Strona główna/re:TRADYCJA. Ludowe szycie. Kulturowa rola haftu

re:TRADYCJA. Ludowe szycie. Kulturowa rola haftu

Haft ludowy stanowił odrębny typ haftu, inny od tych dawniej wykonywanych przez kobiety z rodzin szlacheckich, w klasztorach i cechach rzemieślniczych. Wyróżniał się zdobniczym umiarem, zwartym i doskonale zakomponowanym wzorem (rozplanowanym pasowo lub symetrycznie) a także umiejętnym doborem kolorów i grubości nici do faktury haftowanego materiału. Zawsze był też dostosowany do odpowiedniego elementu odzieży, którą zdobił, wzmacniał lub eksponował. Oczywiście odnajdziemy w nim różne zapożyczenia, na przykład z haftów historycznych (renesansowych lub barokowych), ale także technik i wzorów z regionów sąsiadujących z naszym krajem. Te „obce” techniki i motywy były często dostosowywane do możliwości technicznych, do dostępności surowców, a przede wszystkim do potrzeb estetycznych mieszkańców danych okolic. Z czasem zapożyczenia wrastały w rodzimą tradycję ludową, splatając się z lokalnymi formami i tworząc regionalne odmiany, w których wzory – wyszywane, przewlekane, snute – tworzyły ogromne bogactwo motywów i kompozycji.

Trochę historii

Trudno dzisiaj dokładnie ustalić, kiedy tak naprawdę zaczął się rozwijać haft ludowy. Z bogatym zdobnictwem i haftowaną odzieżą u zamożniejszych chłopów spotykamy się już w XVII i XVIII wieku, jednak rozkwit haftu następuje dopiero w drugiej połowie XIX stulecia, wraz z rozwojem stroju ludowego. Początkowo haft stosowany był tylko na odzieży odświętnej, by wzmacniać szwy oraz brzegi tkanin. Dopiero z czasem zaczął pełnić także funkcję ozdobną.

Haftowanie zawsze było domeną kobiet, które uczyły się tej umiejętności latami, ćwicząc pod okiem matek i babek. Ważne było dopasowanie techniki do użytego materiału (dawniej płótno, sukno, skóra, później również tiul, wełna, aksamit, jedwab itp.), co pozwalało na uzyskanie oczekiwanego efektu. Do XIX wieku wykorzystywano wyłącznie surowce naturalne; kobiety same wykonywały zarówno tkaniny, jak i nici. Te ostanie dostępne były tylko w podstawowych barwach, które można było uzyskać w naturalny sposób. Były to kolory: biały, czarny, czerwony i bordowy. Potem, w czasach rewolucji przemysłowej, kiedy pojawiły się tkaniny, nici i inne artykuły pasmanteryjne produkowane masowo w fabrykach, powiększyła się gama kolorystyczna haftów. Zaczęto również stosować znacznie większą liczbę ściegów, które podzielono na dwie podstawowe grupy. Do jednej należą tak zwane hafty liczone, związane ściśle ze strukturą płótna, gdzie nici przewlekane są pomiędzy wątkiem i osnową. To między innymi ściegi: półkrzyżykowy, krzyżykowy, krokiewki, warkoczyki, przetykania, przewlekania[i]. Do drugiej zalicza się hafty nieliczone, nakładane na materiał swobodnie i niepowiązane z jego budową. W tej grupie można wymienić ściegi: płaski, wypukły, dziergany, ściegi za i przed igłą, łańcuszkowy, atłaskowy, cieniowany, aplikacje, nakładany, haft na tiulu[ii]. Niektóre ze ściegów i motywy zdobnicze zyskały swoje gwarowe nazwy, pojawiły się też ściegi charakterystyczne tylko dla jednego regionu, np. krzyżykowy istebniański, ścieg Janina, kurpiowski czy zakopiański.

