Strona główna/NOWOŚCI WYDAWNICZE (HISTORIA). Relacje pomiędzy polskimi, żydowskimi i ukraińskimi studentami

NOWOŚCI WYDAWNICZE (HISTORIA). Relacje pomiędzy polskimi, żydowskimi i ukraińskimi studentami

Dzięki uprzejmności wydawnictwa Neriton i Autorki, publikujemy fragment książki oraz zapraszamy na spotkanie autorskie.

Przyjaciele, koledzy, wrogowie? Relacje pomiędzy polskimi, żydowskimi i ukraińskimi studentami Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie w okresie międzywojennym (1918–1939) – dr Ewa Bukowska-Marczak

Książka stanowi próbę odpowiedzi na pytania o relacje studentów Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie w okresie międzywojennym. W latach 1918–1939 na uczelniach wyższych Lwowa studiowali przedstawiciele różnych nacji i wyznań. Wśród nich znajdowali się Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy, Rumuni. Pomiędzy słuchaczami poszczególnych narodowości (rekrutującymi się przeważnie ze środowisk nacjonalistycznych) dochodziło do konfliktów. Dlaczego młodzież ukraińska milej wspominała Uniwersytet Lwowski z czasów austro-węgierskich niż Uniwersytet Jana Kazimierza? Dlaczego na terenie uczelni dochodziło do krwawych pobić słuchaczy pochodzenia żydowskiego? Dlaczego sprawcy napadów nie ponosili kar za swoje czyny?

To niektóre z pytań, jakie autorka bierze na swój warsztat badacza. Oto wybrane fragmenty:

W środowisku narodowym powszechnie uważano, że źródeł niechęci Polaków do Żydów należało upatrywać w ich odmienności kulturowej i językowej. W trakcie zjazdu rady Młodzieży Wszechpolskiej, który odbył się w Warszawie w maju 1932 r., podkreślano, że „Żydzi są elementem obcym Polsce pod względem rasy, ducha, kultury i dziejów”. Wobec tej przesłanki uznawano ich za naturalnych wrogów, realizujących cele sprzeczne z „dążeniami dziejowymi i interesami narodu polskiego”1). Stanisław Vincenz w Dialogach lwowskich zauważył z kolei, że wielu lwowskich Żydów było zasymilowanych i spolonizowanych. Podkreślał, że nawet syjonistyczna „Chwila”, która powstała w niedługim czasie po ekscesach z listopada 1918 r., odnosiła się do władz państwowych bardzo lojalnie 2). Dziennik, który w okresie wojny polsko-ukraińskiej zapowiadał neutralność Żydów wobec walczących stron, z biegiem czasu rzeczywiście zaczął wykazywać życzliwość wobec władz polskich. Wyrazem tej polityki było chociażby opublikowanie dość entuzjastycznego artykułu poświęconego pierwszej sesji sejmu. W kolejnych numerach pisma można było dostrzec treści zmierzające do zmniejszenia dystansu pomiędzy Polakami i Żydami. Nie należy jednak zapominać, że duży wpływ na zawartość publikowanych artykułów miała cenzura 3).
Jacek Kuroń, który we Lwowie spędził swoje młode lata, podkreślał, że wielu przedstawicieli żydowskiej inteligencji mieszkało w jego kamienicy. Ich dzieci były jego przyjaciółmi. O tym, że są Żydami, miał się dowiedzieć dopiero w momencie, gdy do miasta wkroczyli Niemcy 4).

Społeczność żydowska Uniwersytetu Jana Kazimierza była pod wieloma względami zróżnicowana. Studenci wywodzili się z różnych domów, regionów geograficznych, z mniejszych i większych miejscowości. Już samo zderzenie z wielkomiejskim środowiskiem Lwowa i uniwersytetem dla każdego z nich mogło stanowić zupełnie nowe, nieznane dotąd doświadczenie5. Umożliwiało głębsze poznanie świata „innych”.

Ludwik Stöckel, jeden z żydowskich studentów Uniwersytetu Jana Kazimierza, spędził dzieciństwo i wczesną młodość w niewielkim miasteczku Tłuste pod Czortkowem. Wracając pamięcią do czasów szkolnych, wspominał, że w Tłustem brał udział w „walnych zebraniach” kolegów, na które zapraszano tylko Żydów. Zwracał uwagę na pewną separację pomiędzy młodzieżą chrześcijańską a żydowską. Pisał: „Z katolikami żyliśmy wprawdzie dobrze, ale nie wciągaliśmy ich w sferę naszego życia towarzyskiego”6. Podkreślał, że przyjaźń pomiędzy młodzieżą katolicką i żydowską nie była w wśród tej pierwszej postrzegana entuzjastycznie. W okresie nauki szkolnej Stöckel, będąc świadomym własnej odrębności, nie dostrzegał jednak silnych więzów, które by go łączyły z kulturą żydowską. Łatwiej przychodziło mu myślenie i pisanie w języku polskim niż w hebrajskim, którego z trudem się uczył7. Wydaje się, że na proces ostatecznego ukształtowania jego tożsamości wpłynęły dopiero kolejne etapy edukacji, w szczególności zaś doświadczenia lat studenckich i zetknięcie z jawnym antysemityzmem8. Na Uniwersytecie Jana Kazimierza stał się zwolennikiem prądów syjonistyczno-socjalistycznych. Mieszkając we Lwowie, zapisał się do związku akademickiego przy Zjednoczonej Partii Hitachdut Poalej Syjon, a następnie wstąpił do Związku Akademików Syjonistów-Socjalistów. Myślał o porzuceniu studiów we Lwowie i wyjeździe do Jerozolimy i Hajfy9.

