Strona główna/Niespisana historia, czyli o współcześnie tworzącej się literaturze romskiej

Niespisana historia, czyli o współcześnie tworzącej się literaturze romskiej

Literatura romska w Polsce przez wiele stuleci po prostu nie istniała, historia ludu bez ziemi egzystowała przede wszystkim dzięki przekazowi słownemu, na przestrzeni wieków obrastała w mity i legendy. Wyrazem tęsknot i bólu nie tak obcego właśnie tej grupie były pieśni, piosenki, utwory liryczne wykonywane przy akompaniamencie muzyki lub improwizowane. Wiedza ludowa przekazywana była z pokolenia na pokolenie, nie wiadomo ile niezwykłych i ważnych opowieści zaginęło bezpowrotnie, a ile z nich znamy do dnia dzisiejszego.

Nie-romskie początki

Mniej lub bardziej znane są w Polsce dzieła takich twórców jak Marcin Bielski, Sebastian Klonowic, czy chociażby Adam Naruszewicz. Zawierają one informacje o tajemniczej i egzotycznej grupie, zwanej Cyganami, niezwykle pionierskie jeśli chodzi zawarte tam wiadomości, jednak znane mniejszej liczbie odbiorców. Ta wąska, ale ważna wiedza przeznaczona jest dla osób szczególnie zainteresowanych tematem. Dziś ich dzieła zawierające pierwotną wiedzę o Cyganach znają przede wszystkim etnografowie i cyganolodzy. Kronika wszelkiego świata Marcina Bielskiego, Worek Judaszów Klonowica oraz Historia narodu polskiego Naruszewicza w świetle dzisiejszej publicystyki przedstawiają się jako źródła nie do końca wiarygodne, zaznacza się ich pełen uprzedzeń stosunek do obcych etnicznie przybyszów. Niejednokrotnie jednak współcześni, zasłużeni dla tematu etnografowie odwołują się do ich dzieł, jako do jednych z pierwszych w literaturze zawierających wzmianki na temat Cyganów w Polsce (w kontekście współczesnej nomenklatury mamy do czynienia przede wszystkim z nazwą Romowie). Wiodące dzieła są traktowane, jako pierwsze literackie ślady Cyganów w twórczości polskich pisarzy i kronikarzy. Późniejsze bardziej wartościowe w treści są prace XIX wiecznych pisarzy – Tadeusza Czackiego, Ignacego Daniłowicza oraz Teodora Narbutta.

Współcześnie nie sposób nie przytoczyć takich pozycji jak: Cyganie polscy, Cyganie na polskich drogach, Cyganie. Dzieje i obyczaje Jerzego Ficowskiego, Nie bój się Cygana Adama Bartosza, czy obszerne dzieła naukowe Lecha Mroza. Wśród współczesnych pisarzy i etnografów zaszczytne miejsce zajmuje Andrzej Mirga, Rom z Czarnej Góry, pierwszy romski absolwent Uniwersytetu Jagielońskiego. Jego początkowe prace naukowe dotyczyły kultury i obyczajów romskich z rejonu, z którego pochodził. Dzisiaj jest on znanym na całym świecie naukowcem i działaczem na rzecz społeczności romskiej.
Dzieła wymienionych autorów stanowią właściwie trzon polskiej cyganologii, są głównym źródłem profesjonalnej wiedzy o Cyganach. Aby odpowiednio zrozumieć kulturę, z którą nie tak rzadko możemy się zetknąć, należy w pierwszej kolejności zapoznać się z tym, co napisali jej znawcy.

Kilka informacji o tym, jak nie zaczęto pisać….

