Strona główna/Performans w Lublinie*

Performans w Lublinie*

Lublin był jednym z nielicznych miast, gdzie artyści mieli możliwość swobodnej wypowiedzi w trudnych latach 70. i 80. Stąd pochodzą artyści, dziś uchodzący za czołowych reprezentantów polskiego performansu. Nie dziwią słowa Zbigniewa Warpechowskiego, który w 1984 r. napisał: „[…] Lublin oglądał najwięcej performance’ów”.

Uchwycenie dokładnej daty pojawienia się performansu w Polsce jest niemożliwie i nawet historycy sztuki nie podejmują takiej próby. Dokumentacja jest rozproszona, znajduje się w prywatnych archiwach artystów, lub zaginęła, a wiele wydarzeń w ogólne nie było dokumentowanych. Nieliczni historycy sztuki, niejako przy okazji zajmujący się sztuką performans oraz artyści uprawiający tę dziedzinę, są zgodni, co do tego, że performans istniał w Polsce zanim pojawiło się samo pojęcie.

W stronę „nowego”

Artystyczny ferment, który rozpoczął się ok. połowy lat 60., uległ szczególnej intensyfikacji w kolejnej dekadzie. Artystom neoawangardowym przyświecała idea tworzenia sztuki „nowej”, efektem której były często nowatorskie prace, z pogranicza różnych dziedzin artystycznych, a to za sprawą kilku silnych indywidualności artystycznych: Zbigniewa Warpechowskiego, Jerzego BeresiaJana Świdzińskiego. To „trzej królowie”, jak ich kiedyś określił w swoim performansie Nigel Rolfe, nestorzy polskiego performansu, którzy mają niebagatelny wkład w rozwój światowej sztuki akcji.

W czasach, o których mowa, na przełomie lat 60. i 70., artyści mieli ograniczone możliwości swobodnej wypowiedzi. Jednym ze sposobów radzenia sobie było zakładanie galerii autorskich i inicjatywy studenckie.

Lublin jest jednym z miast, w których ogniskowały się i krzyżowały indywidualności artystyczne polskiej awangardy lat 70. Jedną z nielicznych galerii finansowanych przez państwo, pokazującą ówczesne tendencje we współczesnej sztuce polskiej, była Galeria Labirynt[1] w Lublinie. Jej wieloletni dyrektor, Andrzej Mroczek, konsekwentnie realizował program, którego stałym elementem była sztuka performans. Drugim niezwykle ważnym miejscem, powstałym z inicjatywy studenckiej była, Galeria „Kont” sprofilowana na sztukę niszową, stojącą w opozycji do oficjalnego nurtu. Lublin był jednym z nielicznych miast, do którego artyści chętnie przyjeżdżali i mieli możliwość w miarę swobodnej wypowiedzi w trudnych latach 70. i 80. Stąd pochodzą artyści, którzy dziś uchodzą za czołowych reprezentantów polskiego performansu średniego pokolenia: Janusz Bałdyga, Ewa Zarzycka, Teresa Murak, a także Zdzisław KwiatkowskiWaldemar Tatarczuk. Przez Lublin przewinęło się bardzo wielu artystów performans o międzynarodowej randze. To tutaj miał miejsce legendarny „Performance and Body”, który obok warszawskiego festiwalu International Artist Meeting „I AM”, odnotowany został przez wielu teoretyków i samych artystów, jako kluczowy moment w polskiej historii sztuki performans. Nie dziwią słowa Zbigniewa Warpechowskiego, który w 1984 r. napisał: „[…] Lublin oglądał najwięcej performance’ów”[2].

Początki

Wyjątkowo ważną datą dla polskiego performansu jest rok 1978, kiedy w galerii sztuki LDK Labirynt odbyły się wspomniane Międzynarodowe Spotkania Artystów „Performance and Body”. Był to pierwszy festiwal w Polsce, w którego nazwie pojawiło się pojęcie „performance” i który w pełni był poświęcony zjawiskom związanym z tym obszarem sztuki[3]. Grzegorz Dziamski, w jedynej, jak do tej pory, polskiej publikacji poświęconej sztuce performans, tak opisuje znaczenie tego wydarzenia: „Rok 1978 jest […] cezurą ważną z tego względu, że wówczas to termin »performance« został wprowadzony do języka polskiej krytyki i teorii, zadomawiając się na dobre w słowniku polskiej sztuki”[4]. Wystąpili wówczas: grupa „Action Space”, Wolfgang Flatz, Albert Van der Weide, Kees Mol, Zbigniew Warpechowski, KwieKulik, Roland Miller, Jerzy Bereś, Harry de Kroon, Todosijevic Rasa. Festiwal był przeglądem różnych strategii artystycznych, wielu artystów użyło w swoich performansach tzw. nowych mediów.

