Strona główna/Ukraina czasów Juszczenki

Ukraina czasów Juszczenki

Sytuacja polityczna na Ukrainie1 po „pomarańczowej rewolucji” cechowała się niezwykłą żywiołowością2 zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Przyjrzyjmy się uwarunkowaniom polityki zagranicznej Ukrainy w czasie prezydentury Wiktora Juszczenki. Pierwsza tura wyborów prezydenckich na Ukrainie (17 stycznia 2010 roku) dobitnie pokazała, że „pomarańczowemu” prezydentowi nie będzie dane sprawowanie drugiej kadencji, a fakt ten skłania do refleksji.

Uwarunkowania wewnętrzne polityki zagranicznej Ukrainy

Wybory prezydenckie w 2004 roku oraz „pomarańczowa rewolucja” były zdecydowanymi krokami, zmieniającymi kierunek marszu Ukrainy: od przejściowego postradzieckiego wariantu jej rozwoju ku dążeniu do konsekwentnej realizacji modelu klasycznego państwa narodowego. Ukraina zaświadczyła, że jest państwem europejskim nie tylko geograficznie, ale również pod względem wyznawania głównych wartości europejskich. Taka postawa wywołała sympatię niemal w całej Europie i pozostała obiektem szczególnego zainteresowania wielu mediów.

Nowy prezydent Wiktor Juszczenko, wraz z całym rządem i parlamentem ukraińskim, poprzez podejmowane konkretne przedsięwzięcia, rozpoczął realizację – wcześniej jedynie zadeklarowanego – kierunku polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, nastawionego na integrację z Unią Europejską i NATO. Poza tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy na pierwszym miejscu, wśród głównych priorytetów polityki zewnętrznej Ukrainy, wskazało uprzednio już wyznaczony kierunek integracji europejskiej i euroatlantyckiej.

Trzeba podkreślić, że podjęte w tym kierunku reformy i zmiany wewnątrz państwa są często jedynie powierzchowne i nie usuwają przyczyn takiego stanu rzeczy, dlatego następują powoli, nieregularnie, niekonsekwentnie, a niekiedy nawet niefachowo. Tak więc, ów pozytywny rezultat, jaki udaje się w końcu osiągnąć, przesłonięty jest negatywnymi zjawiskami i procesami oraz spuścizną poprzedniego reżimu. Szczególnie dotyczy to przebiegu integracji ze Światową Organizacją Handlu (WTO) (razem z tymi zmianami gospodarczymi, pojawiły się dyskusje o reprywatyzacji i bezpieczeństwie energetycznym państwa), NATO (w tym: modernizacja wojska, reforma sił zbrojnych oraz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, proces informowania społeczeństwa o NATO i potrzebie takiej integracji), UE (przebieg realizacji Planu Działań Unia Europejska-Ukraina i przeprowadzenie niezbędnych reform instytucjonalnych i politycznych, liberalizacji polityki wizowej – umowa pomiędzy Ukrainą a UE, która została podpisana 27 października 2006 r. – i innych problemów), jak i przebieg samego kształtu polityki zagranicznej i wizerunku państwa (uznanie Ukrainy jako państwa z gospodarką rynkową, zniesienie poprawki Jacksona-Vanika). Nieustająca rywalizacja pomiędzy prezydentem Wiktorem Juszczenko a premierem Wiktorem Janukowyczem, szczególnie w sprawie stanowiska ministra spraw zagranicznych i uprawnień w polityce zagranicznej, w tym i bezpieczeństwa, miała negatywne skutki dla bezpieczeństwa i rozwoju polityki zagranicznej Ukrainy. Natomiast W. Juszczenko z J. Tymoszenko nie zgadzali się w sprawach inflacji i ustawodawstwa, chociaż zapewne głównym powodem była ich rywalizacja w przyszłych wyborach prezydenckich zaplanowanych na styczeń 2010 roku. Otóż, tak jak wcześniej, również i teraz, na kształtowanie i realizację polityki zewnętrznej i polityki bezpieczeństwa, o wiele większy wpływ ma wewnętrzna sytuacja w państwie, szczególnie sympatie polityczne rządzących, aniżeli podejście, mające na celu utrzymanie racji stanu i skorzystanie z propozycji badaczy i instytucji analitycznych.

