Strona główna/Działania artystyczne jako sposób rozmowy o przestrzeni

Działania artystyczne jako sposób rozmowy o przestrzeni


Podstawowym sposobem, w jaki komunikujemy się między sobą jest słowo, jednakże istnieją także inne sposoby komunikacji, wśród których ważne miejsce zajmuje język sztuki. Jako bardziej pojemny, wieloznaczny, trafiający do różnych sfer człowieka, może być często najlepszym narzędziem, gdy chcemy odnieść się do naszego otoczenia.

Opowiedz mi o przestrzeni

Najczęściej myślimy o przestrzeni intuicyjnie, a gdy próbujemy ją opisać precyzyjnie, napotykamy na trudności z rozpoznaniem jej zróżnicowanej natury. Stanowi to zachętę by wkraczać w przestrzeń w sposób niekonwencjonalny, poznawać i opisywać ją poprzez różnego rodzaju działania artystyczne. W krajobrazie otwartym, w miastach i mniejszych osiedlach, w krajobrazie ulic i placów pojawiają się więc rozmaite instalacje, obiekty, niewielkie działania artystyczne, happeningi oraz różnorodne akcje, których formalne nazewnictwo trudno sprecyzować.

Upraszczając – można każde z tych zdarzeń określić jako pewną wypowiedź, która skierowana jest od jednej osoby do drugiej. To podstawowe rozumienie odnoszące się także do innych obszarów sztuki wskazuje nam kierunek, w którym można podążać tworząc działania artystyczne, a także próbując je odczytywać. Warto tu dodać, że środki artystyczne, dzięki swojej specyfice, posiadają ogromny wachlarz możliwości i dają szansę nie tylko na wypowiedź artysty, ale także na dialog pomiędzy użytkownikami przestrzeni.

Reguły gry

Zauważyć można, że wypowiedzi artystyczne funkcjonują według pewnych reguł. Aby mówić o przestrzeni trzeba ją poznać, w jakiś sposób odkryć. Wówczas można zaryzykować tezę, że warto ujawnić swoje odkrycie innym. Wypowiedź artystyczna staje się pewnym procesem, prowadzącym od odkrycia wartości przestrzeni do sformułowania jej opisu. Wielokrotnie właściwością działań jest także to, że pojawiają się one w miejscach, które opisują – są z nimi bezpośrednio związane a ich przeniesienie w inne miejsca pozbawia je sensu. Kod artystyczny łączy opisywany przedmiot, jego użytkowników oraz twórców, skupiając ich w jednym miejscu i czasie.

Opowieść artystyczna może dotyczyć rozmaitych cech i elementów przestrzeni. Może odnosić się do cech fizycznych, kompozycji, wartości estetycznych, opowiadać o jej niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka właściwościach. Może odwoływać się do przeszłości miejsca i w jakiś sposób przywoływać tę przeszłość. Może zwracać uwagę na sposób, w jaki użytkowana jest przestrzeń lub poprzez kontrast – jak mogłaby się zmienić, co mogłoby się w niej wydarzyć. Szczególnie cenne są działania w przestrzeniach zaniedbanych lub użytkowanych w sposób wywołujący konflikty czy problemy. Czasowa ingerencja artystyczna może ujawnić ich ukryte piękno lub wykazać, że dotychczas nieprzyjazna przestrzeń może stać się MIEJSCEM.

Wspomniana strategia bazująca na odkryciu i opowieści o wybranym aspekcie terenu bywa określana terminem site-specific. Możliwa jest także strategia przeciwna – w przestrzeń wprowadza się nowy obiekt, który staje się wyróżnikiem przestrzeni i buduje jej nowy charakter. Zamiast obiektu może być też działanie będące niejako na pograniczu obu tych dążeń.

Odpowiedź na działanie

Pojawianie się wypowiedzi artystycznych w przestrzeni, rodzi ich pełną dostępność i możliwość nawiązania kontaktu. Daje to szansę na wejście w interakcje a nawet dialog z osobami, które w tej przestrzeni przypadkowo lub z premedytacją się znajdą. Jeśli osoby wejdą w dialog opowieść może snuć się dalej. Odpowiedź na działanie artystyczne może mieć różny charakter – od akceptacji do negacji, od wejścia w interakcję, przejęcia w użytkowanie, do zniszczenia. Umieszczając wypowiedź w przestrzeni przyjmujemy ryzyko każdego ze zdarzeń, zarówno sytuacji gdy nasz obiekt zostanie wykorzystany jako siedzisko, miejsce zabaw dla dzieci, element użytkowy, aż do zniszczenia, kradzieży lub… zjedzenia (zdarza się tak czasami, jeśli prace wykonane są ze smakowitych części roślin, które wzbudzą zainteresowanie zwierząt). Każda z tych możliwości jest informacją: o twórcach i użytkownikach, o ich kondycji i o jakości krajobrazu, który na co dzień tworzymy.

