Strona główna/No parking on the space

No parking on the space

Słownikowa definicja kontakt improwizacji określana jako system improwizowanego ruchu, który bazuje na relacjach pomiędzy dwoma poruszającymi się ciałami oraz oddziaływaniu między nimi prawa grawitacji, siły pędu i inercji[1] może się wydawać dosyć skomplikowana dla niewtajemniczonych. Czym jest ona dla ciebie jako tancerki
i nauczyciela kontakt improwizacji?

Obawiałam się togo pytania…Posłużę się tu cytatem mojego nauczyciela Milana Kozanka, który mówi, że kontakt improwizacja to wolność. Dla mnie jest to również sposób komunikacji, sposób na życie. To taka technika, która zawiera w sobie na tyle uniwersalne zasady, że można je przenosić do życia codziennego i to się wszystko ładnie łączy
i uzupełnia. Opisy kontakt improwizacji są bardzo różne. Ma ona wiele możliwości i twarzy.

Mówi się, że to wymiana energii, fizyczne wyżycie, płynność, przelewanie ciężaru, poczucie w ciele fal – przypływów i odpływów. Każdy ma na to swój sposób i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Czego konkretnie dotyczy ta komunikacja i jakie obowiązują w niej zasady
z technicznego punktu widzenia?

Komunikacja odbywa się na poziomie ciała, na poziomie niewerbalnym i jest przez to dla mnie bardziej autentyczna, prawdziwa, spontaniczna. Wymaga niesamowitej umiejętności słuchania i umiejętności reagowania na impulsy. Pierwszym punktem jest intencja nawiązania relacji, rozmowy, bycia w kontakcie. Drugi punkt to chęć posłuchania, co ta osoba ma
do powiedzenia. Wsłuchanie się w sygnały płynące z ciała i ze wspólnego punktu kontaktu.

Trzeci to zdolność reagowania, odpowiedzi na to, co otrzymujemy. To tak jak w rozmowie. Mamy różne intonacje, kolory, barwy. Tak samo w kontakt improwizacji. Ten taniec może różnie wyglądać, być bardziej płynący, mieć więcej manipulacji, więcej zabawy, droczenia się. W zależności od tego, jakiego użyjemy koloru ta rozmowa będzie miała inny charakter.

Przez co odbywa się ten kontakt?

Chodzi tu bardzo dosłownie o punkt kontaktu między dwoma ciałami. Może to być palec do palca, ramię do ramienia, głowa do głowy w dowolnych kombinacjach. Zasadą jest to, że staramy się go utrzymać. Warto przyjrzeć się spontanicznej zabawie ojca z córką czy dwóch szczeniaków.

Steve Paxton, twórca kontakt improwizacji mówi o niej jako o współczesnej grze, kompleksowej, ale bardzo otwartej formie z niekończącymi się możliwościami, która tworzona jest przez tancerzy w momencie ruchu.[2]

Tak jak powiedział Steve Paxton, to jest coś, co odkrywamy. Nie wymyślamy tego, nie tworzymy, lecz odnajdujemy w sobie to, co już istnieje w naturze. To jest improwizacja. Nigdy nie wiesz, co się stanie, nie masz założeń. To ciągła eksploracja tematu. Nie planujesz działania, nie jesteś w stanie przewidzieć, co twój partner zrobi, jedyne, co możesz zrobić to zareagować, wziąć odpowiedzialność za siebie i mieć na uwadze swojego partnera. Najważniejszym warunkiem jest dla mnie otwarty umysł. I to niezależnie od tego czy ktoś jest tancerzem, który chce robić różne „tricki” na scenie czy jest to osoba, która pragnie doświadczyć takiej pracy z ciałem.

Dla kogo jest ona przeznaczona?

To, co bardzo podoba mi się w kontakt improwizacji, to fakt, że może być przestrzenią zarówno dla tak zwanych amatorów jak i profesjonalistów, cokolwiek by to miało znaczyć. Nie wiem, na jakiej zasadzie wyznaczyć granicę, kto ma bardziej a kto mniej otwarty umysł. Można się pokusić o to, kto ma bardziej gibkie, elastyczne ciało, ale otwartości umysłu nie można ocenić.