Cyganie bądź też Romowie, znani również jako Manusze we Francji, Sinti w Niemczech i Kale w Hiszpanii, pochodzą z Indii. Kojarzeni są głównie z terenem Europy, gdzie duża ich liczba wywędrowała i zadomowiła się, tam zresztą zrodziła się nazwa Cyganie, najpopularniejsza, mająca wiele odmian w różnych językach. Przywykliśmy Cyganów kojarzyć z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce, ciągłym podróżowaniem. Taka też jest ich długa dola na niemacierzystych kontynentach. O historii Cyganów, opowieściach z cygańskiego taboru, których mogłyby powstać setki, a nawet tysiące nie wiemy niestety nic. Nikt historii swego ludu nie spisywał, nie prowadził archiwów, ani pamiętników. Jedynymi wzmiankami na przestrzeni kilkuset lat są kroniki i różnego rodzaju zapisy nie związanych ze środowiskiem cygańskim obserwatorów. Gdyby jednak historia taka powstała, byłaby to niezwykła księga zawierająca nie tylko ważny materiał historyczny i etnograficzny, ale również przygodowy. Przyjrzyjmy się jednak powodom, dla których nikt nie podjął starań, aby taką historię stworzyć. Romowie nie są spójną grupą dzielą się na wiele społeczności i szczepów, rozproszonych po całym świecie. Przekazem dominujących wśród tej narodowości, jest przekaz słowny. Stosunkowo nietypowy tryb życia wymusił na Cyganach rezygnację z wielu możliwości, m.in. kształcenia. Współcześnie język romski jest kodyfikowany, wykształceni Romowie piszą w rodzimym języku. Jednak przez wiele set lat podlegał on nieweryfikowalnym zmianom, które można odtworzyć jedynie za pomocą badań językowych.
Brak ojczyzny, obywatelstwa i stałej profesji nakładał w przeszłości na Cyganów ewentualność prześladowań przez władze państw, w których aktualnie się znajdowali. Powodowało, to brak zaufania do otoczenia, a co za tym idzie pewną izolację i lęk przed jakąkolwiek formą ewidencji. Przepędzania z miast do miast, z jednego państwa do drugiego wyrobili sobie etos ucieczkowy. Każda forma spisywania własnej historii potęgowała więc ryzyko, że relacja taka trafi w niepowołane ręce wiadomym prześladowcom. Forma owej egzystencji, w niektórych społecznościach cygańskich utrzymywała się dosyć długo. W Polsce, wśród niektórych grup nawet do lat 70., XX wieku. Bezpośredni dostęp do państwowych instytucji, który stał się łatwiejszy po osiedlaniu wędrownych Cyganów sprawił, że dla niektórych otworzyła się szansa edukacji, poznania innego życia, nabrania pewnej świadomości życiowej i społecznej. Ogólna dostępność wszelkich dóbr społecznych stworzyła możliwość nowych form realizowania się. Wielu Romów wówczas wybrało kariery muzyczne, niektórzy zdecydowali sprawdzić się w innych rodzajach działalności twórczej. Dzięki temu mamy do czynienia chociażby, mogę w tym artykule przybliżyć sylwetki romskich literatów.

