Strona główna/KAUKAZ. Rewolucja w Armenii

KAUKAZ. Rewolucja w Armenii

Taka aksamitna rewolucja tylko w Armenii
Emil Ordukhanyan

Wszystko zaczęło się w zeszłym miesiącu, gdy ani władze kraju, ani opozycja, ani społeczeństwo nie oczekiwało takiego rozwoju politycznych wydarzeń. Nikol Paszinjan, lider opozycyjnej partii Yelk („Wyjście”) w Zgromadzeniu Narodowym Republiki Armenii, postawił w mieście Giumri pierwszy krok w kierunku zmian politycznych. Zainicjowany przez niego ruch nazywa się „Mój Krok”. Podczas 225-kilometrowego marszu przez północno-zachodnie regiony Armenii członkowie jego partii „Kontrakt Obywatelski” i inni ludzie dołączyli do niego w jego politycznej podróży do Erywania. Ten ruch zainspirował powstanie w Erywaniu kolejnej inicjatywy obywatelskiej pod nazwą „Odrzuć Serża” (chodzi o Serża Sarkisjana). Był to wyjątkowy przykład zaangażowania obywatelskiego. Podczas spotkań w różnych miastach i wsiach lider opozycji zachęcał ludzi to podjęcia kroków w kierunku zmiany obecnej sytuacji politycznej i społecznej w Armenii na lepsze. Gdy przybył do Erywania, mobilizacja ludzi rosła z każdym dniem. Miało miejsce wiele różnych przejawów nieposłuszeństwa obywatelskiego, demonstracji i manifestacji domagających się ustąpienia nowo wybranego premiera, który był trzecim prezydentem Armenii i chciał zostać nowym premierem po wprowadzeniu zmian w konstytucji w 2015 r. Zmieniono wtedy ustrój polityczny z półprezydenckiego na parlamentarny, co oznacza, że realna władza polityczna może spoczywać w rękach premiera.

Jednak pięć dni po elekcji w wyniku głosowania w parlamencie nowy premier ustąpił pod presją nieposłuszeństwa obywatelskiego, określanego jako „walka otwartymi rękami”, gdyż stosowano wyłącznie pokojowe metody i działania, aby osiągnąć wspólny cel społeczeństwa Armenii. Bardzo ważne jest jednak zrozumienie przyczyn takiej postawy politycznej Ormian.

Pierwszą przyczyną jest fakt, że w 2015 roku Sarkissjan, jeszcze jako prezydent Armenii, zapowiedział, że nie będzie nigdy ubiegał się o stanowisko premiera po wprowadzeniu do konstytucji zmian, których on nie popierał. Powiedział również, że nikt nie może ubiegać się o najwyższe stanowisko w państwie więcej niż dwukrotnie. Mimo to złamał swoją obietnicę, kiedy jego partia (rządząca Republikańska Partia Armenii) ogłosiła go kandydatem na stanowisko premiera. Ormianie nie uznali tego za normalną sytuację. Miało miejsce wiele skarg i protestów przeciwko tej nominacji, i był to pierwszy czynnik, który spowodował, że ludzie zaczęli wykazywać nihilistycznepostawy polityczne.

Drugą przyczyną był fakt, że w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2017 roku partia rządząca otrzymała wprawdzie 48,9% głosów (770 441), ale na 2 588 468 uprawnionych w głosowaniu wzięło udział zaledwie 1 575 786 osób. Oznacza to, że 1 012 682 osób, czyli 39% ogółu uprawnionych, nie uczestniczyło w procesie wyborczym. Po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów partia rządząca zawiązała koalicję z partią Dasznakcutiun oświadczając, że posiada polityczną większość. Gdy jednak spojrzymy na wyniki wyborów, oczywiste jest, że Republikańska Partia Armenii, wbrew jej deklaracjom, nie miała większości, bo porównując dane statystyczne z liczbą uprawnionych do głosowania zobaczymy, że partia rządząca zdobyła tylko 29,7% głosów. Nie może być tak, że ludzie, którzy nie brali udziału w głosowaniu, oraz ci, którzy głosowali na inne partie, nie stanowią żadnej siły politycznej i nie mogą podjąć w razie potrzeby odpowiednich kroków. Tym drugim powodem pokojowych protestów było więc to, że partia rządząca stworzyła „iluzję posiadania większości”, której w praktyce nie miała.

