица. Харьков – Москва, 2000. С. 181, 189. Czytając wspomnienia Korotycza, oczywiście należy mieć na uwadze jego (zresztą wzajemną) wrogość wobec autora „Soboru” i różną drogę kariery. Korotycz w roku 1986 wyjechał do Moskwy, by objąć posadę głównego redaktora magazynu „Ogoniok”; z ukraińskiego literata i redaktora przemienił się w redaktora ogólnoradzieckiego. Honczar, który początkowo wspierał i „przesuwał” na szczeblach kariery Korotycza, w latach 80. zaczął nazywać go „zdrajcą”, „międzynarodowym awanturnikiem” i „czarnobylskim dezerterem” (przeprowadzka Korotycza do Moskwy miała miejsce niedługo po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu). Por.: М. І. Степаненко, Олесь Гончар і Віталій Коротич: «… Від похвали до хули», „Рідний край”. 2009. № 2. С. 181–195.

[10] Zob. np. teksty opublikowane w imieniu robotników: К. Тришин, В. Кулач, Ні, не про нас цей роман, „Запорізька правда”. 17 квітня 1968; Г. Діхтяренко, Я бачу життя не таким. Мої враження про новий роман Гончара «Собор», „Зоря”. 6 квітня 1968.

[11] Centralne Państwowe Archiwum Połączonych Hromad –  Центральний державний архів громадських об’єднань України [ЦДАГОУ]. Ф. 1. Оп. 25. Спр. 20. Арк. 23–24.

[12] Лист творчої молоді Днпіропетровська, „Сучасність”. 1969. С. 78–85. Por. również ważne publikacje jednego z autorów „Listu młodzieży twórczej Dniepropietrowska”: Михайло Скорик, Зима. Сповідь про пережите. Київ, 2000. С. 69–77; Михайло Скорик, «Треба мати відвагу знати правду», або «Лист творчої молоді м. Дніпропетровська» і навколо нього, „Краєзнавство”. 2018. № 3. С. 103–114.

[13] Євген Сверстюк, Собор у риштованні. Париж, 1970. С. 83.

[14] Por.: Тетяна Портнова, Тема «закритого міста» в історії радянського Дніпропетровська 1950-1980-х років, http://www.historians.in.ua/index.php/en/doslidzhennya/2351-tetyana-portnova-tema-zakritogo-mista-v-istoriji-radyanskogo-dnipropetrovska-1950-80-kh-rokiv; Sergei I. Zhuk, Rock and Roll in the Rocket City. The West, Identity, and Ideology in Soviet Dniepropetrovsk, 1960–1985. Washington, 2010; Andrij Portnow, Tetiana Portnowa, Imperium przeciw Kozakom? Jekaterynosław-Dniepropetrowsk w poszukiwaniu początków miasta, [w:] Wśród ludzi, rzeczy i znaków. Krzysztofowi Pomianowi w darze. Red. Andrzej Kołakowski, Andrzej Mencwel, Jacek Migasiński, Paweł Rodak, Małgorzata Szpakowska. Warszawa, 2016. S. 447–462.

[15] Михайло Скорик, Зима. С. 101.

[16] Олесь Гончар, Щоденники. Т. 3. (1984–1995). Київ, 2004. С. 195.

[17] Олесь Гончар, Щоденники. Т. 2. (1968–1983). Київ, 2003. С. 17.

[18] Олесь Гончар, Собор. Нью-Йорк, 1968. С. 3. Por..: Олесь Гончар, Собор. Балтимор–Торонто, 1986.

[19] Oles Hontschar, Der Dom von Satschipljanka, [w:] Aus dem Ukrainischen von Elisabeth Kottmeier und Eaghor G. Kostetzky. Hamburg, 1970.

