Strona główna/KRAJE BAŁTYCKIE. Leśni bracia

KRAJE BAŁTYCKIE. Leśni bracia

Z NOWOŚCI WYDAWNICZYCH

Fragment książki Rafała Wnuka pt. Leśni bracia. Podziemie antykomunistyczne na Litwie, Łotwie i w Estonii 1944–1956, Warszawa–Lublin 2018.

NADBAŁTYCKIE GUBERNIE

[…] Podczas rewolucji 1905 r. Estończycy i Łotysze zrobili kolejny krok prowadzący do zbudowania nowoczesnej tożsamości narodowej. W październiku w Rydze podczas tłumienia pokojowej manifestacji żołnierze carscy zabili 73 manifestantów, w Rewalu zaś 94. Wiosną strajki i manifestacje ogarnęły wszystkie centra przemysłowe, a latem na Łotwie doszło do pierwszych wystąpień chłopskich przeciwko niemieckiej arystokracji i lokalnym urzędom. Socjalny, początkowo pokojowy, protest błyskawicznie przekształcił się w rewolucję klasowo-narodową.Poszerzający zakres wolności manifest cara z października 1905 r. nie wpłynął na załagodzenie nastrojów. Wręcz przeciwnie – całą Kurlandię i Liwonię ogarnął płomień buntu. Łotewscy chłopi grabili i palili dwory, mordowali niemieckich ziemian i duchownych, niszczyli dokumenty urzędów ziemskich, zajęli nawet kilka mniejszych miast. Szybko powstały partyzanckie oddziały zbrojne liczące kilkanaście tysięcy ludzi. Lokalna ludność nazwała ich „leśnymi braćmi”. W ślad Łotyszy poszli Estończycy. 12 grudnia kilka oddziałów robotniczych ruszyło z Rewla, by niszczyć majątki bałtyckich Niemców. Szybko przyłączyły się do nich grupy chłopów. Ich ofiarą padło 160 folwarków. Wystąpienia te nie były tak brutalne jak na ziemiach łotewskich. Rabunkom i podpaleniom nie towarzyszyły mordy. Nie zginął ani jeden Niemiec [7].

W drugiej połowie grudnia władze carskie skierowały do guberni nadbałtyckich ekspedycję karną złożoną z jednostek kozackich. Żołnierze zabili bez sądu 1170 ludzi, poddali torturom tysiące ludzi i spalili 300 chutorów. Kilka tysięcy ludzi zostało aresztowanych i zesłanych na Syberię, a kolejnych kilka tysięcy zagrożonych aresztowaniami wyemigrowało na Zachód [8]. W represjach uczestniczyli niemieccy właściciele ziemscy. Na przykład w estońskim Fellinie [9] ekspedycja karna kierowana przez miejscowego arystokratę Karla von Siversa rozstrzelała 53 ludzi [10].

Chłopska żakeria pogłębiła przepaść oddzielającą Łotyszy i Estończyków od Niemców bałtyckich i zburzyła ostanie mosty
łączące jej brzegi. Umiarkowani, dążący do porozumienia działacze zostali zmarginalizowani. Tracący wpływy Niemcy się zachować status quo, estońscy i łotewscy aktywiści domagali się radykalnych zmian. Pamięć (wyłącznie własnych) cierpień i świeżo przelanej krwi uniemożliwiała porozumienie.

Bunt 1905 r. był pierwszym wydarzeniem, w którym Łotysze i Estończycy odegrali rolę podmiotu, a nie przedmiotu dziejów. Wystąpienia w miastach i wsiach miały charakter doświadczenia
zbiorowego i jako takie wywarły olbrzymi wpływ na tworzenie wspólnotowej tożsamości. „Szalony rok 1905”, jak nazwali go Łotysze i Estończycy, oznaczał odejście od strategii pracy u podstaw i zapoczątkował tradycję walki zbrojnej. Pozostająca na uboczu, słabo uprzemysłowiona, pozbawiona licznego proletariatu gubernia kowieńska nie przeżyła wstrząsów porównywalnych z tym, co miało miejsce w guberniach estońskiej, inflanckiej i kurlandzkiej. Najważniejszym, z litewskiej perspektywy, wydarzeniem był odbywający się 5 i 6 grudnia 1905 r. Zjazd Wileński[11]. Zwołany z inicjatywy Jonasa Basanvičiusa zgromadził 2 tys. działaczy narodowych z całej Litwy. W jego trakcie postulowano, by Polacy, Żydzi, Niemcy i Rosjanie, jako ludność napływowa, nie mieli takich praw jak Litwini. Jedynie Białorusini uznani zostali za „zeslawizowanych Litwinów” i jako tacy mieliby otrzymać uprawnienia takie,jakie przynależały Litwinom. Od tego momentu w narracji litewskiej pojawiła się teza o „polskiej okupacji Wilna”, która szybko stała się jednym z filarów litewskiego mitu narodowego. Polacy początkowo ignorowali litewskie aspiracje, a gdy je z czasem dostrzegli, uznali za całkowicie bezzasadne. Fakt zorganizowania zjazdu w Wilnie w połączeniu z żądaniem lituanizacji polsko-żydowskiego miasta zapoczątkowały otwarty litewsko-polski spór. […]