Trzecia przyczyna wzięła się z tego, że przez dziesięciolecia rząd nie rozwiązał problemów społecznych, politycznych oraz innych ważnych problemów związanych z korupcją, protekcją polityczną, monopolem gospodarczym, dobrobytem społeczeństwa i wieloma innymi sprawami. Sytuacja ta pogłębiła kryzys społeczny i polityczny w Armenii, ponieważ z każdym dniem rosła przepaść między rządem a społeczeństwem. Zaniedbanie dobra wspólnego i nierozwiązywanie palących problemów społecznych, brak równowagi między nepotyzmem a merytokracją, a także dominujące przekonanie, że „partia rządząca zawsze ma rację”, doprowadziły więc do Aksamitnej Rewolucji, rewolucji bez przemocy.

Najaktywniejszą grupę społeczną w tym procesie politycznym stanowią młodzi ludzie, studenci. Dlatego mówi się o rewolucji młodych, którzy mają bardzo wysoki poziom świadomości politycznej i prawnej oraz zaangażowania obywatelskiego; ich ambicją jest żyć w kraju, w którym panować będą wartości demokratyczne i prawa człowieka. Silnikiem tej rewolucji jest wspólny cel Ormian, jakim jest stworzenie dla siebie lepszej przyszłości zamiast powrotu do realiów z czasów sowieckich.

Podsumowując znaczenie tej rewolucji, możemy stwierdzić, że jest ona:

  1. walką o odrzucenie przeszłości i zbudowanie lepszej przyszłości;
  2. walką między socjalizacją z czasów sowieckich a socjalizacją z okresu niepodległości;
  3. walką miedzy myśleniem kierującym się stereotypami a myśleniem niezależnym.

Jest to w głównej mierze rewolucja wartości. Zatem warto dodać kilka słów o metodach i rezultatach protestów.

Sukces tej rewolucji polega na zastosowaniu metody pokojowego i pozbawionego przemocy nieposłuszeństwa. W pierwszych dniach miały miejsce represyjne działania policji, która teraz działa bardziej powściągliwie, ponieważ ludzie nie podejmują działań mogących zagrozić ładowi konstytucyjnemu. Wszystkie działania podjęte przez rząd w celu stłamszenia protestów wywołały skutki uboczne. Sprawiły bowiem, że ruch stał się silniejszy, bardziej zmobilizowany i bardziej zdeterminowany. Po pierwsze, kiedy Serż Sarkissjan odszedł od stołu negocjacyjnego oświadczając, że nie może sobie wyobrazić negocjowania w obecności dziennikarzy, lider opozycji w trakcie protestu został siłą zatrzymany na jeden dzień. Potem protesty narastały niczym kula śniegowa. Następnego dnia Nikol Paszinjan został uwolniony i tego samego dnia premier Sarkissjan ustąpił ze stanowiska.  Ludzie obwołali 23 kwietnia dniem zwycięstwa nad Serżem Sarkissjanem, ponieważ kolejny dzień, 24 kwietnia, był dniem poświęconym pamięci ofiar ludobójstwa Ormian. 25 kwietnia partia rządząca ogłosiła, że pełniący obowiązki premiera Karen Karapetjan może zostać kandydatem na to stanowisko. Jednak w tej sytuacji protesty skierowały się przeciwko Karapetjanowi i jego kandydaturę wycofano, a partia rządząca zapowiedziała, że w kolejnym głosowaniu w Zgromadzeniu Narodowym będzie uczestniczyć tylko jeden kandydat na premiera i będzie to kandydat społeczeństwa, Nikol Paszinjan. Należy zauważyć, że pozostałe trzy ugrupowania w parlamencie oświadczyły, że poprą Paszinjana. Głosowanie odbyło się 1 maja, ale Nikol Paszinjan nie został wybrany premierem, ponieważ nominalnie rządząca partia, obecnie pozbawiona politycznej wiarygodności, nie zagłosowała na niego. Wynik głosowania brzmiał 45 głosów „za” wobec 56 „przeciw”, a więc różnica wyniosła 11 głosów. Transmisję internetową obrad parlamentu oglądało na wielkim ekranie ćwierć miliona ludzi zgromadzonych na Placu Republiki. Nie byli oni rozczarowani wynikami, bo wiedzieli, że nikt nie może odebrać im zwycięstwa. Następnego dnia rozpoczęła się nowa fala protestów, w których uczestniczyło coraz więcej ludzi. Działania partii rządzącej były nielogiczne, ponieważ wiadomo, że parlamentarzyści powinni postępować zgodnie z wolą ludu, a nie według swojego stanowiska w tym procesie.

