Raymond Leslie Buell
autor książki Poland: Key to Europe [Polska: klucz do Europy]

 

Stalin jest bardzo zdeterminowany, żeby powołać w Polsce rząd, który Rosja będzie mogła kontrolować. Wyraźnie obawia się, że Polska może wrócić do polityki sprzed 1939 roku: do rozgrywania Niemiec przeciwko Rosji i poparcia w razie ewentualnego ataku na Rosję. By zapobiec temu zagrożeniu przywódca naciska na włączenie Polski do rosyjskiej strefy wpływów. Stalin może nie być zainteresowany, przynajmniej na razie, sowietyzacją Polski, ale dąży do kontroli nad polską armią i polityką zagraniczną. Oczekuje też od polskiego rządu pełnej akceptacji wobec rosyjskich żądań terytorialnych.

W pewnym sensie wszyscy Polacy są zarówno antyrosyjsko, jak i antyniemiecko nastawieni − nie chcą być zdominowani przez żadne z tych państw. Pragną rządzić się samodzielnie. Domaganie się przez Stalina „rządu przyjaznego” Rosji traktują jako próbę dominacji. Dla Polaków Karta Atlantycka oraz Four Freedom wciąż jeszcze coś znaczą. Według nich bezpieczeństwo zarówno Rosji, jak i Polski powinno być oparte nie na strefie wpływów, lecz na współpracy w Europie i zbudowaniu międzynarodowego systemu bezpieczeństwa. Nowa Polska zdaje sobie sprawę ze swojej słabości politycznej na arenie międzynarodowej. Niemniej jednak nie ma zamiaru podporządkować się Rosji ani poprzez sojusze ani poprzez stanie się siedemnastą republiką rad. Polacy walczą o wolność, tak samo jak Anglicy, Francuzi czy Amerykanie.

Chociaż to Stalin rozdaje karty, premier [Stanisław] Mikołajczyk ma jeden atut w ręku − reprezentuje rząd, który ma historyczną legitymizację. Jeśli Stalin dogada się z tym rządem, żeby włączyć w jego skład członków prosowieckiego rządu tymczasowego, nikt nie będzie mógł kwestionować prawomocności osiągniętego porozumienia. Z drugiej strony, jeśli Mikołajczyk rozwiąże rząd Londyński i przyłączy się do prorosyjskiego komitetu [Komitet Wyzwolenia Narodowego], zasada ciągłości zostanie złamana.

Państwa alianckie, w szczególności Rosja, mają wobec Polski dług wdzięczności. Polska Biała Księga ujawnia, że już w 1935 rok polski rząd odrzucił propozycję nazistów, by przyłączyć się do ataku na Rosję w zamian za Ukrainę. Gdyby Polacy wtedy się zgodzili, być może Rosja zostałaby pokonana.

Biorąc pod uwagę proporcję strat wojennych do zasobów − Polska ucierpiała podczas wojny bardziej niż Rosja. Co dziesiąty obywatel kraju stracił życie − wskutek rozstrzeliwań, deportacji lub głodu. Poza tym Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym nie było kolaboracyjnego rządu.

Jeśli USA nie zrobią nic, by ochronić państwa polskie przed upadkiem, ludzie na całym świecie przestaną wierzyć, że to Ameryka jest gwarantem wolności i światowym liderem. Jednakże wielu amerykańskich polityków oraz pisarzy uważa, że Rosja jest usprawiedliwiona w swoich dążeniach do zdominowania Polski, a przynajmniej, że Ameryka nie może nic zrobić, by powstrzymać Rosję w jej ambicjach.

Oczywiście Ameryka nie zamierza walczyć z Rosją o Polskę − tak jak Anglia nie obroniła Czechosłowacji przed Niemcami. Niemniej jednak, im więcej Rosja będzie żądać w Europie, tym mniejsza będzie nasza gotowość do zaakceptowania powojennych zobowiązań. Stalin może nie dbać o to, czy Stany Zjednoczone będą należeć do nowej Ligii Narodów, wobec której jest niewątpliwie sceptycznie nastawiony. Liczy jednak na pomoc Stanów Zjednoczonych w odbudowie Rosji po wojnie.

W Ameryce wciąż możemy jeszcze powiedzieć Rosjanom: Świetnie spisaliście się podczas wojny. Mamy wobec was wielki dług wdzięczności, mamy zobowiązania. Pragniemy dalej współpracować. Ale po wojnie będzie to możliwe tylko wtedy, kiedy Rosja i Stany Zjednoczone wypracują system bezpieczeństwa nie tylko dla państw Wielkiej Trójki, ale też dla wszystkich ludzi, którzy ponieśli ofiary dla zwycięstwa, w tym dla Polaków.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Life” 28 sierpnia 1944 roku.

Tłumaczenie A.O.