Poeci romscy

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż wśród Romów występuje stosunkowo duża liczba poetów, w odróżnieniu do innych profesji artystycznych. Prawdopodobnie tylko zawody muzyczne w większym stopniu zdominowały romską twórczość artystyczną. Wśród polskich etnografów ogromne osiągnięcia w zachowywaniu romskiej twórczości, ale też i jej popularyzowaniu miał wspomniany Jerzy Ficowski. To dzięki niemu oraz Julianowi Tuwimowi zostały wydane pierwsze wiersze Bronisławy Wajs – Papuszy. Papusza, to imię romskie nadane poetce podobnie, jak polskie imię metrykalne zaraz po urodzeniu. Pod takimi imionami znana jest Papusza również poza granicami Polski, jako pierwsza, świadoma romska poetka. Pierwszy wiersz jej autorstwa ukazał się w 1951 roku, w Nowej Kulturze. Wydane zostały również m.in. Pieśni Papuszy (Wrocław 1956), Pieśni mówione(Łódź 1973), Lesie, ojcze mój (Warszawa 1990). Wiersze Papuszy nacechowane są typowym dla niej liryzmem, wspomnienia z drogi, wędrownego, taborowego życia są silnie związane z tęsknotą za młodością spędzoną w drodze, w lesie, pośród swoich współbratymców. Papusza używa języka prostego, ale również trafnych porównań i niezwykłych metafor. Jej twórczość była na tyle osobliwa i pionierska, ale też świadoma, iż zaczęto wątpić, że wiersze stworzyła wędrowna, prosta Cyganka. Ważnym tematem wierszy Papuszy jest wojna, dramat, którego była świadkiem, i który opisuje w długich sekwencjach utworu przywołując tragedię narodu romskiego. Jej wiersze zostały przetłumaczone na wiele języków, cygańska pieśń ludowa z której poetka m.in. czerpała formę swych wypowiedzi, pozostała więc w znacznym stopniu utrwalona. Rodzinną tradycję tworzenia poezji podtrzymuje siostrzeniec Papuszy – Edward Dębicki, muzyk, animator kultury. W wydanym przez niego tomiku wierszy „Teł nango bolipen” (Pod gołym niebem) po raz kolejny przywołuje nieistniejący świat taborowych wędrówek i ognisk. Wiersze Dębickiego nie posiadają już takich form, jak utwory słynnej ciotki, pisane prostym i zdecydowanym językiem są głównie obrazami czasów minionych.
Karol Parno Gierliński pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego – działacz romski, rzeźbiarz i poeta, autor pierwszego romskiego elementarza. Wiodącym tematem jego wierszy jest kultura, w której wzrastał. Zwraca uwagę świadomość i duża wiedza autora, która wybiega daleko poza wiedzę życiową. Jest on również autorem krótkich form prozatorskich, oprawionych charakterystycznym, romskim humorem.
Nie bez powodu wymieniłam tych kilku twórców obok siebie, łączy ich nie tylko podobna tematyka utworów, co w romskiej poezji nie jest tak rzadkie, ale przede wszystkim podobne przeżycia i wspomnienia, mające swoje ujście w wierszach.
Do nieco młodszego pokolenia poetów romskiego pochodzenia należą: Stanisław Stankiewicz oraz Don Wasyl właśc. Wasyl Shmidt, który znany jest głównie ze swej działalności scenicznej.
Inną grupę w obrębie tej twórczości literackiej tworzą obecnie kobiety – poetki. Są to głównie dwie Romki, Teresa Mirga ze Spisza oraz Izolda Kwiek. Ich twórczość ma przede wszystkim charakter wspomnieniowy, w utworach Mirgi pojawiają się dodatkowo mocne akcenty religijne, zaduma nad losem, wspomnienia z nietaborowego już dzieciństwa. Izolda Kwiek wykazuje się dużą odwagą w przekazywaniu swojej twórczości, kobieta-poetka z bardzo tradycyjnej grupy Romów należy do rzadkości.

Romska beletrystyka?

