Strona główna/Sejny – centrum świata

Sejny – centrum świata

W Sejnach, maleńkim miasteczku na pograniczu polsko-litewskim, trzecie pokolenie młodzieży uczestniczy w tym święcie, jakim jest spektakl Kroniki sejneńskie.

„W miarę odkrywania naszego miasta – mówią uczestnicy projektu Kroniki sejneńskie – dawni mieszkańcy i miejsca związane z przeszłością, uliczki i domy stawały się nam coraz bliższe. Zapragnęliśmy ocalić historie, które opowiedzieli nam starsi ludzie. Zapragnęliśmy ożywić ich opowieści i na scenie teatru przywołać zapamiętane przez naszych dziadków obrazy. Wcieliliśmy się w postacie latarnika czuwającego nad miastem, aniołów wsłuchujących się w odgłosy uśpionych nocą Sejn. Byliśmy dziadami i żebrakami spod sejneńskiej bazyliki, śpiewaliśmy pieśni litewskie, biesiadując przy weselnym stole, opowiadaliśmy o sejneńskich starowiercach, o żydowskich domach, o cygańskich taborach. Jedna opowieść przywoływała drugą, każda pieśń szukała harmonii z inną. To było dla nas święto, dzielić się skarbami historii naszego miasta”.

W Sejnach, maleńkim miasteczku na pograniczu polsko-litewskim, trzecie pokolenie młodzieży uczestniczy w tym święcie, jakim jest spektakl Kroniki sejneńskie przygotowywany pod kierunkiem Bożeny Szroeder z sejneńskiego Ośrodka „Pogranicze –sztuk, kultur, narodów”. Co sprawia, że dla młodych ludzi „miasteczko na końcu świata” staje się centrum świata? Dlaczego działanie trwa nieprzerwanie od dwunastu lat?

Kroniki sejneńskie są fenomenem w naszej polskie rzeczywistości, gdzie działania kulturalne cechuje efemeryczność, gdzie animatorzy – autorzy projektów społeczno-kulturalnych – chcą przed wszystkim zadziwić i zaskoczyć odbiorcę. Realizowane od dwunastu lat Kroniki sejneńskie nie zaskakują już nowatorstwem, oryginalnością, one po prostu zachwycają wszystkich tych, którzy w spektaklu uczestniczą, czy jako aktorzy poznający, a później opowiadający historię miasteczka, czy też jako widzowie spektaklu.

Praca trwa nieprzerwanie od stycznia 1998 roku, kiedy to Ośrodek „Pogranicze” zorganizował w swojej siedzibie, dawnej wytwórni pantofli, a jeszcze dawniejszej szkole talmudycznej, wystawę Nasze stare, dobre Sejny. Pocztówki i fotografie z lat 1910-1960. Początkowo była to niewielka ekspozycja – prezentowane zdjęcia i pocztówki pochodziły ze skromnych zbiorów Ośrodka. Z czasem dzieci odwiedzające ekspozycję zaczęły przynosić fotografie z rodzinnych albumów. W związku z dużym zainteresowaniem zrodził się pomysł ogłoszenia konkursu dla młodzieży pod takim samym jak wystawa tytułem. Spośród uczestników, którzy nadesłali prace (były wśród nich zarówno prace plastyczne jak i literackie) wybrano grupę, która przystąpiła do realizacji projektu Kroniki sejneńskie. Znalazło się w niej 20 osób w wieku gimnazjalnym.

W pierwszym etapie skupiono się na rozbudzeniu zainteresowania wśród uczestników losami ich rodzin. Dzieci opisywały historie swych dziadków, babć, tworzyły drzewa genealogiczne. Drugi etap skupił się na poznawaniu miasteczka – Sejn. Na wielkim płótnie wspólnie rozrysowywano plan miasta – mitycznego i prawdziwego. Legendy o Sejneńskiej Madonnie mieszały się z klechdami o rzece zwanej Marychą, relacje na temat dawnej litewskiej drukarni z opisami ratusza. Do tego doszły nazwiska żyjących dziś w Sejnach rodzin litewskich, polskich, starowierców i wreszcie fotografie dzieci biorących udział w przygodzie poznawania miasta.

