WSTĘPNIAK. Względność
W.H. Auden pisząc kiedyś o różnicach alfabetów społeczeństw zachodnich i wschodnich zauważył, że ludzie Zachodu patrzą na naturę, lecz niczego nie widzą*. Możemy dziś jeszcze dodać: nawet jeśli wydaje się nam, że coś widzimy, niekoniecznie zaraz w to wierzymy. Poczucie odrealnienia jest coraz bardziej dotkliwym skutkiem, jaki zgotowała naszej medialno-społecznej rzeczywistości wojna kognitywna, której głównym zagrożeniem jest propaganda i agresywna polityka rosyjska. Mamy więc powszechną dezinformację, rosnącą nieufność nie tylko wobec instytucji państwowych, których powinniśmy bronić i monitorować. Wobec mediów (nie)obywatelskich i co gorsza – siebie nawzajem.
Od naszego ostatniego numeru gruzińskiego dylatacja czasu znowu się zachwiała, bo nasza rzeczywistość zmienia się z nieznaną nam dotąd prędkością. Autorzy i autorki są dalej w Tbilisi represjonowani. Proeuropejskie społeczeństwo gruzińskie dalej protestuje, więc autorytarna władza zamyka lub zastrasza kolejnych obywateli. Atakowana codziennie Ukraina broni się przez najeźdźcą, a Rosja ma czas, żeby między zmasowanymi ostrzałami dokładać wszelkich starań, aby nasze społeczeństwa poróżnić: akcjami dywersyjnymi i niestrudzoną pracą trolli. Część z nas daje się z łatwością nabierać, wbrew dowodom i logice.
Im bardziej komplikuje się obraz świata postrzeganego w mediach, tym bardziej do głosu dochodzą demagodzy i populiści z rzekomo gotową receptą na uproszczenie schematów myślowych. Stąd nad Europą krąży widmo altprawicy. Kiedyś absurd opisywał egzystencję, kojarzył się z paryskimi kawiarniami, Sartrem i Camusem, dziś, w epoce Trumpa, najczęściej nawiedza gabinety polityczne. Dlatego litewskie środowisko kultury gwałtownie zareagowało na wewnętrze napięcia i co więcej kwestionuje w Wilnie prorosyjską partię, uważnie punktując skutki populizmu.
Nie z powodu arcyprzyspieszenia wydarzeń, co niemocy właściwego oddania stanu rzeczy w gatunku felietonowym zdecydowała się niestety zakończyć swoją felietonową aktywność Joanna Szczepkowska. Celności jej opinii będzie brakować niejednemu czytelnikowi. Lecz cóż nam dziś po celności w tak zrelatywizowanej pętli narracyjnej, którą owija się nasze szyje? Głos środka, rozsądku jest dzisiaj zagrożonym gatunkiem i jak najszybciej powinien zostać objęty ścisłą ochroną.
Czyżbyśmy za wcześnie odesłali do lamusa homo sovieticusa? Bezwzględnie trzeba mu wskazać drogę powrotną.
Aleksandra Zińczuk
redaktor naczelna
*Por. Tadeusz Sławek, Na okrężnych drogach. Tłumaczenie literackie i jego światy, Kraków-Gdańsk 2021.
Kultura Enter
2025/04 nr 116
Gdzieś w Lublanie. W tym numerze znajdziecie sporo rozmaitych wątków: słoweńskich, czeskich, niemieckich, włoskich, francuskich itd.