Pojawienie się obiektu artystycznego w przestrzeni wiąże się także z różnymi zaskakującymi sytuacjami. Zdarza się, że trzeba zmienić sposób wykonania, materiał, skalę obiektu, ponieważ dopiero w trakcie pracy, w kontakcie z „żywą” przestrzenią, ujawniły się niedostrzegane wcześniej cechy. Odkrycie to może być zaskakujące zarówno dla wykonawców pracy jak i dla odbiorców. Niespodziewane mogą być także reakcje użytkowników przestrzeni, odbiorców pracy. Ich interpretacja, rozumienie może być inna niż ta, którą zamierzał autor. Odbiorcy mogą mieć inne doświadczenia, skojarzenia, wspomnienia. Mogą zdarzyć się zabawne sytuacje, gdy artystyczne obiekty stają się formami użytkowymi, miejscem wypoczynku, placem zabaw, idealnym miejscem do robienia fotografii, schronieniem przed deszczem itd. Wielofunkcyjność prac jest wpisana w naturę działań.

Ale może być również inaczej. Przemyślana artystycznie forma może stać się dla kogoś przeszkodą, uciążliwym i niepotrzebnym wymysłem – czasem mogą być to zarzuty słuszne, a sprzeciw, który wywołują każe zastanowić się nad sposobem ingerencji w przestrzeń i być może zweryfikować pierwotne założenia. Zdarzają się również sytuacje, które pokazują jak zmienia się nastawienie użytkowników. Czasem działanie wydaje się zbyt radykalne i dlatego początkowo wzbudza sprzeciw, jednak po pewnym czasie zyskuje akceptację. Jako przykład może tu służyć czasowe zamykanie ulic dla ruchu budzące sprzeciw zwolenników sprawnej komunikacji. Dopiero świadomość ile przestrzeni można w ten sposób uwolnić od samochodów a oddać ją ludziom powoduje zmianę nastawienia do realizacji.

Każda ingerencja jednak wymaga to od tych, którzy wkraczają z działaniami w przestrzeń, gotowości na różne sytuacje, ale także wyczucia lokalnych, czasem subtelnych uwarunkowań,

Działanie artystyczne skupia na sobie uwagę i koncentruje zjawiska, które trudniej zauważyć w przestrzeni na co dzień traktowanej jak chleb powszedni, gdzie zjawiska nie zachodzą tak jaskrawie. Czasami przestrzenna wypowiedź artystyczna poprzez swoją wyjątkowość, a także poprzez czas trwania, zyskuje charakter „święta” wyróżniającego się z „powszedniości” przestrzeni. W krajobrazie potrzebujemy zarówno jednego jak i drugiego – zarówno powszedniości jak i niezwykłości.

Podziały formalne

Warto w skrócie przytoczyć formalny podział poszczególnych zjawisk w przestrzeni, zaznaczając jednak, że nie jest on ostry i często spotyka się wypowiedzi łączące rozmaite nurty sztuki. Kiedy ingerencja dotyczy krajobrazu otwartego, a w działaniu wykorzystywane są materiały naturalne – ziemia, kamienie, części roślin, trawa określa się ją mianem land-art, sztuka ziemi. Blisko stąd do nurtów ekologicznych: sztuki zaangażowanej ekologicznie, sztuki zrównoważonej (w myśl zasady zrównoważonego rozwoju), nurtów radykalnych, które zakładają brak jakichkolwiek działań artystycznych, które mogłyby zaszkodzić przyrodzie (np.: zakazane jest używanie substancji syntetycznych, niszczenie roślin, gleby itp.).

Kiedy mamy do czynienia z działaniem w przestrzeni polegającym na umieszczeniu tam nowego elementu, w postaci konstrukcji, elementów syntetycznych, barwników itp. mówimy o instalacji, obiekcie. Tu bliskie będzie pojęcie street-art, który zorientowany jest na działania w przestrzeni miasta. Dodatkowo pojawiają się zdarzenia wchodzące w reakcję z użytkownikami przestrzeni, happening i performance, a ich pogranicze to wszelkiego rodzaju sytuacje, akcje itp., w których obserwatorzy stają się uczestnikami działania lub aktywnie je przekształcają.