Andrzej Mroczek w niepublikowanym artykule dotyczącym sztuki performans w Lublinie, wspomina incydent, który przypominał o aktualnej sytuacji politycznej: „[…] w przeddzień rozpoczęcia prezentacji, kiedy wszyscy artyści byli już na miejscu, otrzymałem oficjalną wiadomość, że ówczesne komunistyczne władze miejskiego wydziału kultury cofnęły wydane wcześniej zezwolenie. Cóż było robić? Należało to […] zarządzenie po prostu zignorować. Program został zrealizowany w całości. Tylko w przerwach pijąc kawę w pobliskiej kawiarni […] czuliśmy na sobie oddech »dyżurnych osobników« w długich skórzanych płaszczach. Ja po kilku dniach otrzymałem naganę.”[5]

Czas próby

W latach 80., naznaczonych w Polsce stanem wojennym, na terenie Galerii BWA oraz Galerii Labirynt 2, odbyły się dwa kolejne istotne wydarzenia. Pierwszym była obszerna wystawa i sympozjum „Nurt intelektualny w sztuce polskiej po II wojnie światowej” (1984/85), a drugim pokazy sztuki performans „Z przeszłości do nieskończoności” (1987). Wystawa składała się z kilku części. Jedna z nich poświęcona była sztuce performans, a jej komisarzem był Zbigniew Warpechowski. Na wystawie prezentowano dokumentację fotograficzną, rekwizyty, ślady po performansach artystów, którzy pojawiali się w Lublinie w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Po dekadzie aktywnej działalności nadszedł okres refleksji i podsumowania. Warpechowski charakteryzując atmosferę artystyczną lat 80. napisał: „Pierwsza fala performance’ów minęła. Zapaskudzona aurą mody, koniunkturalnym napływem węszycieli, którzy szczęśliwie odeszli ku innym atrakcjom rynku. Teraz nadszedł czas próby. Na uboczu i w odosobnieniu można będzie sprawdzić, czy to powołanie nie było omyłką. Siłą faktu twórcy pierwszych performance’ów należą do pokolenia artystów dojrzałych i sądzę, że podobnie jak ja teraz to czynię, zastanawiają się nad konsekwencjami i przyszłością tej dziedziny. Nie tylko z przekory ile właśnie z obecnej sytuacji sztuki światowej wnoszę przekonanie, że właściwy czas dla performance, jako wyodrębnionej dziedziny aktywności ludzkiej, dopiero nadejdzie”[6].

Czas próby okazał się przychylny dla lubelskiego środowiska performansu, pojawili się artyści młodszej generacji: Ewa Zarzycka, Teresa Murak, Janusz Bałdyga, Zdzisław Kwiatkowski, Waldemar Tatarczuk oraz Dariusz Fodczuk. Każdy z nich wykształci swoją indywidualną postawę twórczą: Zarzycka wypracuje specyficzny rodzaj performansu mówionego, Bałdyga skupi się na pracy z materiałem, któremu będzie nadawał symboliczne znaczenie; akcje Kwiatkowskiego będą bezpośrednio odnosiły się do ówczesnej sytuacji politycznej, zaś Murak wykaże się konsekwencją w pracy z materią pochodzenia organicznego, taką jak na przykład ziarna rzeżuchy, za pomocą której w niezwykle subtelny sposób dotykała będzie problemów kobiecości, intymności i natury. Przez kolejne lata artyści ci niejednokrotnie będą prezentowani w Galerii Labirynt. Lublin stale odwiedzać będą też Cezary Bodzianowski prezentujący swój ironizujący i dowcipny styl oraz Zygmunt Piotrowski z własną teorią sztuki Ground Fine Art.