I WOJNA ŚWIATOWA

Wybuch wojny Łotysze i Estończycy przyjęli w swej masie z entuzjazmem, jednoznacznie popierając stanowisko Rosji. Z ich perspektywy była to wojna przeciwko państwu niemieckiemu i miejscowym Niemcom. Sądzili, że doprowadzi ona do ostatecznego przekreślenia uprzywilejowania Niemców bałtyckich. Ówczesną euforię oddaje przemówienie wygłoszone w Dumie przez łotewskiego posła, Jānisa Goldmanisa: „Nie ma wśród Łotyszy i Estończyków jednej osoby, która nie doceniałaby wszystkich osiągnięć dokonanych wyłącznie dzięki opiece rosyjskiego orła, i wszystko, co jest w przyszłości do osiągnięcia, może zostać osiągnięte wówczas, gdy ziemie nad Bałtykiem pozostaną częścią Rosji. Nie tylko nasi synowie, nasi bracia i nasi ojcowie będą dzielnie walczyć w szeregach armii, ale nieprzyjaciel odnajdzie w naszych domach, w każdym zakątku najzacieklejszego wroga. Każdy duży czy mały, nawet z uciętą głową będzie wołał w ostatnim tchnieniu: «Niech żyje Rosja»”[12]. Korzystający od lat z cichego wsparcia niemieckich służb specjalnych litewscy działacze narodowi byli bardziej powściągliwi w deklarowaniu sympatii wobec rosyjskiego imperium.

Ofensywa z połowy 1915 r. doprowadziła do zajęcia przez Niemców wszystkich obszarów litewskich i łotewskiej Kurlandii. Niemcy znaleźli się na przedpolach Rygi, gdzie front zastygł na kolejne dwa lata. W ich projekcie Mitteleuropy było miejsce dla Litwy jako satelity cesarstwa niemieckiego. Już choćby z tej przyczyny okupacja ziem litewskich miała relatywnie łagodny przebieg. Jednocześnie Niemcy nie przewidywały nadania autonomii politycznej Łotyszom ani Estończykom [13].

Przed wkroczeniem na te tereny Niemców z obszaru nadbałtyckich guberni ewakuowało się kilkaset tysięcy osób, w tym wielu robotników przenoszonych w głąb Rosji fabryk. Około 200 tys. Bałtów walczyło w szeregach armii rosyjskiej. Klęski na froncie i zajmowanie przez Niemców zamieszkiwanych przez Litwinów, Łotyszy i Estończyków terytoriów mocno podkopały autorytet władz carskich. Niezadowoleni z rozwoju sytuacji wojennej, dążący do zdobycia autonomii narodowej mieszkańcy nadbałtyckich guberni, podobnie jak inne zamieszkujące imperium mniejszości, mocno zaangażowali się w zachodzące w Rosji przemiany. Rewolucja lutowa i obalenie cara Mikołaja II spowodowały natychmiastowy powrót do postulatów 1905 r. W odpowiedzi demokratyczny Rząd Tymczasowy przeprowadził reformę administracyjną pozostających pod jego kontrolą ziem. Dostosowywała ona granice guberni do etnicznego obszaru estońskiego. W lipcu 1917 r. w Rewlu zebrał się autonomiczny parlament estoński (Rada Krajowa).

Połowę mandatów zdobyły partie socjalistyczne, wśród których silną reprezentację mieli bolszewicy. Kilka dni później zaczął obradować kongres narodowy złożony z posłów do parlamentu narodowości estońskiej. Postulował on stworzenie estońskich oddziałów militarnych, estonizację edukacji i podział ziemi obszarniczej. We wrześniu 1917 r. na terenach nieokupowanych przez Niemców odbyły się wybory do łotewskiego zgromadzenia. Na bolszewików oddano 63% głosów. Równolegle, obok pochodzących z wyborów zgromadzeń, w większych miastach powstały alternatywne ośrodki władzy – opanowane przez bolszewików rewolucyjne rady robotników i żołnierzy szermujące hasłami swobód narodowych.

