Strona główna/Strasburg − przyjazne miasto

Strasburg − przyjazne miasto

Strasburg to jeden z symboli społeczeństwa obywatelskiego. Dwadzieścia lat temu jego zabytkowa część − obszerniejsza niż śródmieścia większości miast w Polsce − była przepełniony samochodami, dziś to tzw. strefa wspólna, czyli dzielona przez: tramwaje, rowerzystów i pieszych. Nie ma jezdni, krawężników i barierek. Po przejechaniu tramwaju, piesi i rowerzyści poruszają się bez ograniczeń.

01 P1140322

 

Piesi, rowerzyści i właściciele aut wspólnie korzystają z ulicy i nikt nikogo nie przeklina.

02 P1140394

 

Dzięki takim peronom, jak poniżej, tramwaje sprawiają wrażenie ruchomych fragmentów chodnika.

 

Przez duże okna w tramwajach pasażerowie nie tracą kontaktu z otoczeniem, a jednocześnie sami pozostają elementem krajobrazu ulicy.

 

W Strasburgu, jeśli żaden samochód nie jedzie – można przechodzić przez ulicę na czerwonym świetle.

Plan Strasburga z drogami dla rowerów zaznaczonymi na żółto; w centrum stare miasto.

Plan Strasburga z drogami dla rowerów zaznaczonymi na żółto; w centrum stare miasto

 

Strefa ograniczenia szybkości do 30 km/h jest w Strasburgu elementem systemu wyciszenia ruchu. Jej granica to naturalne przejście dla pieszych.

Strefa ograniczenia szybkości do 30 km/h jest w Strasburgu elementem systemu wyciszenia ruchu. Jej granica to naturalne przejście dla pieszych

Tramwaj tuż obok chodnika – sytuacja niemożliwa w Polsce. Żadnych barierek, a mimo to praktycznie żadnych wypadków. Może warto przemyśleć polskie rozwiązania, zakładające konieczność ostrego rozgraniczenia stref ruchu.

Strasburg. Tramwaj tuż obok chodnika – sytuacja niemożliwa w Polsce. Żadnych barierek, a mimo to praktycznie żadnych wypadków. Może warto przemyśleć polskie rozwiązania, zakładające konieczność ostrego rozgraniczenia stref ruchu

 

W Polsce wystawy sklepowe są często pozalepiane powiększonymi zdjęciami towarów, dostosowanymi bardziej do percepcji kierowcy niż pieszego. Duża odsłonięta witryna pozwala „znaleźć się” w sklepie bez wchodzenia do niego, łączy to, co wewnątrz, z tym, co na zewnątrz.

Strasburg. W Polsce wystawy sklepowe są często pozalepiane powiększonymi zdjęciami towarów, dostosowanymi bardziej do percepcji kierowcy niż pieszego. Duża odsłonięta witryna pozwala „znaleźć się” w sklepie bez wchodzenia do niego, łączy to, co wewnątrz, z tym, co na zewnątrz

Tekst i zdjęcia Marcin Skrzypek, luty 2015.