Kolejnym etapem Kronik było stworzenie na podstawie ze starego piaskowca makiety Sejn z wytyczonymi uliczkami, ustawionymi glinianymi domami, świątyniami, postaciami. W dalszej pracy skupiono się na zbieraniu opowieści. Uczestnicy projektu odwiedzali najstarszych mieszkańców i prosili o wspomnienia. W efekcie powstało kilkanaście maleńkich książeczek z „inaczej” opowiedzianą historią miasta. Nie tworzyły jej daty i wydarzenia, ale wspomnienia dawnego życia zapamiętane z dzieciństwa i wczesnej młodości opowiadających. Nadszedł wtedy czas na wypełnienie miejsca pieśnią, muzyką.

Dzieci uczestniczące w projekcie uczyły się nawzajem pieśni. Dzieci litewskie przyniosły pieśni weselne i korowodowe, starowiercy duchowne stichy, dzieci polskie ludowe piosenki, do tego doszły żydowskie niguny i pieśni cygańskie. Ostatnim etapem było ulepienie z gliny Sejneńskich Aniołów: Anioła Miłości, Zgody, Muzyki, Opatrzności, Ogniska Domowego, Życia oraz Anioła Chleba i Wody, które patronują miastu. Zebrany materiał posłużył do przygotowania przez dzieci spektaklu Nasze stare, dobre Sejny. Owocem projektu jest również książka Kroniki sejneńskie (pod redakcją Bożena Szroeder, Fundacja Pogranicze, Sejny 2001) będąca zarazem niezwykłym przewodnikiem po wielokulturowym dziedzictwie Sejn, jak i zapisem nowatorskiej pracy z dziećmi nad poznaniem tradycji swego miasta i swych sąsiadów.

Kroniki sejneńskie wpisują się w działania z zakresu edukacji międzykulturowej oraz uczą doświadczania miejsca. Projekt ma na celu kształtowanie pozytywnych postaw w odniesieniu do tego, co określane jest jako obce: obcy człowiek, obce miejsce. Stosowane w pracy metody eliminują negatywne uprzedzenia wobec „odmienności” wynikające z zamknięcia w obrębie homogenicznej kulturowo grupy. Pozwala to wyjść dzięki tolerancji, zrozumieniu i interakcji poza neutralność „kulturowo obcych”. Takie otwarcie – „wychylenie na innego” – pozwala zaakceptować w sobie wielowartościowe dziedzictwo i ustanawia je jako grunt rozwoju osobowości, a także podejmowanych w przyszłości twórczych wyzwań. Poznawczy aspekt projektu służy wzmocnieniu zakorzenienia w rodzinie, związaniu losu z miastem, pogłębieniu intymnego kontaktu z miejscem.

Techniki dramatyczne tworzą sytuacje, w których młodzież może wchodzić w role, identyfikować się z innymi osobami (np. mieszkańcami miasta innych narodowości, wyznań), dzięki czemu pogłębia swe rozumienie motywacji różnych zachowań, zdobywa umiejętność dokonywania samodzielnej analizy, wychodzi poza stereotyp i uprzedzenie. Realizacja projektu i efekty pracy: spektakl Nasze stare, dobre Sejny i książka Kroniki sejneńskie przyczyniają się do kreacji pozytywnego wizerunku miasteczka. Miejsce, które można było uznać za symbol traumatycznych doświadczeń XX wieku, stawało się miasteczkiem dialogu przeobrażonym we „wspólne dziedzictwo”. W tym kontekście istotna jest nie tylko kulturowa, ale i pokoleniowa interakcja (wnuki interpretują historie dziadków).

Przez tworzenie drzewa genealogicznego kultywuje się tradycję, dziedzictwo przodków. We wczesnym okresie życia rodzina odgrywa rolę inicjującą – rodzice wprowadzając dziecko w świat kultury, są zarazem autorytetem w tej kwestii. To ich opinie i sądy dziecko przyswaja sobie jako prawdy. Opierając się na wzorcach wyniesionych z domu buduje ono obraz świata. W trakcie edukacji szkolnej młody człowiek, jeżeli stworzy mu się odpowiednie warunki, może konfrontować opinie i stereotypy wyniesione z domu.