Czy możemy ją nazwać techniką?

Można nazwać ją techniką czy techniką tańca. Są osoby, które traktują kontakt improwizację jako formę ekspresji, wolny sposób poruszania się. Wówczas staję się ona dostępna dla każdego i nie wymaga już żadnych dodatkowych umiejętności, jakie mają profesjonalni tancerze. Ci, którzy traktują ją jako technikę taneczną będą mieli bardziej przygotowane ciało pod względem fizycznym, będą wykonywali technicznie bardziej zaawansowane
i – wydawałoby się – bardziej niebezpieczne kombinacje. To tylko złudzenie, bowiem głównym założeniem kontakt improwizacji jest znalezienie effortless movement, czyli ruchu, który się dzieje sam z siebie, nie potrzebuje dodatkowej siły, żeby coś się wydarzyło, szuka tak zwanego momentum – odpowiedniego czasu, miejsca oraz użycia i oddania swojego ciężaru. Kiedy się te trzy komponenty znajdzie i zharmonizuje, to ma się tak zwany przepływ, podłączenie się do strumienia. Sądzę, że każdy może się tu odnaleźć tylko na innych obszarach, na innych poziomach.

Forma kontakt improwizacji praktykowana była zarówno jako solo, duety jak i przy użyciu fizycznych przedmiotów, na przykład ścian, krzeseł czy podłogi. Możliwe są również zbiorowe formy improwizowanych spotkań, tak zwane jamy.

Jamy to forma spotkań tancerzy, która jest bardzo podobna do jam sessionw muzyce. Muzycy spotykają się z różnymi pomysłami z różnymi, instrumentami i wspólnie improwizują, grają. Dokładnie to samo dzieje się wśród tancerzy. To przestrzeń, w której każdy z każdym może eksplorować, co chce i jak chce. Jak powiedział Milan Kozanek, gdziekolwiek nie będziesz na jamie, to czujesz się jak w domu. Piękne jest to, że wszędzie te jamy są takie same, ponieważ komunikacja odbywa się na poziomie ciała a nie języka werbalnego. W związku z tym wszędzie czujesz tak samo dobrze.

Czy jamy mają jakąś wyznaczoną strukturę?

Jamy mogą przybierać formy o różnych strukturach. Jedną z nich może być na przykład organizacja przestrzeni. Uczestnicy siedzą w kole i umawiamy się, że zachowujemy strukturę koła. Tylko jeden lub dwa duety tańczą, wówczas uczestnicy mieszają się, wchodzą wychodzą. Inną może być stopniowe włączanie się lub wyłączanie z ruchu czy też ograniczenia czasowe. Organizuje się także jamy odbywające się z zamkniętymi oczami tzw. blind jams. Dzieli się przestrzeń na dwie części – otwartą dla chętnych i przestrzeń blind jam. Tych struktur jest wiele. Można się nimi bawić.

Czy blind jam jest bezpieczny?

Tak, ponieważ zmienia się motoryka, prędkość, zupełnie inaczej odczuwamy, wszystko się zwalnia i generalnie jest inna percepcja. Mogą się one także odbywać z tak zwani guidensami lub angelsami – ochroniarzami, czyli osobami z otwartymi oczami, które wkraczają
w sytuacjach niebezpiecznych. Byłam w takiej roli i przyznam szczerze, że nie musiałam interweniować. To bardzo ciekawe doświadczenie.

Czy podczas jamów panują jakieś zasady bezpieczeństwa?

Zasada bezpieczeństwa to główna zasada kontakt improwizacji. Ogólnie znane i przyjęte jest na przykład No parking in the space, czyli – co się często zdarza – osoby w trakcie tańca zaczynają zwalniać, siadać i rozmawiać w przestrzeni przeznaczonej dla osób tańczących. Inną zasadą jest mówienie „nie”. Zawsze masz prawo powiedzieć „stop”, jeżeli w danym momencie nie masz na coś ochoty i nie musisz się z tego tłumaczyć.