Końcowy okres nauki w gimnazjum i początkowy w szkole wyższej dla wielu słuchaczy stanowił czas przemyśleń i weryfikacji dotychczasowych poglądów. Studenci żydowscy dorastali pośród różnych orientacji ideowych i kulturowych. Z pewnością duża część młodzieży wstępującej w mury Uniwersytetu Jana Kazimierza wychowała się w tradycyjnych domach, ale byli też i tacy, którzy się polonizowali. Niektórzy spośród nich zmieniali wyznanie. W styczniu 1935 r. „Nasz Prapor” donosił o procesie karnym żydowskiego studenta medycyny o nazwisku Lutinger, który ożenił się i przeszedł na chrześcijaństwo10. Wielu Żydów uważało się faktycznie za Polaków lub z różnych względów oficjalnie deklarowało polską tożsamość. Małka Klausner i Aron Pfeffer, podejmujący w połowie lat trzydziestych studia prawnicze na Uniwersytecie Jana Kazimierza, w dokumentach składanych podczas rekrutacji określili swoją przynależność państwową i narodowość jako polską. Za język ojczysty również uznali polski. We Lwowie język ten deklarowano o wiele częściej niż chociażby w Wilnie. Na Uniwersytecie Stefana Batorego raczej wybierano jidysz11. Inna ze studentek Wydziału Prawa, Ada Stockówna, zadeklarowała narodowość żydowską i język hebrajski12. Rachela Auerbach, która w latach dwudziestych podjęła na lwowskiej wszechnicy studia z zakresu filozofii i psychologii, w centrum nowoczesnej tożsamości żydowskiej stawiała kulturę jidysz13. Za ciekawy przykład samoidentyfikacji może posłużyć postać Pesacha Starka, czyli Juliana Stryjkowskiego14. Przyszły pisarz uważał język jidysz za pospolity, sam natomiast fascynował się językiem hebrajskim, w którym próbował pisać swoje pierwsze wiersze. Należał też do syjonistycznej organizacji Szomer. Mimo tych zainteresowań zdecydował się na podjęcie studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jana Kazimierza15. Wyniesioną z domu kulturę konfrontował zarówno z polską, jak i ukraińską16.

Polska młodzież nacjonalistyczna zwykle nie zwracała większej uwagi na deklaracje personalne czy tożsamościowe swoich kolegów. Członkowie organizacji związanych z obozem narodowym zazwyczaj sami podejmowali arbitralne decyzje w kwestii zakwalifikowania poszczególnych osób do konkretnej społeczności17. Różnice pomiędzy młodzieżą żydowską nie miały większego znaczenia w gronie studentów reprezentujących skrzydło narodowe. Spoglądano na nich wedle prostego schematu, który dopuszczał jedynie podział na „swoich” i „obcych”. Nie wchodziły również w rachubę żadne koncepcje asymilacyjne, które na ogół określano jako „zbankrutowane” lub „pozorne”. Z pewnością wpływ na ugruntowanie takiego stanowiska wywarła opinia prasy katolickiej. Krytykowała ona program asymilacji, próbując udowodnić, że Żydzi opierali się procesom polonizacyjnym. W latach dwudziestych poglądy te utrwaliły się w świadomości szerokich elit katolickich. Jednocześnie w międzywojennej Polsce sytuacja podwójnej tożsamości okazywała się w wielu wypadkach czymś nie do zaakceptowania. Pod wpływem rozwijających się teorii rasistowskich coraz większą wagę przywiązywano do „prawa krwi”, według którego narodowość dziedziczy się po rodzicach18.

Wpływ na radykalizację części polskiej młodzieży studiującej na Uniwersytecie Jana Kazimierza wywarł szereg różnych czynników. Jednym z nich była postawa przywódców lwowskich organizacji młodzieżowych hołdujących ideom narodowym. Według Klaudiusza Hrabyka19, związanego w okresie międzywojennym z Obozem Wielkiej Polski, ówczesną młodzież niepokoiła znaczna liczba Żydów w medycynie i adwokaturze oraz w kręgach świata kultury. Z czasem na czoło towarzystw akademickich wysuwali się przywódcy coraz bardziej radykalni, nieraz wręcz fanatyczni. Akcja antyżydowska przechodziła na tory kampanii o znamionach rasistowskich, oceniającej wszystkich Żydów jako przeciwników czy wrogów20. Hrabyk, wspominając po latach sylwetki liderów lwowskich wszechpolaków (m.in. studentów Uniwersytetu Jana Kazimierza: Jana Bogdanowicza, Adama Macielińskiego i Hermana Scheuringa), zarzucał im brak jakiegokolwiek krytycyzmu czy liberalizmu w poglądach oraz schematyczne myślenie. Uważał ich za fanatyków ślepo wierzących w oficjalnie głoszone hasła21. Jednocześnie czołowi działacze Młodzieży Wszechpolskiej okazywali się sprawnymi agitatorami, którzy poprzez uprawianie śmiałej, zdecydowanej retoryki potrafili angażować tłumy młodych ludzi. Z pewnością olbrzymi wpływ na skierowanie młodzieży w kierunku antysemickim wywarły również poglądy polityków ówczesnej endecji22. Nie bez znaczenia pozostawał głos środowisk katolickich, śmiało forsujących hasło „albo Polska będzie katolicka, albo przestanie być Polską”23.