Starsze hafty liczone charakteryzują się jedno- lub dwubarwnością i geometryzacją motywów o kształtach wolut, krzyżyków, gwiazd, kółek, rombów, linii łamanych oraz roślin. Hafty te znane były dawniej na terenie całej Polski. Stopniowo hafty liczone zostały wyparte przez haft płaski, co wiązało się w dużej mierze z zastosowaniem materiałów fabrycznych. Takie wyroby odznaczały się większą swobodą wykonania, miękkością konturów i dużą liczbą kolorów. Nawiązywały często do hafciarstwa renesansowego i barokowego oraz do haftów ogólnoeuropejskich XIX i XX wieku. Wykonywane były różnokolorowymi nićmi wełnianymi, bawełnianymi, lnianymi, jedwabnymi, srebrnymi i złotymi na batyście, aksamicie, płótnie, suknie, skórze i jedwabiu. Nowe techniki dały możliwość tworzenia bardziej rozbudowanych wzorów i realistycznego przedstawiania wybranych motywów, np. kwiatów. W regionie łowickim kobiety wprowadziły także napisy. Haftowano je na rękawach, a zawierały rok wykonania koszuli, inicjały właściciela, czasem też słowa skierowane do osób bliskich sercu: „dzień dobry”, „myślę o tobie”, „pamiętaj o mnie”[iii]. Odrębną pozycję wśród haftów ludowych zajmują hafty tiulowe, wywodzące się z piętnastowiecznych koronek, rozpowszechnione na polskiej wsi w XIX wieku, z chwilą pojawienia się tiulu produkcji fabrycznej; dziś spotykane są głównie na czepkach i półczepkach kobiecych.

Rozmieszczenie haftów w stroju było zazwyczaj stałe. Na koszulach zdobiono nimi: kołnierz, mankiety, przyramki, niekiedy przód przy rozcięciu, głównie w koszuli męskiej, sporadycznie całe rękawy czy dolny brzeg krawędzi. Spódnice – w dolnej części, fartuch – na brzegach, spodnie – w górnej części. Czepiec cały, a kaftan, kamizelkę, gorset sukmanę czy kożuchy w miejscach przy rozpięciu, stójkę lub kołnierz, dolną część rękawów, przy kieszeniach i czasami na szwach albo rozcięciach. Haft umieszczany w wymienionych miejscach podkreślał poszczególne elementy stroju, wyznaczał kierunki motywu zdobniczego, zamykał go, a często poprzez odpowiedni dobór wzorów przydawał strojowi szlachetnej formy[iv].

W drugiej połowie XIX wieku wraz z ubogacaniem stroju haft zaczyna odgrywać w nim coraz większa rolę – ma podkreślać krój i eksponować ważne elementy ubioru świątecznego[v]. W tym też okresie w niektórych regionach (np. w Małopolsce) haft umieszczany był prawie na każdej części stroju, od czepców i chust aż po buty. Tak duże zapotrzebowanie na haft sprawiło, że na przełomie XIX i XX wieku w okolicach Krakowa powstało kilka ośrodków hafciarskich, między innymi w Makowie i Proszowicach, w których wykonywano 1200 chust czepcowych rocznie[vi].

W tym też okresie, kiedy w chatach zaczęto stosować systemy kominowe, które zapobiegały okadzaniu ścian czarną sadzą, kobiety na wsi zaczęły haftowały także obrusy, serwetki, bieliznę pościelową lub dolną część narzut na łóżka. Przyozdabiano nimi sprzęty domowe, ale tylko w dni świąteczne, lub tak zwaną izbę białą, która na co dzień nie była używana. Wnętrza nabrały wówczas bardziej odświętnego charakteru. Na tego typu tkaninach haftowano najczęściej różne wzory kwiatowe: na środku, na brzegach lub rogach, czyli w miejscach najbardziej widocznych. W okresie międzywojennym bardzo popularne stały się także haftowane makatki zawieszane w kuchni. Zawierały one pouczające scenki wraz z dopełniającymi sentencje[vii].

Wiejskie hafciarki wykonywały również obrusy i serwetki, którymi przyozdabiano wnętrza kościołów parafialnych. W drugiej połowie XX wieku ludową ornamentykę można było podziwiać na szatach liturgicznych, co miało podkreślać regionalną przynależność parafian. Tego typu zdobnictwo można dzisiaj zobaczyć np. na Podhalu, gdzie ornat z białego sukna wykonany jest na wzór białej cuchy[viii].

Po II wojnie światowej w wielu wsiach mieszkańcy zarzucili tradycję szycia i noszenia strojów regionalnych. Do zachowania dawnych technik i wzorów hafciarskich przysłużyły się cepeliowskie spółdzielnie, działające w Opocznie, Skoczowie, Makowie Podhalańskim, Ostrołęce, Żywcu. Zdobiono tam nie tylko elementy strojów, ale także galanterię i konfekcję. Niestety, nie zawsze przestrzegano przy tym tradycyjnych reguł[ix]. Współcześnie hafty ludowe wykonują twórczynie w Beskidzie Śląskim, Małopolsce, Wielkopolsce, Lubelskiem, w regionie opoczyńskim, rawskim, łowickim, na Kurpiach. Odtwarzaniem tradycyjnych wzorów zajmują się także hafciarki zrzeszone np. w Stowarzyszeniu Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Lud-Art, istniejącym przy Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Zawodowe hafciarki pracują również dla pracowni krawieckich zajmujących się odtwarzaniem strojów ludowych. Przy czym należy wziąć pod uwagę, że na strojach szytych dla potrzeb scenicznych wykonuje się hafty uproszczone czasami komputerowe, a bywa i tak, że ‒ ze względów ekonomicznych ‒ zamiast haftować, naszywa się taśmy z fabrycznymi imitacjami dawnych wzorów.