Należy też koniecznie wspomnieć o tym, że społeczność międzynarodowa i media dość szeroko relacjonują wydarzenia polityczne w Armenii. Wszyscy wspierają demokratyczny charakter protestów i pragną pokojowego rozwiązania sytuacji z uwzględnieniem woli społeczeństwa.

Dlatego też należy stwierdzić, że ta rewolucja oznacza również odrodzenie się ormiańskiej cywilizacji i archetypu kulturowego. Jesteśmy przekonani, że nasz naród ma wielki potencjał demokratyczny oraz wolę, żeby go wykorzystać. Ten proces jest nieodwracalny. Parta rządząca nadal nie ma mandatu. Jej strategia nie jest skuteczna, ponieważ teraz suwerenem jest naród. Jedynym rozsądnym i racjonalnym rozwiązaniem kryzysu politycznego będzie zaakceptowanie przez partię rządzącą zwycięstwa narodu i rozpoczęcie negocjacji prowadzących do pokojowego przekazania władzy przywódcy rewolucji, a potem zorganizowanie nowych wyborów parlamentarnych. W innym razie kryzys się pogłębi i być może nawet zagrozi bezpieczeństwu narodowemu. Osobliwą cechą ormiańskiej aksamitnej rewolucji jest to, że do tej pory nie było żadnych śmiertelnych ofiar. Bezkrwawa rewolucja to jedyne rozwiązanie, którego oczekują ludzie, i jestem pewien, że społeczność międzynarodowa oczekuje tego samego. Chcemy demokracji, w której naród jest głównym źródłem władzy. Następne głosowanie w celu wybrania premiera jest zaplanowane na 8 maja. Mam nadzieję, że zwycięstwo narodu zostanie uznane przez parlamentarzystów.

Emil Ordukhanyan  (Erywań, Armenia)

Tłumaczył z języka angielskiego Sławomir Nowodworski

Emil Ordukhanyan – doktor nauk politycznych,  profesor nadzwyczajny, wykładowca, założyciel Ormiańskiej Sieci Nauk Politycznych (www.armpolsci.com). Profesor Wydziału Nauk Politycznych w Instytucie Filozofii, Socjologii i Prawa Narodowej Akademii Nauk w Armenii. Wykładowca w Katedrze UNESCO z zakresu praw człowieka, demokracji i studiów europejskich w Erywańskim Uniwersytecie Języków i Nauk Społecznych, w Katedrze Teorii i Historii Nauk Politycznych w Państwowym Uniwersytecie w Yerevan, w Katedrze Nauk Politycznych w Międzynarodowym Centrum Naukowo-Edukacyjnym Narodowa Akademia Nauki Armenii. Członek Stowarzyszenia Nauk Politycznych Midwest (USA), Międzynarodowego Stowarzyszenia Nauk Politycznych (Kanada).

Armenia jest słynna ze świetnych szachistów. W szkołach nauka szachó jest obowiązkowa. Erywań, centrum stolicy Armenii. Fot. Aleksandra Zińczuk, 2017.

Armenia jest słynna ze świetnych szachistów. W szkołach nauka szachó jest obowiązkowa. Erywań, centrum stolicy Armenii. Fot. Aleksandra Zińczuk, 2017.

Armenia jest kolebką chrześcijaństwa. Pierwsze świątynie wciąż można zobaczyć w górskich terenach. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia jest kolebką chrześcijaństwa. Pierwsze świątynie wciąż można zobaczyć w górskich terenach. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Kaskady w Erywaniu, zaprojektowane przez architektka Aleksandra Tamaniana. Miejsce koncertów na świeżym powietrzu oraz Muzeum Sztuki Cafesjiana. Fot. Aleksandra Zińczuk, 2017.

Kaskady w Erywaniu, zaprojektowane przez architektka Aleksandra Tamaniana. Miejsce koncertów na świeżym powietrzu oraz Muzeum Sztuki Cafesjiana. Fot. Aleksandra Zińczuk, 2017.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Armenia. Fot. Aleksandra Zińczuk.

Flaga Armenii.

Flaga Armenii.