Piotr Babczyszyn, który w latach dwudziestych podjął studia na Uniwersytecie Jana Kazimierza, zauważył, że część polskich studentów doszukiwała się u młodzieży żydowskiej postaw aroganckich. Wspominał, że w czasach jego studiów na wykłady trzeba było przychodzić na długo przed ich rozpoczęciem, bo w przeciwnym razie wysłuchiwało się ich na stojąco. Babczyszyn zauważał, że szczególny spryt w zdobywaniu miejsc siedzących wykazywała młodzież żydowska. Rezerwowała ona wolne miejsca, układając na ławach czapki, notatki, czy książki czekające na tych, którzy nadejdą później. „Złościło to nas, kiedy musieliśmy stać; miejsca były wolne, ale zarezerwowane. Dopiero przed rozpoczęciem wykładu zjawiali się koledzy lub koleżanki Żydzi, przepychając się do zarezerwowanych ławek”24.

Innym razem Babczyszyn zwrócił uwagę na Żydówkę, która po całonocnym balu pojawiła się na uczelni w stroju karnawałowym, manifestacyjnie spóźniając się na wykład profesora Twardowskiego. Uważał jej zachowanie za prowokacyjne. Podkreślał, że uboga młodzież nie mogła sobie w tamtych czasach pozwolić na udział w podobnych zabawach. Aby w nich uczestniczyć, trzeba było liczyć się z wieloma wydatkami. Według Babczyszyna widok studentki w kosztownej balowej sukni, przepychającej się w trakcie wykładu do zarezerwowanej przez kolegów ławy, irytował sporą część obecnej na sali społeczności akademickiej25.

Wielu słuchaczy uważało, że młodzież żydowska posiadała ogromną przewagę materialną nad studentami polskimi. Niektórzy z nich starali się podważać kompetencje intelektualne swoich kolegów, przyklejając im łatkę ignorantów, którym tylko cudem udało się przebrnąć przez studia26. Ową argumentację wykorzystywano do podburzania innych słuchaczy, zwłaszcza tych pochodzących z prowincji. Nie w każdym jednak przypadku sytuacja materialna studentów żydowskich była komfortowa. W latach trzydziestych wielu z nich podzieliło los swoich polskich kolegów masowo opuszczających uniwersytety. Roma Hiss i Leon Schenkel z powodu braku odpowiednich funduszy zostali zmuszeni do rezygnacji ze studiów podjętych na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym UJK27.

Uprawiana przez młodzież narodową propaganda dotycząca sposobu rozwiązania „kwestii żydowskiej” nie odbiegała zbytnio od idei formułowanych przez popularne pisma nacjonalistyczne i katolickie, w których sięgano po argumenty historyczne, psychologiczne, ekonomiczne i religijne28. Sporo światła na stosunek, jaki do młodzieży żydowskiej miała radykalnie usposobiona częś

studentów, rzuca lektura ulotek rozpowszechnianych w uczelnianych murach. Często już same nagłówki przyciągały uwagę czytelników podniosłym stylem, patetycznymi określeniami czy przestrogą przed grożącym niebezpieczeństwem. W ulotkach Żyd jawił się jako wróg Polski i Polaków, kłamca, oszust. Nie brakowało w nich surowych ocen i porównań przemieszanych z podniosłymi sformułowaniami. Na ogół treść tych ulotek nie odbiegała od poglądów wyrażanych w całym kraju przez środowiska prawicowe. Roman Dmowski w Myślach nowoczesnego Polaka uważał Żydów za obcych Polakom pod względem kultury i obyczajów moralnych. Oskarżał ich o rozwijanie kosmopolityzmu29. Wojciech Korfanty posądzał ich o szkodzenie interesom gospodarczym państwa polskiego. Wielu księży katolickich opowiadało się za podjęciem walki ekonomicznej z Żydami, postulując, aby wziął w niej udział cały, solidarny naród30. Poglądy liderów prawicy wywierały wpływ na liczne środowiska sympatyzujące z tą orientacją. Publicyści narodowo-demokratyczni, inspirowani podobnymi hasłami i opiniami, oskarżali Żydów o zmonopolizowanie handlu i części produkcji przemysłowej, a także o bogacenie się w drodze wyzysku. Posądzali ich o spekulację, oszustwa, demoralizację społeczeństwa31. Podobnych treści można się było doszukać w ulotkach kolportowanych przez studentów uczelni wyższych. Jedna z nich ukazywała wzajemne współżycie Polaków i Żydów w świetle iście biologicznym:

„Ucząc się przyrody, poznaliśmy, że na świecie mamy bardzo dużo pasożytów, żyjących na cudzych łodygach i odżywiających się ich sokami. Tak samo i w narodzie polskim mamy strasznego pasożyta, ale już nie na poszczególnych jednostkach żyjących, lecz na całym społeczeństwie”32.