Można zadać pytanie: czy działania artystyczne przyczyniają się do poprawy stanu krajobrazu? Czy służą czemuś więcej niż tylko wolnej wypowiedzi twórcy? Przykłady wskazują na wiele korzyści wynikających z wprowadzenia artystycznego komunikatu w przestrzeń. Tam gdzie właściwie została dobrana skala, forma i treść działania, gdzie działanie w pewien sposób „wynika” z charakteru przestrzeni lub stara się go świadomie uzupełnić. Tam gdzie wypowiedź nie przytłacza przestrzeni i tych, którzy w niej przebywają.

Zdarzenia takie mogą na chwilę zmienić wyobrażenie o przestrzeni, zaproponować nowe spojrzenie na nią. Mogą stać się elementem przyciągającym uwagę i zachęcającym do przebywania w obszarze postrzeganym dotychczas jako mało atrakcyjny. Jeśli powstają we współpracy z użytkownikami, lub jeśli będą obiektem zachęcającym do zatrzymania się, dotknięcia, spotkania użytkowania, obserwacji zjawiska, widoku, zabawy – będą szczególnie cenne, gdyż mogą stać się początkiem pozytywnych zmian – w myśleniu a także zagospodarowaniu przestrzeni. Korzystne jest także przywoływanie i przekazywanie informacji o przeszłości, historii, nieistniejących obiektach lub o symbolice związanej miejscem, dla których artystyczna forma wydaje się doskonałym środkiem. Tam gdzie mamy do czynienia ze świadomą ingerencją artystyczną i gdzie możliwa jest odpowiedź na nią ujawnia charakterystyczna cecha przestrzeni – możliwość jej przekształcania, przez rozmowę użytkowników.

_____________________________________________

Przykłady  – patrz ilustracje:

1. „Wiosna” – akcja architektury krajobrazu KUL pod kierunkiem Piotra Dubeca. Fot. archiwum architektury krajobrazu KUL.

Rynek Starego Miasta w Lublinie, 1 kwietnia 2008 – pod koniec zimy, w kamiennym krajobrazie pojawiły się żonkile. Ich obecność zaskakiwała ze względu na porę roku – jeszcze przed rozpoczęciem okresu wegetacyjnego. Ponadto delikatne, kolorowe kwiaty zwracały uwagę na niemalże całkowity brak zieleni na Starym Mieście. Łatwiej w tym wypadku prostym znakiem opowiedzieć o tym braku niż próbować wyrazić to słowami.

2. „Źródła” – instalacja Myroslava Waydy z lwowskiej grupy „Koma”, wykonana w ramach festiwalu Open City.

Plac przy kościele ewangelickim w Lublinie, czerwiec 2010, festiwal Open City. Trawnik ten również w poprzedniej edycji festiwalu zmienił nieco swój charakter. Pomiędzy drzewami zawieszono wówczas dzwonki. Dźwięk powstający pod wpływem ruchu powietrza wyodrębniał tę przestrzeń i określał jej granice a także zmieniał jej odbiór – odwracał uwagę odbiorcy od atrakcyjnego otoczenia, a zwracał ją na samą przestrzeń trawnika, w której krążył dźwięk. W tym roku trawnik znów zwracał uwagę – świecące otwory sugerowały, że pod nim znajduje się jakaś kolejna, inna rzeczywistość. Trzeba było podejść by zajrzeć do wnętrza i odkryć tajemnicę. Po festiwalu darń wróciła na swoje miejsce i znów zapadła zasłona pomiędzy dwoma światami.

3. „I rynsztok ożyje” – instalacja Katarzyny Szczypior. Fot. Katarzyna Szczypior.

Krakowskie Przedmieście w Lublinie, podczas Nocy Kultury 2008. Pas trawy biegnący rynsztokiem zmieniał tę przestrzeń i zachęcał do interakcji, zdjęcia butów i spaceru. Położony obok kwadrat trawnika stał się miejscem „śniadania na trawie”. Podobnie jak w pracy z żonkilami, dzięki kontrastowi, zauważyć można było jak mało zieleni jest na lubelskim deptaku.

4. „Dotleniacz” – realizacja Joanny Rajkowskiej.