[20] Archiv der Forschungsstelle Osteuropa an der Universität Bremen. FSO 01-242 Eaghor Kostetzky. Cyt. za: Олесь Лазаренко, Роман Олеся Гончара «Собор» в німецькомовному просторі: історія перекладу, [w:] Ucrainica VIII. Souasná ukrajinistika. Problémy jazyka, literatury a kultury. Olomouc, 2018. C. 188. Warto odnotować, że w oficjalnym wydaniu wybranej korespondencji Honczara, w liście do Elisabeth Kottmeier (nie)świadomie opuszczono kluczowe słowo „socjalistycznej”: Олесь Гончар, Листи. Київ, 2008. С. 128.

[21] W roku 1990 z powodu tego listu Honczar zapisał w dzienniku: „Wiem, że nie widziałem na oczy tego listu, nikt o moją zgodę nie pytał – taki był styl życia. Ale teraz doprowadzili mnie …”: Олесь Гончар, Щоденники. Т. 3. С. 330. Jednocześnie Honczar nie skrywał swego negatywnego stosunku do Sołżenicyna i jego utworów. Tegoż samego 1990 roku zanotował: „Dla mnie nie był on [Sołżenicyn] nigdy prawdziwym twórcą. Przecież to nie Bunin i nie Astafjew. Chytry politykier, wielki spekulant tej epoki.”: Tamże. С. 526.

[22] Cyt. za: Ю. І. Шаповал, Петро Шелест у контексті політичної історії України ХХ століття, „Український історичний журнал”. 2008. № 3. С. 144.

[23] Про серйозні недоліки однієї книги, „Комуніст України”. 1973. № 4. С. 77–82.

[24] Олесь Гончар, Листи. С. 277–280.

[25] Олесь Гончар, Щоденники. Т. 3. С. 560. Interesujące, że niniejszy zapis Honczar wykonał po rozmowie z autorem „Soboru w rusztowaniu” Jewhenem Swerstiukiem.

[26] Олесь Гончар, Щоденники. Т. 3. С. 546.

[27] Właściwe rozporządzenie opublikowane zostało pośród dokumentów „Międzyarchiwalnej dokumentalno-literackiej wystawy «Sobór duszy» z okazji 100-lecia narodzin Olesia Honczara”, http://www.archives.gov.ua/Sections/Gonchar_2018/index.php?193

[28] Dokładniej patrz.: Andrij Portnow, Polityki pamięci na postsowieckiej Ukrainie (1991–2011), [w:] Dialog kultur pamięci w regionie ULB. Red. Alvydas Nikžentaitis, Michał Kopczyński. Warszawa, 2014. S. 179–201; Олександр Гриценко, Президенти і пам’ять. Київ, 2017. Początek formularza

[1] „Samwydaw” – forma wydawnicza na Ukrainie i innych państwach ZSRR, mająca na celu publikację dzieł poza cenzurą komunistyczną, pozwalająca autorowi na swobodne wyrażenie swych poglądów; dosł. „sam wydał”; w Rosji znana jako „samizdat”. Przyp. tłumaczki.

 

Andrij Portnow – ukraiński historyk, publicysta, tłumacz, redaktor naczelny pisma „Ukraina Moderna”, pochodzi z Dniepropetrowska. W pracy naukowo-badawczej zajmuje się historiografią ukraińską, najnowszą historią Ukrainy i Europy Środkowo-Wschodniej. Jest autorem wielu prac i publikacji poświęconych tematyce historycznej, jak również komentarzy dotyczących bieżącej sytuacji politycznej oraz stosunków ukraińsko-polskich.

Pomnik Olesia Honczara w Kijowie. Fot. Автор: Robo-E - Власна робота, CC BY-SA 3.0, https://uk.wikipedia.org.

Pomnik Olesia Honczara w Kijowie. Fot. Автор: Robo-E - Власна робота, CC BY-SA 3.0, https://uk.wikipedia.org.

Oleś Honczar, źródło: Wikipedia.

Oleś Honczar, źródło: Wikipedia.