Określanie Żydów jako „pasożytów” żyjących na koszt społeczeństwa także i w tym wypadku nie stanowiło jednak novum. Pojawiało się już wcześniej nie tylko w publicystyce czy oficjalnych wypowiedziach inteligencji. Można było je spotkać także w niektórych podręcznikach szkolnych do nauki geografii i wiedzy o Polsce z pierwszej połowy lat dwudziestych33.

W innych ulotkach studenci podkreślali, że Żydzi piastują wysokie stanowiska w rządach poszczególnych państw, stanowiąc zagrożenie dla świata chrześcijańskiego. „Oni pchają się do uniwersytetów i akademii, aby mieć także naukę na swe usługi” – głosiła jedna z ulotek, w której przestrzegano przed nauczaniem historii polskiej przez profesorów pochodzenia żydowskiego: Szymona Askenazego i Marcelego Handelsmana34. „Zgubnych” wpływów doszukiwano się również w utworach literackich Juliana Tuwima35. Z kolei prezes lwowskiej Czytelni Akademickiej Adam Macieliński bił na alarm przed innym zagrożeniem: ostrzegał przed sytuacją, w której miejsca w samorządzie, administracji i szkolnictwie będą obejmować tylko „obcy”36. To właśnie ostatnia z wymienionych przestróg miała wywrzeć największy wpływ na myślenie młodzieży studenckiej lat dwudziestych i trzydziestych.

Po zakończeniu walk o Lwów młodzież ukraińska znalazła się w trudnej sytuacji. Polscy studenci, którzy znacznie przyczynili się do opanowania miasta 22 listopada 1918 r., tryumfowali. Uznawali siebie samych za pokolenie zwycięzców, którym po zakończonych działaniach wojennych w pierwszej kolejności przysługiwało prawo do nauki w szkołach wyższych. W listopadzie 1920 r. polska młodzież akademicka zwróciła się do władz lwowskich uczelni z prośbą o powołanie komisji koleżeńskich, odpowiedzialnych za wykluczanie z uczelni osób, które nie odbyły służby wojskowej. Ukraińcy mieli uzyskać prawo do studiowania pod warunkiem, że uznają się za obywateli Rzeczypospolitej37. Polscy studenci, którzy rozpoczynali swą edukację w późniejszym okresie, w odezwach i ulotkach tytułowali się mianem „spadkobierców Orląt”38. Jacek Kuroń (który w momencie wybuchu II wojny światowej miał zaledwie pięć lat), wspominając swoje wczesne dzieciństwo pisał, że upływało ono w powszechnej atmosferze kultu Orląt, który we Lwowie był czymś naturalnym, wszechobecnym39. Z drugiej strony pamięć o wydarzeniach z listopada 1918 r. była żywa w kręgach młodzieży ukraińskiej. Mówiło się o nich w domach, czytało się o nich w publikacjach wydawanych przez towarzystwo kombatantów „Czerwona Kalina”40.

Po zakończeniu walk z lat 1918–1920 Uniwersytet Lwowski przestał być uczelnią, jaką studenci znali z czasów monarchii austro-węgierskiej. Piotr Babczyszyn wspominał, że po tamtych czasach pozostały „pamiątki” w postaci pociętych nożami obrazów i porozbijanych płaskorzeźb na korytarzach gmachu przy ulicy św. Mikołaja. Były to pozostałości po rozruchach ukraińsko-polskich z początku XX w. Choć od tych wydarzeń minęło wiele czasu, nikt tych eksponatów nie usuwał, pozostały więc zniszczone na swoich miejscach. Babczyszyn uważał, że miały przypominać o tamtych zajściach, pozostawiając po nich trwały ślad41.

Słuchacze ukraińscy rozpoczynający studia na początku lat dwudziestych przedkładali sprawy związane z rozwojem życia narodowego ponad partykularne interesy jednostki. Byli to ludzie gotowi do licznych poświęceń i wyrzeczeń. Ci młodzi różnili się jednak między sobą. Jedni z nich roztaczali romantyczne, rewolucyjne wizje, inni stali natomiast na twardych, realistycznych stanowiskach. Byli wśród nich zarówno studenci nacjonalistyczni, jak i komunizujący sympatycy DOPS-a, spoglądający w stronę Ukrainy Radzieckiej. Jeszcze innych niewiele interesowały zagadnienia polityczne czy ideowe – pragnęli tylko mieć możliwość kształcenia się w szkołach wyższych.

Mychajło Dragan pochodził z niewielkiej wioski pod Borysławiem i od najmłodszych lat interesował się sztuką. Jego ojciec chciał zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze wykształcenie, więc posłał syna na naukę do Drohobycza, a później do ukraińskiego gimnazjum w Przemyślu. W tym czasie młody Dragan uczył się gry na skrzypcach i marzył, aby w przyszłości podjąć studia z dziedziny architektury lub malarstwa. Marzenia te przerwała wojna polsko-ukraińska, w czasie której stał się żołnierzem Ukraińskiej Halickiej Armii. Po zakończeniu walk dla takich studentów jak on we lwowskich szkołach wyższych nie było miejsca42. Stosowano ograniczenia względem kandydatów narodowości ukraińskiej, wymagając od nich przyznawania się do obywatelstwa polskiego. Zgodnie z rozporządzeniem rektorskim z 14 sierpnia 1919 r. na Uniwersytet Jana Kazimierza przyjmowano tylko absolwentów szkół gimnazjalnych, którzy zadośćuczynili obowiązkowi służby wojskowej w armii polskiej lub z różnych powodów nie zostali do niej przyjęci43.