W nocy z 6 na 7 listopada (24–25 października ówczesnego kalendarza rosyjskiego) bolszewicy dokonali zamachu, obalili Rząd Tymczasowy i przejęli władzę w przemianowanym na Piotrogród Petersburgu. Następnego dnia objęli już kontrolą Estonię i pozostające jeszcze po rosyjskiej stronie frontu tereny łotewskie. W końcu listopada odbyły się wybory do Zgromadzenia Ustawodawczego Rosji. […]

WOJNY O NIEPODLEGŁOŚĆ, WOJNY O GRANICE…

Sowiecka reakcja na zakończenie wojny na froncie zachodnim była natychmiastowa. Rząd bolszewicki uznał traktat brzeski za nieważny i podjął działania zmierzające do odzyskania ziem, których się zrzekł, podpisując traktat brzeski. Na przeszkodzie przeniesieniu „płomienia proletariackiej rewolucji” do Niemiec stanęły dopiero co powstałe państwa bałtyckie oraz Polska. Armia Czerwona ruszyła na zachód, wypisując na sztandarach hasła „wyzwolenia klasowego i narodowego”. Celem operacji było zajęcie głównych miast: Rewla, Rygi i Wilna. Na początku stycznia 1919 r. dowodzona przez ppłk. Johana Laidonera, utworzona przy wykorzystaniu Dywizji Estońskiej i „Omakaitse” armia estońska przy wsparciu fińskich ochotników, złożonego z miejscowych Niemców batalionu bałtyckiego oraz brytyjskiego lotnictwa powstrzymała Sowietów na przedpolach Rewla [16]. Na łotewskim odcinku frontu regularne jednostki niemieckie opuściły zajmowane pozycje, a tworzone ad hoc narodowe formacje łotewskie nie były w stanie zahamować jednostek Armii Czerwonej, w awangardzie której walczyły zaprawione w bojach oddziały Czerwonych Strzelców Łotewskich.

Główną siłą przeciwstawiającą się Sowietom stały się stworzone przez miejscowych Niemców freikorpsy i Bałtycka Landeswehra. Ta w niemałym stopniu bratobójcza wojna doprowadziła do opanowania przez bolszewików niemal całej Łotwy. Pod kontrolą rządu Ulmanisa pozostał jedynie broniony przez nieufających sobie niemieckich i łotewskich ochotników niewielki obszar wokół Lipawy (Liepāja). Litwini nie zdążyli na czas zorganizować własnych sił zbrojnych i w konfrontacji z Armią Czerwoną musieli polegać na siłach niemieckich. W grudniu 1918 r. Niemcy przekazali bolszewikom Mińsk, a w styczniu 1919 r. Wilno i wschodnią Kowieńszczyznę. Wraz z Niemcami Wilno opuścił litewski rząd Smetony.

Na opanowanych obszarach Sowieci z miejsca powołali komunistyczne republiki estońską i łotewską. Ziemie od Mińska aż po zajętą część Kowieńszczyzny połączono w Litewsko-Białoruską Socjalistyczną Republikę Sowiecką (Litbieł). W przyszłości miała ona objąć całość ziem litewskich i białoruskich. Taki kształt terytorialny sowieckiej republiki wskazuje, że jej twórcy za punkt odniesienia przyjęli Wielkie Księstwo Litewskie. Na czele republik postawiono sprawdzonych bolszewików: Estończyka Jaana Anvelta, Łotysza Pēterisa Stučkę i Litwina Vicasa Mickevičiusa-Kapsukasa. Czerwony terror uderzył przede wszystkim w przedsiębiorców, duchowieństwo oraz niekomunistycznych działaczy politycznych. Zapowiedź nacjonalizacji i kolektywizacji ziemi wywołała przerażenie wśród większości rolników. Niekompetencja nowych władz oraz dokonywane przez czerwonoarmistów grabieże, mordy i gwałty błyskawicznie zniechęciły do bolszewików większość ludzi, w tym wielu wcześniejszych zwolenników Sowietów.