W rezultacie, proces polityki zewnętrznej i bezpieczeństwa Ukrainy, zmierzający do integracji z instytucjami europejskimi i euroatlantyckimi, a razem z nim proces wewnętrznych przekształceń, na przestrzeni lat 2005-2007 nie prezentuje się okazale. Nie jest to jedynie wina dzisiejszej władzy i prezydenta, ale stan ten wynika przede wszystkim z niezrozumienia i niezaakceptowania zarówno przez elity polityczne, jak i część społeczeństwa, konieczności przeprowadzenia reform wewnętrznych oraz braku informacji o europejskim i euroatlantyckimi kierunku polityki zagranicznej Ukrainy. Nie bez znaczenia jest też wpływ grup spekulujących, które dążą do skierowania tej polityki w kierunku wschodnim. Co więcej, ciężko jest zmienić sposób myślenia ludzi i zyskać ich akceptację dla nowych wartości demokratycznych Zachodu. Dotyczy to szczególnie ludzi w wieku średnim i starszym, którzy w podświadomości nadal przechowują pozostałości minionej epoki, kiedy to znajdowali się pod przemożnym wpływem ideologii totalitarnej. Dodatkowo, psychologia postrewolucyjnej elity ukraińskiej, w wielu aspektach pozostała psychologią postradziecką. Dlatego też coraz częściej, analitycy (np. z Instytuty Strategii Narodowej Ukrainy, czy z Instytutu Polityki Zewnętrznej Akademii Dyplomatycznej Ukrainy) podkreślają główne cechy postradzieckie, które nadal właściwe są elicie politycznej państwa oraz części społeczeństwa na Ukrainie.

Po pierwsze, „ubiznesowanie (monetaryzacja) polityki”. Polityka postrzegana jest nie jako przestrzeń, służąca do realizacji programów i projektów, związanych z losem narodu, nie jest też środkiem własnego samowyrażania, jest natomiast sposobem na osiągnięcie określonych celów biznesowych i zarobienia pieniędzy, przy wykorzystaniu tradycyjnych metod władzy i szantażu (w odniesieniu do opozycji obecnej władzy). Wtedy to interesy polityczne wyrażane są w pieniądzach i przeliczane na nie, a władza ułatwia dostęp do ich pomnażania.

Po drugie, „polityczny postmodernizm”. To bezwzględna przewaga „technologii politycznych” nad realną polityką. Wśród elit politycznych postmodernizm polityczny wypływa z braku realnej ideologii. Każdy polityk wychodzi z założenia, iż należy dążyć ku maksymalizacji wyznaczonych własnych biznes-planów. Taki sposób podejścia do tematu pozwala mówić, nie myśląc o długookresowej odpowiedzialności politycznej za wypowiedziane słowa i deklaracje, pozwala świadomie składać niewykonalne propozycje i zobowiązania, sprzeczne nawet z realnymi zamiarami poszczególnych polityków lub sił politycznych. Do tego można dodać intencje przypisania sobie pozytywnych rezultatów procesów zachodzących w sposób obiektywny, tj. niezależnie od konkretnych polityków.

Po trzecie, „syndrom kolonialnej świadomości”. Czołowi przedstawiciele postradzieckiej elity kształcili się jeszcze w innym państwie – w Związku Radzieckim, i do dziś nie uważają się za obywateli całkowicie niepodległego państwa. Elity polityczne, tak jak to wcześniej czyniły, nadal szukają tzw. „naczelników” czy jakichś centrów spoza Ukrainy, które mogłyby wziąć na siebie odpowiedzialność, zarówno za zapewnienie „świetlanej przyszłości”, jak i za wszystkie istniejące i przyszłe problemy oraz klęski państwa. Syndrom kolonialnej świadomości zakłada, że elita polityczna państwa chce wyglądać zamożnie i godnie nie w oczach własnego narodu, który postrzegany jest przez nich jako kolonialna „biomasa” ludzi drugiej kategorii, a przede wszystkim dla Waszyngtonu, Brukseli czy Moskwy. W znacznym stopniu rozwojowi takiego syndromu sprzyja geografia ekonomicznych interesów przedstawicieli elit politycznych. Dla tej ostatniej, zarówno rachunki bankowe znajdujące się w USA i UE, czy najdroższa nieruchomość pod Moskwą, jak i pozycja zagranicznych centrów wpływu, ważniejsze są od życiowych interesów swojego narodu i państwa.

Po czwarte, „polityczna krótkowzroczność”. Ze względu na zaznaczone wyżej cechy z reguły elita postradziecka, przejawia stałą niezdolność do formułowania długoterminowych programów rozwoju państwa, zorientowanych co najmniej na 15-20 lat. Według tej elity, wszystkie problemy zorientowane są maksymalnie na kilka lat i nie dotyczą podstawowych aspektów funkcjonowania narodu, a tym samym i państwa.