Kontakt improwizacja cieszy się dużym powodzeniem wśród tancerzy czy performerów. Obecnie jest ona właściwie częścią składową tańca współczesnego czy improwizacji poprzez ruch. Rzadko można zobaczyć spektakle, które w procesie przygotowania nie bazowały na metodzie pracy z ciałem, jakim jest kontakt improwizacja.

Na pewno kontakt improwizacja przyczyniła się w znacznej mierze do tego, że taniec współczesny zszedł na ziemię. Zupełnie inaczej zaczęły wyglądać partnerowania. To nie było tak jak do tej pory, że kobieta była dźwigana przez mężczyznę. Mężczyzna zaczął być podnoszony także przez kobietę czy przez drugiego mężczyznę, kobieta przez kobietę w różnych wariacjach. I właściwie na jakiekolwiek przedstawienie by się teraz nie spojrzało to ten wpływ jest bardzo widoczny.

Obecnie kontakt improwizacja znana jest na całym świecie. Praktykuje się ją w ponad czterdziestu krajach podczas jamów, warsztatów i festiwali. Które z nich zakwalifikowałabyś do tych najbardziej znaczących?

Osobiście wymieniłabym festiwale odbywające się między innymi w Niemczech[3], Rosji[4], Hiszpanii[5], Finlandii[6] czy Izraelu[7]. W Polsce najprężniej działające ośrodki to Kraków[8], Łódź[9] oraz Warszawa.

Co jest dla Ciebie najbardziej pasjonujące w tej metodzie pracy z ciałem, jaką jest kontakt improwizacja?

To, co jest dla mnie pasjonujące w kontakt improwizacji, to że rozwija świadomość siebie, drugiej osoby i przestrzeni. Ujawnia umiejętność reagowania na ilość oddawanej wagi podczas ruchu. To, że się ona zmienia, jest czymś naturalnym. Musi być off balans żeby był ruch. Istotny jest sposób, w jaki zareagujemy na tą zmianę i jak zorganizujemy swoje ciało żeby nie upaść, ale łagodnie zejść na ziemię czy na partnera. Kolejna uniwersalna zasada, która dla mnie osobiście przekłada się na życie, to szukanie środka, stanu pomiędzy, ciała nie za bardzo spiętego i nie za bardzo rozluźnionego. Jest to nie tylko stan ciała, ale i umysłu. Można powiedzieć, że to rodzaj aktywnej medytacji, w której umysł jest obserwujący, bez oczekiwań, świadomy, rodzący się. Umysł otwarty, bo nie wiem co się wydarzy, umysł obserwujący, żeby mieć możliwość zareagowania, czyli jednym słowem umysł świadomy. Jest to taki stan niemyślenia. Zresztą ciało jest na tyle mądre, że zareaguje wcześniej, niż my sobie coś pomyślimy. To jest właśnie uchwyceniemomentum, czasu, kiedy reagujesz na to, co jest. A myśl jest generalnie wolna.

Kilka słów na koniec…

Oczywiście, każdy znajdzie w kontakcie coś dla siebie, coś innego.

Należy pamiętać, że kontakt improwizacja to przede wszystkim zabawa, żeby nie przeintelektualizować zbytnio tego tematu.

Dominika Szala


[1] Debra Racine, Judith Mackrell, The Oxford Dictionary of Dance, Oxford University Press, Nowy Jork 2004, s. 112.

[2] Contact Improvisation, Touchdown Dance 2002 w:http://www.touchdowndance.co.uk/graphic/contact_improvisation.html

[3] www.contactfestival.de

[4] www.contactfestival.ru

[5] www.contactfestival.es

[6] www.contactfestival.fi, http://ki-fi.net

[7] www.contactil.org

[8] www.kontaktimprowizacja.pl

[9] www.contactimprovisation.eu

Kultura Enter
2009/01 nr 06