Pokazy sztuki performans „Z przeszłości do nieskończoności” to kolejne ważne wydarzenie lat 80. Swoje prace zaprezentował wówczas jeden z najbardziej znanych dziś artystów sztuki performans na świecie – Nigel Rolfe. Pokazy performans podparte były tym razem mocnym gruntem teoretycznym, obok praktyki artystycznej odbyło się sympozjum historyków sztuki. Lista artystów zagranicznych, reprezentujących europejskie nurty performansu, zapraszanych do Lublina rosła w kolejnych latach. Na przełomie lat 80. i 90. indywidualnie gościli: Dick Higgins, Ester Ferrer, czy Eric Andersen, dziś należący do grona „klasyków” sztuki współczesnej. Lata 90. obfitowały w wydarzenia związane ze sztuką performans. Odbywały się liczne spotkania i przeglądy sztuki performans z różnych krajów: już w 1990 r. w Galerii Labirynt miał miejsce festiwal „Performance teraz”, będący istotnym przeglądem tendencji i kierunków w tej dziedzinie na całym świecie. Wystąpili wówczas m.in.: Bartolomeo Fernando z Hiszpanii, Giovanni Fontana – jeden z najwybitniejszych przedstawicieli poezji dźwiękowej, Alastair MacLennan z Irlandii – wcześniej już goszczący w Lublinie, Domingo Cisneros z Meksyku. Z polskich artystów zaproszonych zostało kilku z młodszej generacji: Ewa Zarzycka, Zdzisław Kwiatkowski, Janusz Bałdyga, Jerzy Truszkowski. Kuratorem „Performance teraz” był Jan Świdziński, który współpracował również przy kolejnych dwóch wydarzeniach artystycznych poświęconych sztuce akcji, a były to: „Sztuka Performance” w 1991 r. i dwa lata później „Real Time – Story Telling” – Międzynarodowy Festiwal Sztuki Performance. I tym razem pojawili się znani artyści: Seiji Shimoda z Japonii, Larry Miller z USA, Hong O-Bong z Korei, Inghild Karlsen z Norwegii, żeby wymienić tylko kilku. Polską scenę reprezentowali m.in. Przemysław Kwiek (kilka lat wcześniej występujący w duecie artystycznym z Zofią Kulik, jako KwieKulik), Andrzej Dudek-Durer, Krzysztof Zarębski, Andrzej Partum oraz Ryszard Piegza. Po raz pierwszy pojawili się również artyści z Litwy i Ukrainy.

Warto wspomnieć o istotnym wydarzeniu, które miało miejsce pomiędzy wymienionymi prezentacjami: w 1992 r. odbyła się wystawa „Fluxus and Company”, która była przeglądem prac (dokumentów, rysunków, grafik, obiektów, filmów wideo) 28 artystów, uświetniona performansem Erica Andersena, Emmetta Williamsa, Ann Noel i Philipa Cornera. W kolejnych latach organizowane były przeglądy sztuki akcji z: Kanady reprezentowanej przez grupę „Inter/Le Lieu” z Quebec (Richard Martel, Nathalie Perreault, Jean-Claude St-Hilaire), Finlandii (m.in. Roi Vaara, Seppo Salminen) oraz Japonii (Osamu Kuroda, Seiji Shimoda). Pod koniec lat 90. zorganizowano także w Galerii Labirynt Międzynarodowe Prezentacje Sztuki Performance „Nowe twarze sztuki Azji”, na których pojawiło się 22 artystów z Japonii, Indii, Singapuru, Filipin, Płd. Korei oraz Indonezji.