Młodzież ukraińska postanowiła zawalczyć o swoje prawa w drodze negocjacji z władzami uczelnianymi. Do rektoratu przybywały delegacje słuchaczy z żądaniem przywrócenia praw Ukraińców sprzed listopada 1918 r.44 W składzie tej z 20 listopada 1919 r. znalazł się Jarosław Czyż45. Rektor zlekceważył postulaty wysuwane przez studentów. Oznajmił, że zgodnie ze swoim rozporządzeniem z 14 sierpnia 1919 r. na studia przyjmie tylko wybranych – tych, którzy odbyli służbę w polskiej armii lub w armiach sojuszniczych. Kolejna delegacja (w której uczestniczyli m.in. Mychajło Matczak, Osyp Filas i Iwan Mojsej) zgłosiła się w rektoracie wiosną 1921 r. Młodzież żądała przyjęcia na uczelnię, oświadczając, że nie uznaje przynależności do państwa polskiego46. Domagano się przywrócenia praw studenckich sprzed 1918 r. oraz powrotu do pracy ukraińskich profesorów. Również i tym razem stanowisko rektora było bezwzględne47. Niechęć wobec władz uczelni umocniła natomiast odpowiedź Emanuela Macheka, który stwierdził, że stawiać warunki mogą tylko ci, którzy wygrywają wojnę48.

Postawa odrzucająca polską przynależność państwową budziła niezadowolenie w kręgach polskich słuchaczy. Także i oni w trakcie wieców obwieszczali, że nie dopuszczą do szkół wyższych Ukraińców, którzy nie spełnili obowiązku służby wojskowej49.

Po nieudanych pertraktacjach z rektoratem młodzież ukraińska postanowiła w sposób manifestacyjny zaświadczyć o swoich prawach do nauki. W jej gronie wyłoniły się dwie zasadnicze frakcje: jedna z nich opowiadała się za bojkotem Uniwersytetu Jana Kazimierza, druga zaś, w związku z nadaniem początkowym zarządzeniom rektorskim charakteru przejściowego, przychylała się ku normalnym zapisom młodzieży ukraińskiej na uczelnię50. W początkach maja rada Ukraińskiego Studenckiego Związku (USS) wysunęła pierwsze propozycje co do bojkotu polskiego uniwersytetu51. Ostateczne decyzje w tej kwestii zapadły w lipcu 1921 r., w czasie trzydniowego zjazdu studentów Galicji. Powołano specjalną komisję, która miała za zadanie bojkotować studentów zapisujących się na wszechnicę52.

Jesienią 1921 r. młodzież rozpoczęła naukę w ramach nowo utworzonego Ukraińskiego Tajnego Uniwersytetu. Jednym ze słuchaczy, który podjął studia w ramach wydziału filozoficznego ukraińskiej szkoły wyższej, był Mychajło Dragan53. Po przybyciu do Lwowa stał się członkiem Zawodowej Organizacji Studentów Ukraińskich (PROFORUS)54 i zamieszkał w lokalu przy ul. św. Marka 20, odstąpionym na rzecz tajnej organizacji przez siostry bazylianki. Będąc słuchaczem Ukraińskiego Tajnego Uniwersytetu (UTU), Dragan formułował rezolucje opowiadające się za bojkotem wszystkich polskich uczelni. Był jednocześnie zdecydowanym przeciwnikiem wyjazdu młodych Ukraińców na studia zagraniczne55.

Studentów, którzy w okresie działalności UTU złamali niepisane zasady i wstąpili na polską uczelnię, było niewielu. Ta garstka odstępców nie cieszyła się sympatią pośród ukraińskiej młodzieży. Przekonał się o tym w 1923 r. Mychajło Łohaza, będący wówczas uczniem gimnazjum w Stanisławowie. W czasie wycieczki do Lwowa kupił bilet na operetkę Bajadera wystawianą w Teatrze Stadnyka, w sali Instytutu Muzycznego im. Łysenki. Występu ostatecznie jednak nie obejrzał. Tuż przed jego rozpoczęciem po widowni rozeszła się pogłoska, że na scenie występuje student – „chruń” (dosłownie: „świnia”). Zebrani zaczęli masowo opuszczać salę. Wtedy uczeń stanisławowskiego gimnazjum zrozumiał, że walkę o utworzenie Ukraińskiego Tajnego Uniwersytetu popierali nie tylko studenci, ale całe ukraińskie społeczeństwo56.

