Strona główna/Do prawdy przez dyskusję – „Ukraina Moderna”

Do prawdy przez dyskusję – „Ukraina Moderna”

Pod nazwą «Druga Wojna Światowa» kryje się jednocześnie kilka wojen: rasowych, etnicznych, ideologicznych, klasowych, domowych.” – takie słowa rozpoczynają 13 (a drugi po wznowieniu) numer czasopisma historycznego „Ukraina Moderna”. Pisma niezwykłego i unikatowego. Co stanowi o jego wyjątkowości? Wymienić można co najmniej kilka atutów.

Na czele redakcji ukraińskiego periodyku stoi czterech znakomitych historyków: profesor Jarosław Hrycak, Ihor Hyrycz, Wołodymyr Masliczuk oraz jako redaktor prowadzący – Andrij Portnov. Stworzyli oni w swoim piśmie dogodne warunki dla swobodnej dyskusji i konfrontacji różnych punktów widzenia historii Ukrainy i Europy. Już na wewnętrznej stronie okładki czytamy jasną deklaracje, że „autorzy artykułów wyrażają swoje własne poglądy, które nie zawsze zgadzają się z poglądami redakcji”. Po okresach wojny, transformacji politycznych, czasie zakłamania radzieckiej propagandy i burzliwych dziejach młodej demokracji ukraińskiej, społeczeństwo nadal nie jest skonsolidowane światopoglądowo, a historia nie została obiektywnie rozliczona. Kraj podzielony jest na dwa obozy – prowschodni i narodowy (z tendencjami prozachodnimi) – które co chwila zmieniają swoje oblicza i przenikają się wzajemnie. „Ukraina Moderna” wymknęła się jednak pokusie podążania za jakąkolwiek ideologią. I chyba właśnie wolna dyskusja była w tym wypadku najlepszym wyjściem, bo dzięki temu swoim poziomem pismo dorównuje innym interdyscyplinarnym publikacjom tego typu na świecie.

Na treść ukazującego się raz na pół roku periodyku, składa się prawie 400 stron artykułów podzielonych na różne działy. Jedną z najważniejszych rubryk jest Forum, do którego zaproszeni zostali uczeni nie tylko ukraińscy, ale również pochodzący z Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Daje to możliwość spojrzenia na historię Ukrainy w szerszym kontekście. Dalsze działy to m.in. Badania, Dyskusje, Recenzje,Wywiady. Szczególnie ciekawym jawi się Dział Czasopism, w którym autorzy podejmują próbę przedstawienia ukraińskiemu czytelnikowi treści zachodnich czasopism (np. „East European Politics and Societies”, czy „Canadian Slavonic Papers”). Niestety z powodu problemów finansowych redakcja została zmuszona zamknąć ten dział od przyszłego numeru. Ale chociaż problemy finansowe są niewątpliwie sporym zmartwieniem i problemem, to jednak w wypadku „Ukrainy Moderny” świadczą tym bardziej o jej obiektywizmie, ponieważ nie jest ona w żaden sposób zależna od „sponsorów”, którzy mogliby wpływać na jej treść. Właśnie ze względu na poziom naukowy, merytoryczny, formalny, a w szczególności uczciwość historyczną, pismo to stało się ewenementem na tle większości ukraińskich czasopism historycznych.

Bardzo ważnym atutem „Ukrainy Moderny” jest również nadawanie każdemu numerowi tematu przewodniego. Dzięki temu przesłanie staje się bardziej klarowne, a dyskusja nie rozmywa się w gąszczu dygresji i pseudonaukowego bełkotu. Ostatni numer opatrzony został tytułem: „Wojna zwycięzców i zwyciężonych” i jak można się było domyślić po cytacie zamieszczonym na początku tego artykułu, traktuje o Drugiej Wojnie Światowej. Wstęp do wydania nosi natomiast podtytuł-dedykację „Tej nieminionej wojnie…”. Bo właśnie taką jawi się Druga Wojna Światowa na Ukrainie – wciąż żywą. Nie chodzi tutaj jedynie o wpływy stalinowskiej propagandy czy układy sił, pomiędzy jakie kraj został wplątany po wojnie, a które w dobie niepodległości stały się przyczyną wewnętrznego rozdarcia. Chodzi również o to, że ukraińska historiografia do tej pory nie podjęła jeszcze niektórych bolesnych tematów (jak kolaboracja czy Holocaust), istnieją dwa dyskursy historyczne (nacjonalistyczny/patriotyczny oraz radziecki/poradziecki), a w badaniach brak szerszego kontekstu, połączonego ze znajomością historiografii zachodniej. Te i wiele innych problemów zostało poruszonych na łamach 13 numeru „Ukrainy Moderny”. Wybór tematu zdaje się być dobrze przemyślany i adekwatny. Pozwala też poznać złożoność zjawisk, które były częścią działań wojennych na Ukrainie i ich reminiscencje w dzisiejszych czasach. Czy naukowcy potrafią odpowiedzieć na wszystkie pytania jakie stawia nam ta historia? Chyba nie, ale najważniejsze, że podjęta przez nich dyskusja jest krokiem milowym dla historiografii ukraińskiej i możliwością głębszego poznania przeszłości naszego wschodniego sąsiada.

Dariusz Figura

Kultura Enter
2009/02 nr 07