„Kontperformance”

Obok trudnej do przecenienia dla polskiego performansu działalności Andrzeja Mroczka i Galerii labirynt pod koniec lat 70. w akademiku Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie powstała Galeria „Kont”, prowadzona przez studentów Wydziału Artystycznego. Przez cały okres jej działalności pojawiali się tam artyści zajmujący się sztuką performans. Ważnym, regularnie odbywającym się wydarzeniem na przełomie lat 90. i 2000. był „Kontperformance”. Zbigniew Sobczuk, zaangażowany w działalność galerii wspomina, że przy tych spotkaniach najważniejsza była ich niepowtarzalna atmosfera. Festiwal wyrósł z naturalnej potrzeby środowiska. W przeciwieństwie do starannie zaaranżowanego festiwalu „Art Kontakt”, „Kontperformance” był poszukiwaniem, eksperymentem, jego program był bardzo otwarty i elastyczny. Artyści zapraszani byli na podstawie rekomendacji zaprzyjaźnionych galerii lub osób ze środowiska artystycznego z różnych miast. Ostatni „Kontperformance” odbył się w 2004 r. Poza festiwalem zapraszani byli artyści indywidualnie, wielu z nich, dziś znanych, wówczas rozpoczynało swoją drogę artystyczną, jak: Dariusz Fodczuk, Cezary Bodzianowski, Grupa „Sędzia Główny” (wówczas jeszcze artystki nie występowały pod wspólną nazwą), Paweł Kwaśniewski, Jarosław Koziara, Łukasz Głowacki, Przemysław Sanecki, Hubert Czerepok, Oskar Dawicki, Anna Baumgart – dziś dobrze znani i cenieni artyści polscy.

Otwarte Archiwum. Idea i realizacja[7]

Oficjalnie wszystko zaczęło się w roku 1999. Wówczas w Lublinie powstał Ośrodek Sztuki Performance (OSP), założony przez Waldemara Tatarczuka. Nieoficjalnie – dużo wcześniej, bo tak naprawdę początki OSP to archiwum, gromadzone przez jedną osobę. Tatarczuk zdobywał dokumentację od artystów performans, których zapraszał i spotykał w różnych zakątkach świata. Początkowa działalność Ośrodka opierała się na bazie zgromadzonych do 1999 r. materiałów. Były to pokazy dokumentacji i rejestracji wideo. Mimo mocno ograniczonego budżetu Ośrodek dość szybko stał się rozpoznawaną jednostką kulturalną w środowisku lubelskim, a później polskim i międzynarodowym. W 2000 r., wspólnie z Galerią „Kont”, odbył się w Lublinie Europejski Festiwal Sztuki Performance i Nowych Mediów „Art Kontakt”. Kuratorami festiwalu byli Waldemar Tatarczuk i Zbigniew Sobczuk. W festiwalu wzięli udział klasycy sztuki performans w ramach programu głównego oraz młodzi artyści w ramach programu otwartego. Wystąpiło ośmiu artystów z Polski (m.in.: Jerzy Bereś, Janusz Bałdyga, Józef Robakowski, Zbigniew Warpechowski) i ośmiu z zagranicy (m.in.: Esther Ferrer, Alastair MacLennan, Paul Panhuysen, Seppo Salminen). Był to pierwszy festiwal sztuki performans w Lublinie od 1978 roku, kiedy w Galerii Labirynt odbyło się „Performance and Body”. Dla organizatorów odniesienie do tego wydarzenia pełniło kluczową rolę. Tatarczuk we wstępie do katalogu napisał: „Marzyłem, aby uczestniczyć w spotkaniu o porównywalnej wadze i intensywności […]. Tegoroczny festiwal traktujemy jako pierwszy krok do utworzenia w Lublinie stałego miejsca prezentacji sztuki performans”[8].

OSP w 2004 r. zrealizował szeroko zakrojony autorski projekt, w ramach którego odbyła się pierwsza edycja Europejskiego Festiwalu Sztuki Performance „EPAF”. Zainicjowany przez OSP festiwal był wynikiem współpracy Galerii „Labirynt”, Centrum Sztuki Współczesnej „Zamek Ujazdowski”, Fundacji „Sztuka i Współczesność” i niedawno powstałej Fundacji Sztuki Perfomance, kontynuującej ideę OSP, założonej w Lublinie przez zespół historyków i krytyków sztuki, kuratorów i artystów, którzy brali udział w projekcie „Otwarte Archiwum”. Do udziału w festiwalu zaproszono E.P.I. Zentrum (Europejski Instytut Performance) z Kolonii, którego założycielem jest Boris Nieslony, Mari Sobolev, która opowiedziała o historii performancu w Estonii, przywołując cykliczny festiwal „Time. Space. Movement”, odbywający się w Paide. Ponadto zaprezentowano grupę „Akenaton”, założoną przez Philippe’a Castellin oraz Jean Torregrosa z Ajaccio, Het Apollohuis z Eindhoven reprezentowany przez Paula Panhuysena, Sylvie Ferré opowiedziała o festiwalu „Polysonneries”, odbywającym się w Lyonie. Obecne było także Stowarzyszenie „Fort Sztuki” z Krakowa.