Rola haftu w kulturze ludowej

Początkowo haft, jak już wspomniano, wykonywano tylko na elementach odzieży świątecznej, co sprawiło, że był z nią ściśle powiązany. Pierwotnie miał pełnić tylko funkcję praktyczną, czyli wzmacniać szwy na łączeniu i brzegi tkanin, jednak z czasem dzięki inwencji twórczej uzdolnionych plastycznie kobiet wiejskich haft stawał się coraz bardziej wyrazisty i pokrywał coraz większą powierzchnię stroju. Ta nowa sytuacja sprawiła, że oprócz wartości estetycznych zaczął odgrywać ważną rolę także symboliczną, magiczną, informacyjną, prestiżową i tożsamościową. Stał się znakiem przekazującym ważne treści osobom, które potrafiły jego symbolikę odczytać, czyli nosicielom kultury tradycyjnej.

Niektóre z motywów – drzewa życia, serca, solarne, krzyże, swastyki, później też kwiaty: róże, kwiaty ogrodowe i polne – niosły ze sobą głębsze symboliczne przesłanie. Na szczególną uwagę zasługuje drzewo życia, zwane też drzewem kosmicznym, które występuje np. w haftach stosowanych w stroju kaszubskim, wilanowskim i w południowej Polsce (u Krakowiaków Wschodnich i Zachodnich, Lasowiaków, Lachów Sądeckich). Motyw ten stanowi podstawę haftów na płóciennych chustach: pień drzewa jest osią kompozycji, a jego gałęzie układają się po obu stronach pnia jak w lustrzanym odbiciu. Gałęzie nigdy się nie przeplątają, nie przecinają i nie nakładają na siebie – zawsze biegną równolegle.[x] Ten konkretny wzór, nie tylko w naszej tradycji, wiązać należy ze szczególną symboliką: dobra, bezpieczeństwa, nieśmiertelności, sprawiedliwości, ładu moralnego, odrodzenia, nadziei, a także ofiary, kary i śmierci[xi]. W wielu kulturach traktowano motyw drzewa życia jako symbol osi świata, w której zawiera się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.[xii] Tym samym wzór na hafcie stawał się dla niepiśmiennej społeczności wiejskiej formą przekazu najważniejszych treści kulturowych.

Za pośrednictwem wyszytych motywów można było szybko rozpoznać, która koszula jest męska, a która damska, gdyż wzory dopasowywano do płci właściciela. Kobiece wyróżniały się bogatszą paletą kolorów i bardziej rozbudowanymi kompozycjami. W niektórych regionach męskich strojów w ogóle nie zdobiono wyszywaniami, w innych szybko zarzucono haftowanie, ponieważ mieszkańcy zaczęli nosi odzież typowo miejską. W większości regionów w kobiecym stroju odnajdziemy więcej elementów zdobionych haftem niż w stroju męskim. Zdobienia dawały możliwość indywidualnego wyróżnienia się spośród kobiet noszących ubrania o identycznym kroju. Wyszycia informowały nie tylko o płci, ale także o przynależności do grupy wiekowej, pozycji społecznej, zamożności lub też przynależności regionalnej właściciela odzieży, którą zdobiły. Młode osoby nosiły odzież haftowaną w bardziej rozbudowane motywy i intensywniejszymi kolorami, często też z zastosowaniem nowych technik. Starsi nosili bardziej stonowane i skromniejsze wzory. Za pośrednictwem stroju starano się także podkreślić swoją pozycję i zamożność. Tylko najbogatszych gospodarzy stać było na zamówienie haftów u specjalistek i użycie przy tym najlepszych nici oraz drogich dodatków. Wreszcie, dzięki wykształceniu się charakterystycznych regionalnych odmian haftów można było określić, kto z której części kraju pochodził, a niekiedy nawet z której parafii lub wsi. Zdarzały się bowiem wzory przekazywane tylko w rodzinach oraz takie, w których stosowano określoną kolorystykę przez hafciarki z jednej wsi. W niektórych regionach, np. w łęczyckim lub kościańskim, haft był bardzo skromny, subtelny, dopasowany do prostoty całego stroju. Natomiast w dawnym Księstwie Łowickim, w którym można odnotować najintensywniejsze przemiany w stosowanych technikach, lub u Lachów Sądeckich strój był wręcz przesycony zdobieniami. Różnice te zależały od warunków naturalnych, czynników ekonomicznych i politycznych, a także od upodobań estetycznych. Znaczenie mogła mieć tradycyjna obyczajowość, wierzenia i magia. Niekiedy wynikały z oddziaływania pobliskich ośrodków miejskich, w których działały cechy hafciarskie, lub wpływu okolicznych klasztorów. Odmienności społeczno-kulturowe w poszczególnych regionach kraju przyczyniły się do powstania lokalnych odmian haftu.