Plac Grzybowski w Warszawie, 2006-2007, artystyczna realizacja polegała na czasowej aranżacji placu w postaci ogrodu z oczkiem wodnym. Spotkała się ona z dużym zainteresowaniem mieszkańców Warszawy, z uwagi na brak w okolicy terenów zieleni i była chętnie odwiedzana. Jako instalacja czasowa nie spełniała wymagań, które pozwoliłyby jej trwać dłużej, jednakże pamięć o zmianie charakteru miejsca w pewien sposób pozostała. Obecnie Plac Grzybowski podlega przebudowie a zaproponowana w wypowiedzi artystycznej wizja odbija się echem w projekcie przebudowy.

5. Praca zespołu pod kierunkiem Mychajło Barabasza z lwowskiej grupy „Koma”. Fot. Jan Kamiński.

Skivskie Horodyszcze koło Winnicy na Ukrainie, luty 2009. Praca w otwartym krajobrazie, wykonana ze śniegu na wale scytyjskiego grodziska, ujawniająca kształt i skalę obiektu oraz wprowadzająca krótkotrwałą zmianę estetyczną w krajobrazie. Praca ta pozwala także odczuć wielkość wzniesionego rękami ludzkimi obiektu, na którym została wykonana. Zbocze wału zostało niejako na nowo odmierzone i wybudowane poprzez kolejno odkładane warstwy śniegowych bloków.

6. Instalacja Katarzyny Szczypior „Gra(m) w zielone”. Fot. Katarzyna Szczypior.

Ulica Zielona w Lublinie podczas Nocy Kultury 2010 – czasowo zmieniona z ruchliwej uliczki na miejsce dogodne do zatrzymania, chwilowego odpoczynku, spotkania, zabawy. Praca ta spowodowała, że ulica Zielona stała się tego dnia nieprzejezdna dla samochodów. Instalacja nie stanowiła natomiast przeszkody dla pieszych lub rowerów. Pomimo faktu, że ruch nie jest tu uciążliwy, stojące na co dzień samochody zajmują wiele miejsca. Całkowite zamkniecie ulicy mogło nie podobać się osobom przyzwyczajonym do jej zwykłej funkcji, jednakże ta czasowa zmiana ukazała walory uliczki – można usiąść na środku i nie trzeba uciekać przed nadjeżdżającym samochodem. Dodatkowym elementem było samo przesłanie pracy – motyw szachownicy, z którą można wejść w dialog – rozpocząć grę, wybrać pola zielone lub czerwone, samemu poruszać się, skakać itp.

7. Akcja „Odmienione Przestrzenie” Anity Ragiel – studentki architektury krajobrazu KUL. Fot. archiwum architektury krajobrazu KUL.

Osiedle Błonie w Lublinie, maj 2009, . Praca odwołująca się przede wszystkim do zmysłu wzroku, poprzez wprowadzenie wizualnego kontrastu – obecność talerzy zmienia kratkę w suszarkę do naczyń, chodnik staje się kuchnią. A może to kuchnia zmieniła swą wielkość i kształty? Ta praca to spojrzenie na rzeczywistość z przymrużeniem oka, powrót do myślenia dziecięcego – postrzegania na swój sposób i swobodnego łączenia różnych skojarzeń. Jeśli ktoś przechodząc obok uśmiechnął się do własnych myśli – to można powiedzieć, że odczytał zapisany tu komunikat.

8. Akcja pod hasłem „Początek leży w naturze” Kingi Boguckiej i Agnieszki Smykli z architektury krajobrazu KUL. Fot. archiwum architektury krajobrazu KUL.

Krakowskie Przedmieście w Lublinie, maj 2010. Akcja odwoływała się do wieloznacznej symboliki łóżka a także do charakteru lubelskiego deptaka jako miejsca odpoczynku. Zachęcała do wejścia w interakcję z obiektem. Nie bez znaczenia była także stylistyka obiektu – staroświeckie łóżko współgrało z otoczeniem – kamienicami Krakowskiego Przedmieścia. Praca spotkała się z dużym zainteresowaniem przechodniów, jednak nie wszyscy odważyli się wejść z nią w bliższą relację. Pojawienie się tej formy na deptaku zwraca także uwagę na fakt, że coraz mniej jest na nim miejsc, gdzie można „za darmo” usiąść na ławce, chwilę zatrzymać się, a coraz więcej miejsca zajmują ogródki piwne, pozostawiając jedynie wąski kanał na środku.

Jan Kamiński

Kultura Enter
2010/07 nr 24