Strona główna/ZAPOWIEDŹ (FELIETON). Be AuthentIc

ZAPOWIEDŹ (FELIETON). Be AuthentIc

Be AuthentIc Means Be Yourself or Die

Nadarza się znakomita okazja do osobistych spotkań z literaturą podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie, gdzie na stoisku 3/ D2 będą mogli Państwo porozmawiać z pracownikami Wydawnictwa Warsztaty Kultury oraz zapoznać się z najnowszą ofertą wydawniczą naszych sąsiadów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Poza tym za chwilę wypuścimy dla Państwa 118. numer Kultury Enter, a wśród nich kolejne autentyczne rozmowy, przekłady, jak również teksty dotyczące naszego społeczeństwa. Tę niejednoznaczność rozmaitych stylów i poglądów, jak autentyczne relacje z autorkami i autorami, często nawet czytelnikami, najbardziej sobie cenimy, pielęgnując kontakty z prawdziwymi „ludźmi Księgi”.

Tak się składa, że z kolei autorka Ksiąg Jakubowych zagości z wykładem w Lublinie 29 maja. Można wówczas dopytać, jaki rodzaj fascynacji towarzyszy Noblistce w korzystaniu z odtwórczej bazy danych AI. Gdyby ktoś zapomniał, jak sobie antycypował  sztuczną inteligencję Stanisław Lem, niech sięgnie po jego teksty o superkomputerze Golemie XIV. Celne komentarze na temat ten temat pojawiają się na ściankach pisarzy Piotra Pazińskiego, Jakuba Żulczyka, Ziemowita Szczerka lub fizyka Andrzeja Dragana. Bo reszta pospolitego larum, trwającego tyle co błysk komety, zwyczajnie mówi o naszej kondycji psychospołecznej. Na potęgę pleniącej się w różnych odmianach epistemicznej wyższości, niepohamowanej skłonności do publicznego linczu, niechęci zrozumienia wagi postępu wobec rozwoju nierówności społecznych i zerwania więzi wspólnotowych. Ale też chociażby przecenianiu roli pisarzy, jak i wszystkich konformistów, którzy podążają za rynkiem i dyktatem obowiązujących mód i trendów, gubiąc swój autentyczny idiom, zatracając wewnętrzną spójność oraz indywidualny przekaz.

Ciekawe, że nikt jeszcze nie stawia w kwestii AI pytań o prawa autorskie. Czy wyrobnicy z Doliny Krzemowej, powołujący do życia ów „skażony apokryf” i „nieudolny falsyfikat”, nieubłagalnie nadal zasysając wypracowane przez pokolenia akty mowy i subtelne wytwory ludzkiego ducha zwane sztuką, unikną jakiejkolwiek odpowiedzialności za monetyzację wspólnotowego kapitału intelektualnego?

Od polityków oczekujemy zaprzestania praktyk dezinformacji, od wielkich imperiów aktów dekolonizacyjnych, lecz szybciej doczekaliśmy się momentu, gdy sociale zdążyły skolonizować zdezinformowane umysły. Automatyzacja postępuje, czas wyzwolić autentyczność. Jest czas ars vivendi i jest czas ars moriendi. Przy tym tempie wygodnictwa/wyrobnictwa (zaznacz właściwe), uproszczeń i oszczędzania wysiłków intelektualnych, w niedalekiej przyszłości co najwyżej śmierć pozostanie nam jako jedyne prawdziwe doświadczenie. I być może też nie na długo.

Alekdandra Zińczuk
redaktor naczelna

Kultura Enter
22 maja 2026

Kolaż Julii Cimafiejewej, 205