Funkcja magiczna haftu odnosi się przede wszystkim do koloru czerwonego, już w starożytności odbieranego jako ten, który chronił przed demonami i niebezpieczeństwami. Z kolei w alchemii czerwień, utożsamiana ze światłem słońca, uchodziła za barwę mądrości. Bywała także barwą sygnalną, z racji rzucania się w oczy, a także taką, która obiecuje przełom, nowe życie i ciepło[xiii]. Kolor ten kojarzono z ogniem, a także z miłością i walką na śmierć i życie[xiv]. Wierzono, że „posiadanie czerwonego przedmiotu powinno przynosić szczęście, a przynajmniej odwracać pecha”[xv]. W hafcie barwa czerwona miała nie tylko właściwości apotropeiczne[xvi], odgrywała także swoistą rolę w magii miłosnej. Jej zastosowanie wzbudzić miało namiętność i zmysłowość; w bardzo zawoalowany sposób, gdyż strój kobiecy nie mógł być wyzywający.

Zaprezentowana powyżej ogólna analiza funkcjonalna haftu ludowego ukazała jego społeczno-kulturową rolę w przeszłości. Współczesny haft ludowy uległ przewartościowaniu. Stało się tak, gdyż strój, z którym jest on ściśle związany, odgrywa teraz zupełnie inną rolę, stał się kostiumem zakładanym na potrzeby sceniczne lub wydarzenia okolicznościowe. Zyskał także nową funkcję – promocyjną. Haft stał się dziś narzędziem wykorzystywanym do reklamowania regionu, z którego się wywodzi albo nawet całego kraju. Niestety w takich sytuacjach pojawia się w zupełnie innym kontekście kulturowym, co sprawia, że zmienił swój charakter[xvii]. Pocieszające jest to, że w wielu regionach powraca się do kultywowania tradycji dawnych haftów, poszukując jego najstarszych i najbardziej oryginalnych wzorów, by zachować w ten sposób spuściznę przodków.

Mariola Tymochowicz

Mariola Tymochowicz absolwentka etnologii Uniwersytetu Wrocławskiego, dr nauk humanistycznych z zakresu kulturoznawstwa. Jej rozprawa doktorska nosi tytuł Święta rodzinne na obszarze województwa lubelskiego – tradycja
i współczesność.

[i] Barbara Bazielich, Hafciarstwo, [w:] Piękno użyteczne czy piękno ginące, red. B. Kopczyńska-Jaworska, M. Niewiadomska-Rudnicka, Łódź 1997, s. 68.

[ii] Elżbieta Piskorz-Branekova, Polskie hafty i koronki. Zdobienia stroju ludowego, Warszawa 2005, s. 10‒19.

[iii] Jadwiga Świątkowska, Strój łowicki. Atlas Polskich Strojów Ludowych, cz. IV, z. 2, Poznań 1953, s. 51.

[iv] Aleksander Jackowski, O motywach ludowych i ich adaptacji, „Polska Sztuka Ludowa” 1960, R. XIV, z. 4‒6, s. 233.

[v] W nielicznych tylko regionach, np. krzczonowskim, zdobiono także elementy stroju codziennego; działo się tak wyjątkowo i było to związane z lepszą sytuacją materialną mieszkańców.

[vi] Ewa Fryś-Pietraszkowa, Strój, [w:] Sztuka ludowa w Polsce, Ewa Fryś-Pietraszkowa, Anna [Kunczyńska-]Iracka, Marian Pokropek, Warszawa 1988, s. 139.

[vii] Elżbieta Piskorz-Branekova, dz. cyt.

[viii] Stanisława Trebunia-Staszel, Agnieszka i Mateusz Etynkowscy, Katarzyna Fiedler, Strój podhalański. Atlas Polskich Strojów Ludowych, cz. V, z. 18, Wrocław 2016, s. 54.