O ile w przypadku poezji romskiej mogłam wykazać się znajomością tematu i wymienić sporą liczbę poetów romskiego pochodzenia, o tyle w przypadku pisarzy romskiej proweniencji trudno jest mi skompletować taką listę twórców, jak w poprzednim podrozdziale. Zdecydowanie jednak zaznaczyć należy, że próby stworzenia dłuższej formy literackiej miały i wciąż mają miejsce. Nie trudno jednak nie zauważyć, że o wiele lepiej twórcy romscy czują się w typowo lirycznych formach wyrazu.
W Polsce powieścią fabularną, z którą zetknęłam się na drodze swoich zainteresowań szeroko rozumianą cygańszczyzną była książka „Cygańska miłość” Edwarda Grafo Głowackiego. Jest to pierwsza książka napisana w języku polskim przez polskiego Roma. Niezbywalną wartością tej książki jest z pewnością fakt, iż autor dzieciństwo i młodość spędził w cygańskim taborze. Ze słów autora: Pisząc tę książkę, miałem nadzieję, że uda mi się chociaż po części przybliżyć Czytelnikowi obraz Roma innego niż ten z potocznych wyobrażeń: roztańczonego, rozśpiewanego czy gnuśniejącego w złudnym dobrobycie. Trudno nie zauważyć, chociażby z przytoczonych słów, że autor wykazuje się dużą świadomością, potrafi nie tylko odpowiednio zaprezentować własną kulturę, ale również wie, jak jest ona pojmowana przez otoczenie. Odbiega od stereotypowych rozwiązań, łatwych i przystępnych w odbiorze. Książka była debiutem literackim tego autora, niestety nie udało mi się natrafić na kolejne tomy autorstwa Głowackiego.
Następną pozycją, która zasługuje na szczególną uwagę, nie tylko ze względu na romskie pochodzenie autora ile na przekazaną w niej treść, jest książka „Ptak Umarłych” autorstwa wspomnianego w poprzednim podrozdziale Edwarda Dębickiego. Prezentowana, jako bodajże pierwsza na świecie książka napisana przez Cygana, opisującego przeżycia swoje i swoich rodaków w latach drugiej wojny światowej.
Obydwie powieści silnie nawiązują do przeszłości, upamiętniają ważną część romskiej i polskiej historii, wędrówek i koczowania po polskich lasach oraz wielkiego pogromu ludności cygańskiej w ramach inwazji hitlerowskiej na Polskę. Świetne podłoże tematyczne tych fabuł zdecydowanie uatrakcyjnia fakt, iż napisane są przez świadomych uczestników minionych wydarzeń.

Bajki dla każdego

Przez bardzo długi okres czasu zastanawiał mnie fakt dlaczego Romowie, o ile jest ich stać, bo jak wiadomo bogactwo rzecz nabyta, ale przecież nie przez każdego – budują domy przypominające po kolei – pałace królów, radżów, szejków i wszelkiej innej maści mocarzy tego świata. Ta mieszanka stylów, gustów, jak nie z tego rejonu geograficznego, a zazwyczaj z kilku, nie raz potęgowała moją ciekawość. Przy nadarzającej się okazji zaspokoiłam swój niedosyt wiedzy pytając o powody tego zjawiska kilka znajomych mi osób ze społeczności romskiej. Jak się okazuje przyczyna prawdopodobnie leży w wyobraźni ożywionej opowieściami, legendami, bajkami z dzieciństwa, będącymi wytworem romskiej kultury ludowej. I o ile nie każdy Rom mieszka w pałacu z bajki, to prawie każdy opowiada je swoim dzieciom. Barwne postacie, księżniczek, królów, dzielnych wojowników i Cyganów znali ich rodzice, dziadkowie, pradziadkowie, itd. Jako jeden z pierwszych, spisywania tych ustnych przekazów podjął się Jerzy Ficowski. Wydał je w zbiorze „Gałązka z drzewa słońca” z 1961 roku. Obecnie bez trudu można odnaleźć również bajki zebrane, spisane i wydane przez Romów, jak chociażby „Romane Paramisi” – „Baśnie Romskie” Jana Mirgi, pamiętającego jedynie ustne opowieści swojej matki. Bajki i baśnie romskie wydawane są również przez członków stowarzyszeń romskich. We wstępie do jednego z tomu bajek zawarta jest informacja o potrzebie wydawania bajek w ojczystym języku. Charakterystyczne dla takich wydań jest ich dwujęzyczność, pisane są w języku romskim i polskim, lub jedynie w języku romskim, skierowanych bezpośrednio do własnej społeczności. Wydania takie są niezbędne ze względu na potrzebę zachowywania rodzimego języka i tożsamości, które podlegają zmianom ze względu na ogromny wpływ polskiej kultury i języka na język i kulturę Romów.