1 ZNiO, 13509/III, Ulotki Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej oraz papiery różne z lat 1931–1939, k. 165.
2 S. Vincenz, Dialogi lwowskie. Po stronie dialogu, t. 2, Warszawa 1983, s. 112–120. Warto zauważyć, że w jednym z numerów „Chwili”, wydanym bezpośrednio przed wybuchem wojny (28 VIII 1939), opublikowano rezolucję Emila Sommersteina, w której lwowscy Żydzi deklarowali dyspozycyjność wobec władz Rzeczypospolitej i gotowość „poniesienia ofiary życia i mienia na rzecz obrony Państwa, jego niepodległości i nienaruszalności granic”, zob. http://www.lwow.com.pl/rocznik/chwila.html [dostęp: 1 V 2016].
3 Zob. A. Landau-Czajka, Polska to nie oni. Polska i Polacy w polskojęzycznej prasie żydowskiej II Rzeczypospolitej, Warszawa 2015, s. 82–86.
4 J. Kuroń, Autobiografia, Warszawa 2011, s. 22.
5 N. Aleksiun, Together but Apart: University Experience of Jewish Students in the Second Polish Republic, w: „Acta Poloniae Historica”, 109 (2014), s. 119.
6 Zob. „Lud.” (Ludwik Stöckel), w: Ostatnie pokolenie. Autobiografia polskiej młodzieży żydowskiej okresu międzywojennego ze zbiorów YIVO Institute for Jewish Research w Nowym Jorku, oprac. A. Cała, Warszawa 2003, s. 344.
7 Język polski, wprowadzony do szkolnictwa jako powszechny, stanowił w okresie międzywojennym czynnik określania statusu społecznego oraz zwiększania szans edukacyjnych i zawodowych. Według najnowszych badań, opartych na danych rządowych, w 1937 r. do polskich szkół uczęszczało aż 81% Żydów w wieku szkolnym, zob. K. Kijek, Polska akulturacja, żydowski nacjonalizm? Paradygmat „akulturacji bez asymilacji” a świadomość polityczna międzywojennej młodzieży żydowskiej na podstawie autobiografii YIVO, w: Wokół akulturacji i asymilacji Żydów na ziemiach polskich, red. K. Zieliński, Lublin 2010, s. 85–89.
8 Zob. K. Kijek, Dzieci modernizmu. Świadomość, kultura i socjalizacja polityczna młodzieży żydowskiej w II Rzeczypospolitej, Wrocław 2017, s. 250–258. Ważną rolę w państwowej polityce integracji mniejszości odgrywało szkolnictwo, jednak podstawy programowe nie zawsze wpływały pozytywnie na integrację młodzieży polskiej z uczniami żydowskimi. Wzmacniały za to poczucie odrębności od kultury polskiej, która była traktowana w sposób uprzywilejowany. Zdarzało się również, że w podręcznikach do religii forsowano treści ukazujące Żydów w niekorzystnym świetle.
9 Zob. „Lud.” (Ludwik Stöckel)…, s. 348, 355, 361, 372–375.
10 Любовна трагедія студента вихреста, „Наш Прапор”, 1935, ч. 4, с. 7.
11 Zob. H. Wittlinowa, Atlas szkolnictwa wyższego, Warszawa 1937, s. 16.
12 DALO, f. 26, op. 14, sp. 1799, k. 23, 35, 43, Kwestionariusze osobowe studentów Wydziału Prawa: Małki Klausner, Arona Pfeffera, Ady Stockównej.
13 Uparta i ambitna. O „Pismach z getta warszawskiego Racheli Auerbach”, https://kulturaliberalna.pl/2016/03/22/rachela-auerbach-pisma-z-getta-warszawskiego-zapis-debaty/ [dostęp: 20 I 2017].
14 Julian Stryjkowski (Pesach Stark) (1905–1996) – pisarz pochodzenia żydowskiego; w 1932 r. obronił doktorat pod kierunkiem Juliusza Kleinera i rozpoczął pracę jako nauczyciel w gimnazjum żydowskim w Płocku. Rok później został zwolniony po oskarżeniu o rozpowszechnianie prądów komunistycznych. W 1934 r. wstąpił do KPZU; w 1943 r. stał się członkiem Związku Patriotów Polskich i PPR. Wśród jego najważniejszych prac znalazły się m.in. Przybysz z Narbony, Sen Azrila, Wielki strach. Jego książka Austeria została uznana przez ukazujące się w Monachium pismo „Na Antenie” za najlepszą książkę 1966 r.
15 Ocalony na Wschodzie. Z Julianem Stryjkowskim rozmawia Piotr Szewc, Cavaillon 1991, s. 28; Julian Stryjkowski, pisarz zgładzonego narodu, http://gazeta.us.edu.pl/node/209681 [dostęp: 20 II 2016]. O swoim zainteresowaniu językiem hebrajskim pisarz wypowiadał się w następujący sposób: „Z trudem torował sobie drogę język polski, a potem hebrajski. Nie ten z chederu, gdzie chóralna nauka sprzyjała markowaniu i można było myśleć o niebieskich migdałach, nie ten hebrajski z aszkenazyjską (niemiecką) brzydką wymową, ale z wymową sefardyjską (hiszpańską), dźwięczną i czystą, jaką mówili dawni Hebrajczycy. Kochałem ten język, miałem już dwanaście lat i należałem do syjonistycznej organizacji Szomer. Miłość ta wyparła moją miłość do mowy polskiej. Mając dwanaście lat nie tylko czytałem Bialika, Czernichowskiego, Szneura w oryginale, ale sam popełniałem wiersze w świętym języku”.