Jako pierwsi bolszewickie pasmo sukcesów przerwali Estończycy. 6 stycznia rozpoczęli oni kontrofensywę i w ciągu miesiąca wypchnęli bolszewików poza obszar Estonii. W maju armia estońska rozwinęła natarcie w kierunku południowym, zmuszając okupujące Łotwę jednostki Armii Czerwonej do cofania się w kierunku ziem rosyjskich. W tym czasie na Łotwie doszło do zerwania sojuszu między Niemcami bałtyckimi a rządem Kārlisa Ulmanisa. Freikorpsy, które wcześniej nie dopuściły do całkowitego opanowania terytorium tego państwa przez bolszewików, obaliły tymczasowy rząd Łotwy, a premier Ulmanis salwował się ucieczką na brytyjski okręt. Niemcy powołali własny rząd z luterańskim pastorem Andrievsem Niedrą w roli premiera. Jednocześnie podjęli ofensywę, w wyniku której bolszewicy spychani byli coraz bardziej na południe. W czerwcu czołowe oddziały armii bałtyckich Niemców i Estończyków spotkały się w rejonie Kiesia (Cēsis). Twierdzący, że reprezentują łotewski rząd Niedry, Niemcy zażądali od Estończyków natychmiastowego opuszczenia terytorium Łotwy. Obawiający się powrotu dominacji niemieckiej i świadomi losu łotewskiego rządu Ulmanisa Estończycy traktowali Niemców z najdalej posuniętą nieufnością, która szybko przerodziła się w otwarty, zbrojny konflikt. Estończyków wsparła wierna rządowi Ulmanisa brygada łotewska, a także miejscowi łotewscy ochotnicy. Doszło do bitwy, w której siły estońsko-łotewskie rozgromiły freikorpsy. Bitwa ta do dziś uchodzi za „dzień historycznej zemsty za 700 lat niewoli”. Rozbici Niemcy zostali zmuszeni do opuszczenia Rygi, co umożliwiło Ulmanisowi powrót do obowiązków premiera. […]

OSTLAND

[…] Władze sowieckie starały się wycofać na wschód możliwie wielu ludzi zdolnych do pracy lub służby w armii. Szybkie opanowanie przez Niemców Litwy i Łotwy sprawiło jednak, że z obszaru tych państw wywieziono niewielu ludzi. Natomiast z Estonii, przez którą front przetaczał się zdecydowanie wolniej, władze sowieckie ewakuowały 50–60 tys. ludzi, w tym 32 tys. powołanych do Armii Czerwonej rezerwistów. Ci ostatni nie zostali jednak wysłani na front. Po doświadczeniach z pierwszych miesięcy wojny, kiedy to wielu żołnierzy pochodzących z państw bałtyckich przeszło na stronę Niemców, kierownictwo sowieckie nie chciało dawać broni rezerwistom z Pribałtyki. Zostali oni skierowani do nadzorowanych przez NKWD batalionów budowlanych (strojbataliony). Według niektórych szacunków niewolnicza praca w reżymie systemu GUŁAG-u sprawiła, że w ciągu roku zmarło około 10 tys. Estończyków [45]. Litwini, Łotysze i Estończycy na ogół serdecznie witali wkraczających żołnierzy Wehrmachtu. Uznawali ich za wyzwolicieli „od sowieckiego piekła”, wierzyli, że przynoszą oni im niepodległość. W momencie niemieckiego ataku do działania przystąpili przerzuceni przez Abwehrę dywersanci i ci działacze podziemia, którzy uniknęli aresztowania. Ludzie oswobodzeni z więzień dzięki niemieckiej ofensywie dołączali do grup partyzanckich i tworzonych w miastach oddziałów zbrojnych.
Walkom z Armią Czerwoną towarzyszył powszechny entuzjazm. 23 czerwca na dachu kościoła Zmartwychwstania Pańskiego w Kownie por. Bronius Norkus zawiesił flagę litewską. Moment ten uznawany jest za początek walk, które historiografia litewska zwykła określać „powstaniem czerwcowym”. Inicjatorem i organizatorem wystąpień zbrojnych był faszystowski LAF. Chwytający za broń Litwini zgodnie z instrukcjami LAF na prawe ramię nakładali białe opaski z literami TDA. Skrót ten oznaczał przynależność do paramilitarnej przybudówki LAF – Batalionów Ochrony Pracy Narodowej (Tautinio darbo apsaugos batalionas – TDA). Porucznik Bronius Norkus został dowódcą jednego z plutonów TDA w Kownie [46]. Czerwcowi powstańcy atakowali mniejsze oddziały Armii Czerwonej, a także więzienia i areszty, uwalniając przetrzymywanych tam ludzi, wysadzali mosty, po dotarciu zaś na te tereny jednostek Wehrmachtu wspierali Niemców w walce z Sowietami. Według ocen litewskich badaczy po stronie niemieckiej z bronią w ręku wystąpiło od 10 do 20 tys. Litwinów, z których około 600 poległo.