Działania podjęte podczas realizacji Kronik sejneńskich inicjują sytuacje, w których dochodzi do konfrontacji stereotypu. Nie narzuca się młodemu człowiekowi nowych opinii, osądów, ale przez stworzenie sytuacji, w których może wysłuchać racji kilku osób, sam buduje swe przekonanie o konieczności otwartości i tolerancji. Przez spotkanie z innym dochodzi do wymiany doświadczeń i w efekcie tworzy się pełny obraz sytuacji społecznej, a młody człowiek ma możliwość zweryfikowania swych sądów, zakorzenionych stereotypów. Ważnym elementem projektu jest fakt, że w sposób pośredni jego uczestnicy wpływają na swych rodziców, dziadków – tworząc drzewo genealogiczne. Tożsamość kulturowa w tym wymiarze jest zorientowana na kulturę rodzinno-domową, dziedzictwo przodków, zakorzenienie, poczucie swojskości w swej „małej ojczyźnie”.

Kultura rodzima, postrzegana jako kultura składowa różnych mniejszości staje się źródłem siły i poczucia dumy z przynależności do określonej grupy. W ten sposób odradza się podmiotowość regionalna, wyznaniowa, etniczna. W efekcie takiej pracy następuje zakorzenienie w prywatnej ojczyźnie, uświadomienie odrębności i korzeni kulturowych.

Tak rozumiana działalność kulturalna wywiera istotny wpływ na procesy integracji społeczeństwa lokalnego. Kroniki sejneńskie są projektem realizującym takie cele wychowawcze jak: uświadomienie uczestnikom, że czyjś światopogląd nie jest powszechnie obowiązujący i jedyny, dostrzeżenie różnorodności idei, nabycie umiejętności porównywania wzorów, postaw, opinii, promowanie rozumienia różnic kulturowych, kreowanie zaufania i szacunku wśród ludzi różnych wyznań, ras.

Poznanie dziedzictwa kultury ojczystej, na którą składa się dziedzictwo różnych narodów, ma tworzyć układ odniesienia pozwalający zrozumieć rzeczywistość, wartości przeszłości, teraźniejszość, a również tendencje i konieczność zmian. Edukacja, która zawiera elementy pozwalające odpowiedzieć na podstawowe pytania – skąd, gdzie, dokąd – może stanowić fundament życiowych drogowskazów, pomagać w budowaniu własnej tożsamości. Człowiek jawi się w niej jako istota dziedzicząca, zobowiązana do podjęcia i kontynuacji dziedzictwa.

Jako efekt projektu należy wskazać tworzenie wspólnej przestrzeni kulturowej. Poznanie miejsca w kontekście indywidualnych przeżyć – przez powiązanie losów ludzi z miejscem – sprawia, że młodzież łatwiej identyfikuje się z zamieszkiwaną przestrzenią. Poznawanie biografii człowieka w kontekście miejsca sprzyja również tworzeniu pamięci historycznej. Dzięki takiej aktywności jak poznawanie, przywoływanie z zapomnienia, miejsca stają się przestrzenią kulturową. Potwierdzeniem może być wypowiedź jednej z uczestniczek projektu Kroniki sejneńskie:

„Nazywam się Weronika. Mam czternaście lat. Moją pasją jest historia. a właściwie jej odkrywanie. Na historie całych narodów składają się dzieje poszczególnych ludzi. Losy mieszkańców tego miasta mogą wydać się nieprawdopodobne. Tak wiele kultur i religii żyjących w bliskim sąsiedztwie. Biorąc udział w tej pracy, związałam się bardzo z tym miejscem i jego tradycjami. Sejny stały się dla mnie czymś więcej niż małym miasteczkiem przygranicznym. Odsłonił się przede mną niemalże baśniowy świat”.

Z pozoru zwykłe miasto czy miasteczko zamieszkiwane przez społeczność staje się przestrzenią symboliczną. Zdarzenia z przeszłości nabierają swej mocy, historia nabiera ludzkiego wymiaru. Jest ona odczytywana przez młodzież w kontekście doświadczeń jednostkowych. Miasto staje się spójną, wielowymiarową całością. Przestrzeń zostaje niejako ożywiona przez związanie jej z losami ludzi, zyskuje ona wspólnotowy wymiar.

Dorota Sieroń-Galusek