16 http://culture.pl/pl/tworca/julian-stryjkowski [dostęp: 22 II 2016].
17 Szerzej na temat deklaracji tożsamościowych zob.: K. Kotyńska, Lwów. O odczytaniu miasta na nowo, Kraków 2015, s. 91–93; A. Landau-Czajka, Syn będzie Lech… Asymilacja Żydów w Polsce międzywojennej, Warszawa 2006, s. 125–155.
18 Zob. A. Landau-Czajka, Syn będzie Lech…, s. 125 i n.; D. Libionka, Obcy, wrodzy, niebezpieczni: obraz Żydów i „kwestii żydowskiej” w prasie inteligencji katolickiej lat trzydziestych w Polsce, „Kwartalnik Historii Żydów”, 2002, nr 3, s. 321; A. Graboń, Problematyka żydowska na łamach prasy akademickiej w okresie międzywojennym, Kraków 2008, s. 257;
19 Klaudiusz Hrabyk (1902–1989) – polski działacz narodowo-demokratyczny, współtwórca Młodzieży Wszechpolskiej, redaktor „Słowa Polskiego” oraz „Kuriera Lwowskiego”. W czasie wojny był uczestnikiem powstania warszawskiego, potem udał się na emigrację do Frankfurtu, a następnie do Nowego Jorku. Po powrocie do kraju rozpoczął współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa.
20 ZNiO, 15352/II, K. Hrabyk, Z drugiej strony barykady. Spowiedź z klęski. Lata 1902–1959. Wspomnienia i dzienniki, t. 2: lata 1923–1929, k. 66, 67.
21 Ibidem, k. 245–250.
22 W wielu kręgach upowszechniła się opinia, jakoby Żydzi dość sceptycznie odnosili się już do samego faktu powstania wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej, zob. A Hertz, Żydzi w kulturze polskiej, Warszawa 1988, s. 207; E. Mendelsohn, Żydzi Europy Środkowo-Wschodniej w okresie międzywojennym, Warszawa 1992, s. 62 i in.
23 Zob. R. Modras, Polska katolicka albo nie-Polska. Stosunki polsko-żydowskie w latach 1933–1939 w świetle prasy katolickiej tego okresu, „Studia Judaica”, 3 (2000), nr 2 (6), s. 245.
24 ZNiO, 15336/II/2, Piotr Babczyszyn, Od Gniezny i Seretu po Łynę i Nysę. Wspomnienia, t. 2: 1914–1939, k. 249.
25 Ibidem, k. 250.
26 Zob. P. M. Żukowski, Młodzież Uniwersytetu we Lwowie na przełomie XIX i XX wieku, w: Universitati Leopoliensi. Trecentesimum quinquagesimum anniversarium suae fundationis celebranti. In memoriam, Kraków 2011, s. 431 i n. W marcu 1928 r. do Dziekanatu Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego trafił list ze Lwowa, podpisany przez „Polaka-rygorozanta”. Autor zwracał w nim uwagę, że wielu studentów Żydów po zakończeniu studiów we Lwowie składa rygoroza w Krakowie, by potem „szydzić z wymagań krakowskich”. Autor określał młodzież żydowską jako „nieuków wyciągających swe brudne łapy po tytuł doktora”.
27 Zob. Archiwum Uniwersytetu Iwana Franki (dalej: AUIF), f. 119, op. 1, sp. 4223, k. 2–4, dokumenty Romy Hiss; AUIF, f. 119, op. 1, sp. 4121, k. 1–3, dokumenty Leona Schenkela.
28 Zob. D. Libionka, Obcy, wrodzy, niebezpieczni: obraz Żydów i „kwestii żydowskiej” w prasie inteligencji katolickiej lat trzydziestych w Polsce, „Kwartalnik Historii Żydów”, 2002, nr 3, s. 320.
29 Zob. R. Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, Skultuna 2007, s. 134, 164.
30 Zob. O. Bergmann, Narodowa Demokracja wobec problematyki żydowskiej w latach 1918–1929, Poznań 1998, s. 138 i n.
31 Zob. B. Halczak, Publicystyka narodowo-demokratyczna wobec problemów narodowościowych i etnicznych II Rzeczypospolitej, Zielona Góra 2000, s. 62–65.
32 ZNiO, 13509/III, Ulotki Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej…, k. 197.
33 Zob. A. Landau-Czajka, W jednym stali domu… Koncepcje rozwiązania kwestii żydowskiej w publicystyce polskiej lat 1933–1939, Warszawa 1998, s. 124; eadem, Koledzy czy wrogowie. Obraz mniejszości narodowych w podręcznikach szkolnych okresu międzywojennego, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1997, nr 3–4, s. 7; w oficjalnym wydawnictwie Naczelnego Instytutu Akcji Katolickiej ks. J. Kobyliński pisał o „obcych” w społeczeństwie, których porównywał do „pasożytów”.
34 ZNiO, 13509/III, Ulotki Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej…, k. 10.
35 Ibidem, k. 51. Poszukiwanie „zgubnych” wpływów u autorów żydowskich należy wiązać z faktem, że sympatycy endecji uznawali twórczość pisarzy pochodzenia żydowskiego w języku polskim za zjawisko niebezpieczne; por. B. Halczak, op. cit., s. 64.