[…] Na terenie nadbałtyckich okręgów generalnych Wehrmacht stworzył ponad sto obozów dla jeńców radzieckich, z których najbardziej znane to: Salaspils, Kaiserwald i Klooga. Niemcy wobec wziętych do niewoli czerwonoarmistów zastosowali opracowaną jeszcze przed rozpoczęciem inwazji na ZSRR „politykę głodową”. Zakładała ona szybkie doprowadzenie do śmierci milionów jeńców [67]. Stłoczeni za drutami pod gołym niebem, pozbawieni żywności, bici i zmuszani do katorżniczej pracy młodzi mężczyźni masowo umierali z wycieńczenia i w wyniku szerzących się chorób. Uwięzieni próbowali zaspokoić głód, jedząc trawę, schwytane owady, korę drzew, nierzadkie były też przypadki kanibalizmu. Zdecydowana większość nie przeżyła zimy z 1941 na 1942 r. Na Litwie zmarło od 170 do 230 tys. jeńców, na Łotwie 200–300 tys., w Estonii około 60 tys. [68].

Niemieckiemu atakowi na Związek Radziecki od początku towarzyszyły masowe mordy na Żydach. Dokonywały ich ruchome oddziały śmierci złożone z grup funkcjonariuszy Einsatzgruppen, miejscowych policjantów, wspomagane niekiedy przez żołnierzy Wehrmachtu. Otaczały one poszczególne miejscowości, następnie wszystkich Żydów wyprowadzano na pola lub do lasu i rozstrzeliwano z pistoletów lub broni maszynowej. Jako mogiły służyły rowy przeciwczołgowe, leje powstałe w wyniku eksplozji bomb, a niekiedy ofiary same musiały wykopać doły grobowe. W krajach bałtyckich miejscowi policjanci i członkowie formacji paramilitarnych odegrali poważną rolę w procesie zagłady. W Kownie np. już 1 lipca 1941 r. Niemcy zaangażowali tamtejszy batalion TDA do zabijania Żydów. Dowódca działającego tam Einsatzkommando 3 SS-Standartenfürer Karl Jäger stwierdził, że wykonywane przez Litwinów egzekucje „przypominały strzelanie paradne” (Paradeschiessen). Oddziały policji litewskiej wraz z miejscowymi ochotnikami, działając zazwyczaj pod nadzorem Einsatzkommando, dokonały setek egzekucji. W wielu wsiach i miasteczkach policjanci dokonywali mordów samodzielnie lub z pomocą miejscowych ochotników. W Wilnie 150-osobowy oddział złożony z litewskich dezerterów z 29. Korpusu Terytorialnego RKKA przeprowadzał codzienne obławy, w trakcie których chwytano około 500 Żydów. Zabijano ich tego samego dnia [69].

Rafał Wnuk

Redakcja składa serdeczne podziękowania Autorowi oraz Wydawnictwu BELLONA za możliwość przedruku fragmentu z książki Rafała Wnuka pt. Leśni bracia. Podziemie antykomunistyczne na Litwie, Łotwie i w Estonii 1944–1956, Warszawa–Lublin 2018.

dr hab. Rafał Wnuk – prof. KUL, historyk, w latach 20002009 naczelnik Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie. Wieloletni pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, w pracowni Ziem Wschodnich II RP w Warszawie (19962008). Od 2008 wykładowca w Instytucie Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Były kierownik Działu Naukowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz jeden z autorów wystawy głównej Muzeum. Były członek redakcji półrocznika historycznego „Pamięć i Sprawiedliwość”. Wyróżniony m.in. Nagrodą im. Jerzego Giedroycia jako współautor książki Wojna po wojnie. Antysowieckie podziemie w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 1944–1953.