Częścią projektu było utworzenie Otwartego Archiwum (OA), będącego źródłem informacji i wiedzy o sztuce performans w Polsce i na świecie. Celem OA jest zgromadzenie i udostępnianie w jednym miejscu źródeł dotyczących sztuki akcji, co miało stanowić bazę informacji dla historyków i krytyków sztuki. Pozyskane materiały pochodzą z prywatnych zbiorów artystów, a także z wybranych instytucji, z którymi Ośrodek współpracował oraz z bibliotek. W Otwartym Archiwum znajduje się wiele unikalnych prac i nagrań artystów z całego świata oraz zagraniczne publikacje i katalogi dotyczące sztuki performans. Po zamknięciu OSP w 2010 r., zbiory przeniesione zostały do Galerii Labirynt, gdzie kontynuowana jest praca nad ich systematyzacją.

Paulina Kempisty – Studentka historii sztuki UJ, współpracuje jako wolontariusz z lubelskim Ośrodkiem Twórczości Performance i jeleniogórskim BWA


* Tekst powstał głownie w oparciu o dokumentację archiwum Galerii Labirynt. Wielokrotnie odwołuję się do niepublikowanego tekstu Andrzeja Mroczka Historia Sztuki Performance w Lublinie na podstawie wybranych przykładów. oraz do wywiadu z Waldemarem Tatarczukiem i Zbigniewem Sobczukiem, którzy swoją działalnością w znacznej mierze wpłynęli na rozwój sztuki performans w Lublinie.

[1] Galeria Labirynt w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniała swoją nazwę i lokalizację. W latach 1975-2008 jej dyrektorem był Andrzej Mroczek. W 1981 r. Galeria Labirynt zostaje zamknięta, jednak jej program i założenia kontynuowane są przez Mroczka w Galerii BWA, a od 1983 r. dodatkowo w przynależnej do niej galerii Labirynt 2. Od 2010 r. BWA ponownie przemianowane zostało na Galerię Labirynt i pod tą nazwą funkcjonuje do dziś.

[2] Warpechowski Z., Niby wstęp, po fakcie…, w: Nurt intelektualny w sztuce polskiej po drugiej wojnie światowej 5.XII.84 – 13.I.85 r., kat. wyst., Galeria BWA, Lublin 1985.

[3] Niezwykle ważnym wydarzeniem dla popularyzacji i oswojenia pojęcia „performans” w Polsce był International Artists Meeting, który odbył się kilka miesięcy wcześniej w Galerii Remont w Warszawie. Pojawiło się tam międzynarodowe grono artystów, tworzących m.in. w dziedzinie sztuki performans. Wielu z nich gościło później podczas lubelskiego „Performance and Body”.

[4] Dziamski G., Performance – tradycje, źródła, obce i rodzime przejawy. Rozpoznanie zjawiska, w: Performance, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1984, s.48.

[5] Mroczek A., Historia Sztuki Performance w Lublinie na podstawie wybranych przykładów, maszynopis niepublikowany, b.d.

[6] Warpechowski Z., Niby wstęp, po fakcie, op. cit.

[7] Na podstawie wywiadu z W. Tatarczukiem. Tatarczuk jest absolwentem Wydziału Artystycznego UMCS, artystą performans, kuratorem licznych festiwali w Polsce i zagranicą, aktualnym dyrektorem Galerii Labirynt.

[8] Tatarczuk W., Art Kontakt, red. Z. Sobczuk, W. Tatarczuk, Centrum Kultury w Lublinie, Lublin 2000.

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10

Cezary Bodzianowski, „Zatrzymać się to poruszyć Ziemię”, akcja, , Stadion K.S. Motor, Lublin, 29.05.1996. fot. Andrzej Polakowski10