36 A. Macieliński, Numerus clausus, „Akademik Polski”, 5 (1931), nr 14–1, XII–I, s. 1.
37 DALO, f. 26, op. 14, sp. 62, k. 1–4, Memoriał wydany przez Egzekutywę Akademickiej Młodzieży we Lwowie w sprawie ustanowienia koleżeńskich komisji kwalifikacyjnych przy wpisach na rok szkolny 1920/1921, 4 XI 1920.
38 Zob. A. Pilch, „Rzeczpospolita akademicka”. Studenci i polityka 1918–1933, Kraków 1997, s. 23; Do Ogółu Polskiej Młodzieży Akademickiej Lwowa. Koleżanki i Koledzy! W dniu 22 b. m. – „Geniuszowi Grodu w hołdzie” (ulotka), Lwów 1928.
39 J. Kuroń, Autobiografia, Warszawa 2011, s. 21.
40 Р. Волчук, Спомини з передвоенного Львова та военного Відня, Київ 2011, s. 63.
41 ZNiO, 15336/II 2, Piotr Babczyszyn, „Od Gniezny i Seretu po Łynę i Nysę. Wspomnienia”, t. 2: 1914–1939, k. 239.
42 Л. Савінова, Михайло Драґан (коротка біографічна довідка), w: Сакралне мистецтво Бойківщини. Наукові читання пам’яті Михайла Драґана, Дрогобич 1997, s. 3–4.
43 A. Pilch, „Rzeczpospolita akademicka”…, s. 26; idem, Studenci wyższych uczelni Lwowa w pierwszych latach Drugiej Rzeczypospolitej, w: Historia, archiwistyka, ludzie. Księga pamiątkowa w pięćdziesiątą rocznicę powołania Archiwum Państwowego w Rzeszowie, Warszawa 2000, s. 258.
44 Młodzież ukraińska żądała m.in. zniesienia numerus clausus dla studentów ukraińskich oraz przywrócenia katedr, które istniały przed wojną. Domagano się również powołania nowych katedr języka ukraińskiego oraz historii i geografii Ukrainy.
45 Jarosław Czyż (1894–1958) – ukraiński działacz społeczny, jeden ze współorganizatorów Ukraińskich Strzelców Siczowych oraz UWO. W 1921 r. był członkiem kolegium UWO, potem wyemigrował do Pragi, gdzie w 1922 r. ukończył studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Karola. Jeszcze w tym samym roku wyjechał do USA, gdzie pełnił funkcję redaktora gazety „Narodna Wola” i był doradcą rządu USA w sprawie narodowości.
46 DALO, f. 26, op. 14, sp. 148, k. 2, Pismo rektora Uniwersytetu Jana Kazimierza do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, 21 IV 1921.
47 Л. Полюга, Життям в довіті за Україну. Спогади, виступи, публікації, Львів 2010, s. 11.
48 А. Портнов, Наука у вигнанні. Наукова і освітня діяльність української еміграції в міжвоенній Польщі (1919–1939), Харків 2008, s. 109; Academia Militans. Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie, red. A. Redzik, Kraków 2015, s. 895.
49 DALO, f. 26, op. 14, sp. 148, k. 2, Pismo rektora UJK do MWRiOP, 21 IV 1921.
50 DALO, f. 26, op. 14, sp. 147, k. 2, Pismo MWRiOP do rektora UJK Jana Kasprowicza, 15 IX 1921.
51 Р. Ковалюк, Український студентський рух на західних землях ХІХ–ХХ ст., Львів 2001, s. 212.
52 Л. Полюга, op. cit., s. 11.
53 Л. Савінова, op. cit., s. 3–4.
54 Głównym celem PROFORUS-a było umożliwianie studentom zdobycia fachowej wiedzy. PROFORUS uzależniał współpracę z polskimi szkołami akademickimi od „zrównania praw ukraińskich szkół wyższych”. W początkach lat dwudziestych organizacja dążyła do zacieśnienia kontaktów studentów z Zachodniej Ukrainy ze słuchaczami z Ukrainy Radzieckiej, głosząc potrzebę odłączenia terytoriów Galicji Wschodniej od Polski i przyłączenia ich do Ukrainy Radzieckiej. W późniejszym czasie zaczęto odstępować od tych postulatów; zob. О. Мазурок, Діяльність „ПРОФОРУСУ” на західноукраїнських землях у 1921–1926 рр. (рукопис), Тернопіль 2015, s. 153, 155–156,162.
55 DALO, f. 271, op. 1, sp. 321, k. 20, Pismo kierownika Ekspozytury Policji Politycznej we Lwowie do Prokuratury Sądu Okręgowego we Lwowie, 24 III 1925; k. 14, Pismo Starosty Drohobyckiego do Prezydium Województwa we Lwowie, 7 III 1925.
56 М. Логаза, Спогад з часів УТУ у Львові, w: Дурні діти (Хроніка наших днів), red. Ю. Р.Крук-Мазепинець, Львів 2012; s. 199–200.

Kultura Enter
2020/01 nr 92

Okładka książki Ewy Bukowskiej-Marczak. Stara fotografia przedstawia kilku studentów w parku.

Okładka książki Ewy Bukowskiej-Marczak.

spotkania z Ewą Bukowską - Marczak i Anną Wilk w Warsztatach Kultury w Lublinie, luty 2020.

spotkania z Ewą Bukowską - Marczak i Anną Wilk w Warsztatach Kultury w Lublinie, luty 2020.