Przypisy[7] J. Lewandowski, Historia Estonii, s. 149.[8] D. Bleiere, I. Butulis, I. Feldmanis, A. Stranga, A. Zunda, History of Latvia: The 20th Century, Jumava 2006 (dalej: D. Bleiere, I. Butulis, I. Feldmanis, A. Stranga, A. Zunda, History of Latvia), s. 69–70; A. Kasekamp, Historia państw bałtyckich, s. 89–90.[9] Obecnie Viljandi.[10] J. Lewandowski, Historia Estonii, s. 150.[12] Cyt. za: D. Bleiere, I. Butulis, I. Feldmanis, A. Stranga, A. Zunda, History of Latvia, s. 69–70.[13] Ukształtowana przed I wojną światową niemiecka koncepcja Mitteleuropy (Europy Środkowej) zakładała utworzenie, kosztem zachodnich obszarów imperium rosyjskiego, systemu państw zależnych politycznie i gospodarczo od Niemiec. Miały one powstać w pasie od Finlandii na północy i ciągnąć się na południe do Kaukazu i Morza Czarnego. We wspólnocie rządzonych przez niemieckie monarchie niesamodzielnych państw znaleźć się miały m.in.: Litwa, Polska, Ukraina. Realizacja planu miała zapewnić Niemcom trwałą dominację w Europie i stworzyć militarny bufor bezpieczeństwa od strony Rosji.[16] J. Lewandowski, Historia Estonii, s. 177.[45] J. Lewandowski, Historia Estonii, s. 225; J. Kantor, Pribaltika…, s. 207.[46] R. Vanagaitė, E. Zuroff, Nasi. Podróżując z wrogiem, s. 63.[66] Cyt. za: J. Kantor, Pribaltika…, s. 101.[67] A.J. Kay, Mass Starvation and the Meeting of 2 May 1941, „Journal of the Contemporary History” 42/2007, s. 685–700.[68] J. Kantor, Pribaltika…, s. 125.[69] R. Hilberg, Zagłada Żydów europejskich, t. I, Warszawa 2013, s. 373–374.

O estońskim przywódcy podziemia pisze prof. Rafał Wnuk w książce "Leśni bracia": "Ants Kaljurand „Hirmus Ants” („Straszny Ants”), 1917–1951. Przed wojną pracował we własnym gospodarstwie. W lipcu 1941 r. został leśnym bratem i walczył z Armią Czerwoną. Był lokalnym dowódcą Omakaitse. W 1944 r. brał udział w obronie Estonii przed Sowietami i dostał się do niewoli. Zdołał zbiec, przyłączył się do oddziału leśnego, a następnie został jego dowódcą. Działał na terenie powiatu Pärnu, ale legendy o jego wyczynach krążyły po całej Estonii. Podporządkował się RVL. Aresztowany 24 czerwca 1949 r., został skazany na śmierć. Wyrok wykonano 13 marca 1951 r.". Fotografia: www.et.wikipedia.org/wiki.

O estońskim przywódcy podziemia pisze prof. Rafał Wnuk w książce "Leśni bracia": "Ants Kaljurand „Hirmus Ants” („Straszny Ants”), 1917–1951. Przed wojną pracował we własnym gospodarstwie. W lipcu 1941 r. został leśnym bratem i walczył z Armią Czerwoną. Był lokalnym dowódcą Omakaitse. W 1944 r. brał udział w obronie Estonii przed Sowietami i dostał się do niewoli. Zdołał zbiec, przyłączył się do oddziału leśnego, a następnie został jego dowódcą. Działał na terenie powiatu Pärnu, ale legendy o jego wyczynach krążyły po całej Estonii. Podporządkował się RVL. Aresztowany 24 czerwca 1949 r., został skazany na śmierć. Wyrok wykonano 13 marca 1951 r.". Fotografia: www.et.wikipedia.org/wiki.

Okładka książki Rafała Wnuka. Wydawnictwo BELLONA.

Okładka książki Rafała Wnuka. Wydawnictwo BELLONA.

Aleksandras Stulginskis (1885–1969). Litewski polityk, wicepremier i dwukrotny prezydent Litwy. Źródło: www.lt.wikipedia.org.

Aleksandras Stulginskis (1885–1969). Litewski polityk, wicepremier i dwukrotny prezydent Litwy. Źródło: www.lt.wikipedia.org.

Dowódca łotewski Arnolds Avotiņš z żołnierzami. Kierował założoną jeszcze pod okupacją sowiecką organizacją "Strażnicy Łotwy" (Latvijas Sargi). Źródło: http://www.tevijassargs.lv.

Dowódca łotewski Arnolds Avotiņš z żołnierzami. Kierował założoną jeszcze pod okupacją sowiecką organizacją "Strażnicy Łotwy" (Latvijas Sargi). Źródło: http://www.tevijassargs.lv.