Coś poważnego

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, zaraz po zmianie ustroju w Polsce rozpoczął się bujny rozwój wszelkich stowarzyszeń i organizacji, których działalność w poprzednim systemie była ograniczona, albo w ogóle nie istniała. Za sprawą jednego z działaczy romskich, dziennikarza i poety Stanisława Stankiewicza (obecnie Prezydenta International Romani Unia) powstało pierwsze w Polsce pismo Cyganów/Romów nazwane adekwatnie Rrom-po-Drom, czyli „Rom na drodze”. Pismo wydawane jest do tej pory, jego zawartość dotyczy przede wszystkim sytuacji i problemów z jakimi borykają się Romowie we współczesnym świecie. Obecnie redaktorem naczelnym pisma jest kobieta, Romka – Karolina Stankiewicz. Co pewien czas gazeta oferuje dodatkowe „gadżety” w postaci cygańskich horoskopów lub wydań specjalnych, podsumowujących kilkuletnią działalność pisma. Rrom-po-Drom można zakupić w kiosku, zaprenumerować, obecnie kolportowane jest głównie poza granicami Polski.
Dialog Pheniben wydawany przez Stowarzyszenie Romów z Oświęcimia oraz powstałe stosunkowo niedawno Romano Atmo, założone przez Związek Romów Polskich w Szczecinku, to kolejne periodyki skierowane do społeczności romskiej. Redakcję pism tworzą przede wszystkim działacze i aktywiści romscy. Stale publikują w nich polscy dziennikarze i naukowcy. Profil pism nastawiony jest głownie na informowanie o problemach i sytuacji Romów w Polsce i na świecie, propagowanie romskiej kultury i przedsięwzięć artystycznych o tematyce romskiej, a także silne popularyzowanie idei porozumienia i integracji międzyspołecznej.

Czyny i słowa

Najpierw Romowie długo wędrowali, aby w końcu odpocząć i wziąć się za zaległości w wielu kwestiach, również w literaturze, tak można byłoby podsumować historie nie spisaną, czyli właściwie przejść do sedna tematu – współcześnie tworzącej się literatury romskiej. Nie sposób przecież nie zauważyć podstawowej zależności, obecnie literaturę romską tworzą wykształceni Romowie. Wyjątkiem jest jedynie Papusza, która ograniczona warunkami i kulturą w jakiej żyła, wiedzę o świecie zewnętrznym zdobywała na własną rękę. Oryginalność jej sytuacji i twórczośći sprawiły, że stała się najbardziej znaną, cygańską poetką na świecie. W jej ślady starały się pójść kolejne pokolenia poetów romskiego pochodzenia. Wykazują się ogromną wszechstronnością, aktywnością życiową i zawodową. Zakładają pisma, wydają książki, podejmują działalność naukową, w ten sposób własną kulturę próbują tłumaczyć niewtajemniczonym. Twórczość aktywnych Romów w niedługim czasie być może dorówna dokonaniom nie-Romów na polu ich własnej kultury, która od pewnego czasu wychodzi poza ramy obyczajów plemiennych.

Agnieszka Caban

Kultura Enter
2009/02 nr 07

Autentyczny wóz cygański typu ostrowskiego, dziedziniec Muzeum Etnograficznego w Tarnowie

Papusza w otoczeniu rodziny

Okładka książki 'Ptak umarłych' autorstwa Edwarda Dębickiego

Okładka książki 'Cygańska miłość' Edwarda Grafo Głowackiego

'Dialog Pheniben' pismo wydawane przez Stowarzyszenie Romów w Polsce

'Dialog Pheniben' pismo wydawane przez Stowarzyszenie Romów w Polsce

Okładka pisma 'Romano Atmo' wydawanego przez Związek Romów Polskich w Szczecinku

Karolina Stankiewicz, redaktor naczelna pisma 'Rrom-po-Drom'

Debata 'Romowie w XXI wieku' podczas 9. Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu, od lewej: Stanisław Stankiewicz (dziennikarz romski, poeta, prezydent International Romani Unia), Adam Bartosz (autor rozpraw cyganologicznych), Andrzej Mirga (etnograf, pierwszy romski absolwent Uniwersytetu Jagielońskiego), Andrzej Kazłowski, Karolina Pasternak, Agnieszka Caban