Strona główna/OMÓWIENIE. „Esamoji”, czyli lista obecności

OMÓWIENIE. „Esamoji”, czyli lista obecności

 Zuzanna Mańko
(debiut)

Pierwszy raz zapoznałam się z postacią Birutė Jonuškaitė oraz z jej twórczością na festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia. W lipcu ubiegłego roku omawiano dopiero co wydany tomik poezji, który całkowicie urzekł mnie, tak jak cała osoba autorki. Postanowiłam sięgnąć po tę pozycję i nie żałuję swojej decyzji. 

Esamoji, czyli po litewsku lista obecności obejmuje pokaźny tom poezji szczerej do bólu. Podążamy poprzez cały alfabet kobiecych uczuć, emocji, problemów i zwyczajnych momentów z codziennego życia. Każda kartka to inna kobieca biografia, troska, rana. Warto zwrócić uwagę na same tytuły wierszy – niemal każdy z nich jest femininatywem. Lekturę dodatkowo wzbogacają grafiki Daivy Kaireviciute, będące graficznym ucieleśnieniem pojawiających się w tomie wątków kobiecości.

Poetka w niebanalny i błyskotliwy sposób potrafi zawrzeć w swoich poematach nutę humoru, ale też ironii. Tłumaczenie Agnieszki Rembiałowskiej jest kunsztowne i pomimo, że nie znam języka litewskiego, to fraza iskrzy poetyckością. 

Temat kobiecości i feminizmu we współczesnej kulturze nie jest co prawda tematem tabu, gdyż coraz częściej się o tym mówi i słyszy. Mimo wszystko kobiety wciąż w wielu miejscach na świecie cierpią i walczą o swoje podstawowe prawa, są uciszane i zbywane okrzykiem „wariatka! histeryczka! też coś, proteza zniknęła!”, że zacytuję fragment wiersza Lśniąca. Kwestię tę porusza również utwór Ewidentna. Przedstawia problem seksualizacji i uprzedmiotowienia kobiet w mediach. Mężczyźni u władzy, grający pierwsze skrzypce w tworzeniu mediów, mogą niejako wykorzystywać kobiety oraz ich ciała. Te z kolei nigdy nie dowiedzą jak to jest występować nago przed kamerą, sugestywnie spoglądać w stronę widza, często nieświadomego co przechodzi aktorka czy modelka za szklanym ekranem telewizora. Tytuł wiersza nawiązuje do „ewidentnego” ukazania kobiety, czyli odsłonięcia jej w całości przed oczami widzów.

Dla mnie, jako osoby działającej w środowiskach społecznych, feministycznych i queerowych, ważne jest, że Birutė Jonuškaitė podejmuje temat kobiecości. Podnosi istotne tematy i te pozornie wydawałoby się błahe. Czyni to z impresjonistycznym spojrzeniem, kładąc nacisk  na ulotność i zwyczajność chwili, jednocześnie eksponując pewien problem. Widoczne jest to chociażby w Modzie Wbrew, gdzie układanie i „ujarzmianie” niesfornych włosów jest metaforą życia, które nie zawsze układa się po naszej myśli. Sytuacja ta może się zdarzyć każdemu z nas, dlatego łatwo można utożsamić się z tym zwięzłym tekstem.

W tej książce poetyckiej wszystko jest znakomicie przemyślane. Przy czytaniu warto zwracać uwagę nie tylko na treść, lecz również na tytuł, kompozycję poematu i środki artystyczne. W utworze Prze(d)sądna najpierw warto zwrócić uwagę na grę słów już na poziomie tytułu. Jest połączeniem słów przesądna, czyli wierząca w zabobony, i przedsądna, czyli kogoś chwilę przed osądzeniem. Podmiot liryczny to matka, która stawia czoła macierzyństwu, czasami będącemu najcięższym do przeżycia sądem. Szamance natomiast moją uwagę od razu zwróciła kompozycja. Brak interpunkcji i wielkich liter oraz przerzutnie słów składających się na epitet do kolejnej linijki buduje szybki rytm, który może nam przypominać rzucanie czaru lub szamańską magię.

Rudowłosa stanowi utwór o sztuce secesyjnej. Sam tytuł nawiązuje do rudowłosych piękności przedstawianych na obrazach największych twórców nurtu art noveau, takich jak Gustaw Klimt lub Alfons Mucha. Okres secesji kończy się zaraz przed pierwszą wojną światową, która unicestwia wiele zabytków i dzieł sztuki tego nurtu, jak też innych. Twórczyni przedstawia koniec epoki i krwawą wojnę poprzez zachowanie zwierząt. Wiersz kończy się słowami małej dziewczynki uspakajającej ogarniętą lękiem tytułową rudowłosą. Ona nie rozumie, kto ją stworzył i co się dzieje dookoła niej. Dziewczynka wspomina o Strelnieku iela, to miejsce posiada bardzo dobrze zachowaną architekturę i sztukę secesyjną. Deszcz róż może być metaforycznym określeniem na krew cywili i żołnierzy. Piękna i kunsztowna sztuka secesji w zestawieniu z strasznym obrazem wojny tworzy groteskowy obraz.

Utwór  Kolekcjonerka można podzielić na dwie części – opisową i refleksyjną. Podmiotem lirycznym prawdopodobnie jest kobieta kolekcjonująca wspomnienia. W pierwszej części wymieniane są najróżniejsze przedmioty, wspomnienia pogody i pór roku, miejsca, osoby, rośliny i zwierzęta – to wszystko kobieta przywiozła ze sobą autobusem.  Wraz ze swoimi ciężkimi wspomnieniami przyjechała gdzieś autobusem. To gdzieś może być jednym z miejsc z jej dzieciństwa, z którym związane są jej wspomnienia. Zamiast głośnego powitania związanego z jej powrotem, wita ją stęskniona cisza. Możliwe, że od dawna nie było jej w tym miejscu. Nie jesteśmy pewni, czy ktoś jej w ogóle oczekiwał, ale podmiotowi lirycznemu brakowało tej ciszy. To tajemnicze miejsce, w którym się znalazła, jest pewnego rodzaju ostoją spokoju – tutaj może odpocząć od wszystkich wspomnień.

Wspominam zaledwie niektóre liryki z litewsko-polskiego wydania Esamoji. Warto sięgnąć po cały tomik i zapoznać się z każdym utworem z osobna.  Każdy znajdzie w tej pozycji coś dla siebie. Niektóre z utworów na długo pozostaną ze mną, do większości będę jeszcze wracać. 

Zuzanna Mańko
(XV Liceum Lublin)

 

Kultura Enter 2026/02
nr 118