Ludzie ze „świadomością przejściową” do dziś postrzegają władzę, jako system, a nie jako misję służenia. Na Ukrainie, większość politycznych i ekonomicznych elit postradzieckich, reprezentujących sektor prywatny biznesu narodowego, a z nimi i część społeczeństwa, jest nieprzygotowana do przestrzegania standardów demokratycznych. Ponadto, brak wewnętrznej motywacji w dążeniu do osiągnięcia przedstawionych standardów uwarunkowany jest rozbieżnością interesów. Co więcej, owi reprezentanci, nawet za rządów Leonida Kuczmy, nie negowali faktu odbiegania Ukrainy od poziomu demokracji i standardów europejskich; braku wystarczającego zaplecza strategicznego do przeprowadzenia reform i wystarczającej odpowiedzialności politycznej. Ponadto, potwierdzali, że z powodu niestabilności politycznej, niedoskonałości systemu prawnego i korupcji na Ukrainie, Europejczycy boją się inwestować w jej gospodarkę.

Rozumiejąc trudności oraz rangę dalszego rozwoju w kierunku, odpowiadającym racji stanu w 2007 roku, prezydent Wiktor Juszczenko wydał dekret o zatwierdzeniu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy, w którym określił główne zasady polityki zewnętrznej i polityki bezpieczeństwa.

Do zasad, według Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, w oparciu o które Ukraina dąży do zapewnienia sobie bezpieczeństwa, zaliczono:

  • zasady demokratycznego rozwoju społeczeństwa;

  • priorytet pokojowego regulowania konfliktów;

  • wykorzystanie mechanizmów międzynarodowego bezpieczeństwa zbiorowego.

Jednocześnie należy odnotować, że wojskowy aspekt zapewnienia bezpieczeństwa (art. 3.7. Reformowanie instytucji sektora bezpieczeństwa) nie jest już pierwszym na liście, a znajduje się dopiero za kwestiami optymalizacji systemu zarządzania państwem; stabilnością rozwoju ekonomicznego oraz zapewnieniem korzystnego stanu socjalnego i demograficznego.

Wnioski

Geopolityczna pozycja oraz potencjał Ukrainy po „pomarańczowej rewolucji” postrzegany jest jako bardziej perspektywiczny i atrakcyjny dla Zachodu, aniżeli przed tymi wydarzeniami, chociaż – w czasie prezydentury Juszczenki – został częściowo zaprzepaszczony. Konieczność porzucenia przez Ukrainę sposobu sprawowania władzy metodami minionego reżimu, stwarza problemy w odniesieniu do kwestii bezpieczeństwa państwa. Ukraińskie elity polityczne oraz całe społeczeństwo muszą zdać sobie sprawę z faktu, że dla Zachodu rozwój demokracji i praw człowieka na Ukrainie oraz życie według takich standardów, a także postępowanie w kwestiach gospodarczych, są o wiele ważniejsze, niż geopolityczna sytuacja państwa (nawet, jeśli tego czynnika nie można lekceważyć).

Rozwiązaniem dla Ukrainy jest konieczność zmiany systemu politycznego i prawnego. Bez gruntownych reform konstytucyjnych nie będzie możliwe rozdzielenie władzy ustawodawczej i wykonawczej. Mgliste zapisy konstytucyjne i ustawowe sprzyjają instrumentalnemu traktowaniu prawa, dopuszczaniu się ich wykorzystywania i nadinterpretacji. Niezbędna jest kolejna reforma konstytucyjna, reforma wymiaru sprawiedliwości. Jednak czy elity rządzące są gotowe, a przede wszystkim – czy są w stanie dokonać zmiany percepcji rzeczywistości i wyjść ponad klanowo-oligarchiczne interesy? Jeśli nie dojdzie na Ukrainie do reform politycznych (systemowych), państwo to nie będzie w stanie uniknąć instrumentalnego traktowania przez aktorów trzecich. Równocześnie Ukraina poprzez wewnętrzne kłótnie i spory sama skazuje się na marginalizację i pomniejsza swoje szanse na członkostwo w strukturach euroatlantyckich.

_____________________________________________________________________________

1Pełniejsze omówienie poruszanego problemu w: T. Kapuśniak, Y. Tymkiv, Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa Ukrainy w czasie prezydentury Wiktora Juszczenki, „Prace Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”, t. 4, Lublin-Lwów 2009.

2 Szerzej zob. T. Kapuśniak, Ukraina jako obszar wpływów międzynarodowych po zimnej wojnie, Warszawa-Lublin 2008, rozdział 4.

Tomasz Kapuśniak, Yaropolk Tymkiw