[ix] Barbara Bazielich, dz. cyt., s. 66.

[x] Elżbieta Piskorz-Branekova, Łukasz Maurycy Stanaszek, Strój wilanowski z nadwiślańskiego Urzecza. Atlas Polskich Strojów Ludowych, cz. IV, z. 11, Wrocław 2015, s. 128.

[xi] Obyczaje, języki, ludy świata. Encyklopedia PWN, red. Bartłomiej Kaczorowski, Warszawa 2006, s. 178.

[xii] Tamże, s. 178.

[xiii] Marianne Oesterreicher-Mollwo (oprac.), Leksykon symboli, Warszawa 1992, s. 28.

[xiv] Hans Biedermann, Leksykon symboli, Warszawa 2001, s. 61.

[xv] Piotr Kowalski, Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa 2007, s. 230.

[xvi] właściwości apotropeiczne – właściwości magiczne, które chroniły człowieka przed mocami demonicznymi, urokami, chorobami, klęskami żywiołowymi oraz nieuprawnionym kontaktem z świętością (sacrum).

[xvii] Aleksander Jackowski, dz. cyt., s. 233.

Tak to się zaczyna... Jarmark Jagielloński 2016. Fot. Mateusz Borny

Tak to się zaczyna... Jarmark Jagielloński 2016. Fot. Mateusz Borny

Haft krzczonowski, mankiet koszuli, przełom XIX i XX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Haft krzczonowski, mankiet koszuli, przełom XIX i XX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Haft biłgorajski, pocz. XX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego w Lublinie. Fot. Piotr Maciuk

Haft biłgorajski, pocz. XX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego w Lublinie. Fot. Piotr Maciuk

Haft łowicki maszynowy, fragm. rękawa koszuli, 2014. Fot. M. Tymochowicz

Haft łowicki maszynowy, fragm. rękawa koszuli, 2014. Fot. M. Tymochowicz

Haft łowicki maszynowy, fragm. chusty, pocz. XXI w. Fot. M. Tymochowicz

Haft łowicki maszynowy, fragm. chusty, pocz. XXI w. Fot. M. Tymochowicz

Strój puławski, koszula, wyk. W. Stasiak, 1988, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój puławski, koszula, wyk. W. Stasiak, 1988, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój lubartowski - haft na tiulu, fragm. półczepka tiulowego, 1910, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój lubartowski - haft na tiulu, fragm. półczepka tiulowego, 1910, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój lubartowski - haft na tiulu (zbliżenie), fragm. półczepka tiulowego, 1910, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój lubartowski - haft na tiulu (zbliżenie), fragm. półczepka tiulowego, 1910, ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój sitarzy biłgorajsko-tarnogrodzkich, fragm. fartucha, przełom XVIII i XIX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Strój sitarzy biłgorajsko-tarnogrodzkich, fragm. fartucha, przełom XVIII i XIX w., ze zbiorów Muzeum Lubelskiego. Fot. Piotr Maciuk

Serwetka, haft snutkowy, wyk. Daniela Krawczyńska, ze zbiorów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Fot. V. Kuś

Serwetka, haft snutkowy, wyk. Daniela Krawczyńska, ze zbiorów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Fot. V. Kuś

Haft istebniański. Fot. M. Tymochowicz

Haft istebniański. Fot. M. Tymochowicz

Haft kurpiowski, Puszcza Biała. Fot. M. Tymochowicz

Haft kurpiowski, Puszcza Biała. Fot. M. Tymochowicz

Haft wilamowicki - motyw drzewa życia. Fot. [za: "Wiedza o Polsce", t. III]

Haft wilamowicki - motyw drzewa życia. Fot. [za: "Wiedza o Polsce", t. III]

Haft na szatach liturgicznych, procesja Bożego Ciała w Chochołowie, 2015. Fot. S. Trybunia-Staszel

Haft na szatach liturgicznych, procesja Bożego Ciała w Chochołowie, 2015. Fot. S. Trybunia-Staszel

Haft był motywem przewodnim tegorocznego Jarmarku Jagiellońskiego w Lublinie. Fot. Tomasz Bylina

Haft był motywem przewodnim tegorocznego Jarmarku Jagiellońskiego w Lublinie. Fot. Tomasz Bylina

Letnia szkoła haftu tradycyjnego, Jarmark Jagielloński 2016. Fot. Mateusz Borny

Letnia szkoła haftu tradycyjnego, Jarmark Jagielloński 2016. Fot. Mateusz Borny